Ostatni Ford Focus ST wyjechał z fabryki. W serwisie OTOMOTO znajdziecie 49 takich aut

Maciej Struk

To koniec pewnej epoki – ostatni egzemplarz Forda Focusa ST zjechał z taśmy produkcyjnej w niemieckim Saarlouis 26 września 2025 roku. W ten sposób podzielił los znakomitej Fiesty ST, kończąc ponad dwudziestoletnią historię jednego z najbardziej rozpoznawalnych hot hatchy Europy.
- Koniec Forda Focusa ST, który debiutował w 2002 roku.
- Ostatni egzemplarz tego samochodu zjechał z fabryki 26 września tego roku.
- Auto nadal jest dostępne na polskiej stronie Forda. W serwisie OTOMOTO można znaleźć 49 egzemplarzy tego modelu.
Decyzja Forda nie spadła z nieba. Już kilka miesięcy temu zamknięto księgi zamówień na Focusa ST. Z kolei wcześniejsze pożegnanie z Fiestą ST w 2023 roku było pierwszym sygnałem, że tradycyjne hot hatche z niebieskim owalem są na wymarciu.

Prezes Forda, Jim Farley, nieraz podkreślał, że mimo lojalnej bazy fanów te auta nie przynosiły „prawdziwych zysków”. Stąd musiały zniknąć, choć kontekst tej decyzji jest dużo szerszy. Otóż w listopadzie definitywnie zakończy się wytwarzanie Focusa.
Ford Focus ST: cztery generacje
Ford Focus ST pojawił się w 2002 roku wraz z modelem pierwszej generacji. Pod jego maską pracował 2-litrowy silnik Duratec o mocy 172 KM. Wprawdzie nie imponował on potężnymi przyspieszeniami, ale w połączeniu z genialnym podwoziem, okazał się wyjątkowo spójnym samochodem.
Rok 2005 przyniósł Focusa ST drugiej generacji. Większego, cięższego i o bardziej brutalnym charakterze. Dzięki 5-cylindrowej, 2,5-litrowej jednostce z turbodoładowaniem o mocy 225 KM, to wcielenie Focusa stało się rasowym hot hatchem.

Kolejne – z 2012 roku – było jednak pewnym potknięciem Amerykanów. 4-cylindrowy, 2,3-litrowy, 250-konny silnik nie miał charyzmy poprzednika, a układ jezdny nie radził sobie z przekazywaniem momentu obrotowego na asfalt, co skutkowało frustrującym prowadzeniem.
Na szczęście aktualne wydanie Forda Focusa ST naprawiło ten błąd. Oferuje ono 280 KM i 420 Nm. Osiągi? 0-100 km/h w 5,8-5,9 s (hatchback-kombi) i prędkość maksymalna 250 km/h. Do tego charakter łączący precyzję prowadzenia, frajdę i odpowiednią kontrolę. Takie auto nadal widnieje w oficjalnych cennikach. Kosztuje 161 900 lub 164 900 zł (hatchback lub kombi). Za automat trzeba dopłacić 9950 zł.
Koniec hot hatchy w Europie
Koniec Focusa ST to nie tylko zamknięcie pewnego rozdziału w historii Forda, ale i symbol kresu całego segmentu takich aut w Europie. Z rynku zniknęły już Honda Civic Type R, Hyundai i30N czy Peugeot 308 GTi.
W klasie kompakt pozostały jedynie nieliczne modele – Volkswagen Golf GTI/R, Cupra Leon, Audi S3 czy RS3 Sportback, ale ich przyszłość jest coraz bardziej niepewna.

Wynika to nie tylko z konieczności obcinania emisji dwutlenku węgla, ale oraz z inwestowania w elektromobilność. W rezultacie opracowywanie samochodów pokroju Forda Focusa ST i spółki jest najnormalniej w świecie nieopłacalne.
Los fabryki w niemieckim Saarlouis, w której wytwarzano tego hot hatcha, wisi na włosku. W listopadzie żywot zakończy Focus, a nowy model nie został jeszcze przydzielony. I nie zostanie! Amerykanie obecnie szukają nabywcy tego zakładu. Wśród zainteresowanych rzekomo są Chińczycy.
Ford Focus ST w OTOMOTO
W serwisie OTOMOTO widnieje obecnie 49 Fordów Focusów ST aktualnej generacji. Bezwypadkowych jest 35, natomiast dodatkowo z polskiego salonu – 24.
Spośród tej grupy aut najmniej trzeba zapłacić za egzemplarz w pakiecie Performance, wyprodukowany w 2019 roku i z przebiegiem 126 000 km. „Auto posiadam od nowości. Kupione w polskim salonie i tam też serwisowane. Absolutnie bezwypadkowe i bezkolizyjne” – informuje właściciel. Cena? 95 000 zł.

113 600 zł kosztuje egzemplarz o przebiegu 46 000 km z 2020 roku. Podobnie jak wcześniejszy Ford Focus ST, korzysta on z 6-biegowej przekładni ręcznej. „Dodatkowym atutem jest przedłużona gwarancja producenta do 29 marca 2026 roku” – czytamy w ogłoszeniu.
Zupełnie nowe auto można już kupić w cenie 146 700 zł. To hatchback z przekładnią automatyczną, oferowany w leasingu lub wynajmie długoterminowym. Kolejne modele mają już znikomy przebieg lub są fabrycznie nowe.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy



