Chiński Kodiaq wchodzi na rynek. Geely Starray EM-i ma napęd PHEV, 263 KM i szokującą cenę

Geely wprowadza do Polski swój drugi model. Po elektrycznym EX5, teraz do sprzedaży trafia Starray EM-i z hybrydowym napędem plug-in. Ten ponad 4,7-metrowy SUV rozwija 263 KM, jest objęty solidną gwarancją, a swoją ceną zawstydza Skodę Kodiaq i spółkę.
- Drugi model Geely debiutuje nad Wisłą.
- To Starray EM-i, czyli hybryda plug-in klasy średniej, mierząca 474 cm długości.
- Zasięg na samym prądzie to 83 km, a łącznie – niemal 1000 km.
Geely powstało w 1997 roku, jako część Zhejiang Geely Holding Group (ZGH). To bardzo prężnie działający, prywatny koncern, należący do Erica Li, którego majątek jest wyceniany na 16,4 mld dolarów.
Do ZGH należą takie marki, jak Lynk & Co., Lotus, Volvo czy Polestar. Obecnie zatrudnia ono około 50 000 pracowników, ma 12 fabryk, a także 5 centrów rozwojowych i 4 studia projektowe. Mieszczą się one w Szanghaju, Goteborgu oraz w Coventry i we Frankfurcie.
Docelowo: 16 salonów
Za sprzedaż Geely w Polsce odpowiada spółka Jameel Motors Poland. Zapowiedziała ona, że do połowy 2026 roku otworzy 15 autoryzowanych punktów dealerskich, a flagowa lokalizacja w Warszawie ruszy już w październiku.
„Polska jest ważną częścią globalnej strategii Geely Auto. Jako jeden z najdynamiczniej rozwijających się rynków europejskich, wykazuje silny wzrost udziału pojazdów elektrycznych” – mówi Moe Wang, wiceprezes Geely Auto International.
W pierwszym półroczu bieżącego roku ZGH sprzedało na całym świecie 1,4 mln samochodów. A to oznacza wzrost rok do roku aż o 47%. Za większość z tego wyniku odpowiada właśnie Geely, które na drogi wypuściło 725 tys. hybryd oraz 184 tys. elektryków.
Obecnie ZGH skupia się na ekspansji na rynek europejski. Niedawno statkiem do Starego Kontynentu wysłano pierwszą falę aut dla m.in. Wielkiej Brytanii, Holandii i Polski. W naszym kraju już w sprzedaży jest model EX5, a teraz dołącza do niego Starray EM-i. Oba auta są objęte 6-letnią gwarancją mechaniczną z limitem przebiegu 150 tys. km.
Geely Starray EM-i: prawie jak Kodiaq
Geely Starray EM-i wpisuje się w segment SUV-ów klasy średniej. Mierzy 474 cm długości, 190 cm szerokości oraz 168 cm wysokości. Dla porównania, Skoda Kodiaq od zderzaka do zderzaka ma 476 cm, ale jest o 4 cm węższa. Wysokość obu aut okazuje się identyczna.
Z boku Geely Starray EM-i cechuje się mocną, nowoczesną sylwetką z tylną linią o rysunku nieco zbliżonym do... Porsche Macana pierwszej generacji. Jest też zgrabniejszy optycznie niż Kodiaq, dzięki ostrzejszym liniom i wąskiemu pasowi reflektorów.
Kabina to ukłon w stronę codziennej użyteczności. Płaska podłoga i spory rozstaw osi (275 cm) przekładają się na solidną przestronność w drugim rzędzie. Fotele okazują się miękkie oraz obszerne. Ten po stronie kierowcy ma 6-stopniową elektryczną regulację, a pasażera – 4-stopniową. Poza tym dostępne są pamięć ustawień, podgrzewanie i wentylacja (w wersji Max).
Kokpit zdominowały dwa ekrany: 15,4-calowy panel multimedialny oraz 10,2-calowy zestaw wskaźników. Geely Starray EM-i rozpoznaje ponad 200 komend głosowych, co w teorii ogranicza konieczność „zanurzania się” w menu multimediów na postoju.
Praktyczność tego auta domykają liczne schowki i duży bagażnik. Producent przewidział 34 wnęki i półki w kabinie, w tym zamykane, a bagażnik oferuje 528 l pojemności w standardzie oraz 2065 l po złożeniu dzielonej asymetrycznie kanapy. W jego wnętrzu przydają się detale w stylu lampek LED i solidnych haków na siatki. To te drobiazgi, które robią różnicę w codziennym użytkowaniu.
Imponująca sprawność cieplna
Sercem Geely Starray EM-i jest układ plug-in, zwany NordThor 2.0. Po stronie spalinowej pracuje w nim wolnossący, 4-cylindrowy silnik 1.5, wytwarzający 100 KM i 125 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ciekawostka – może być on zasilany także etanolem.
Producent deklaruje sprawność cieplną na poziomie aż 46,5%. To wynik lepszy niż w przypadku jednostek BYD-a (46,06%) i nieco gorszy niż osiąga napęd Geely najnowszej generacji, określany jako Leishen EM AI Hybrid 2.0 (47,26%).
W części elektrycznej układ PHEV Starraya EM-i znajduje się silnik, wytwarzający 217 KM (262 Nm). Moc systemowa wynosi 263 KM, a przyspieszenie 0-100 km/h zabiera 8,1 s. Całość uzupełnia akumulator LFP (litowo-żelazowo-fosforanowy) bez dodatku kobaltu.
Ma on pojemność 18,4 kWh, co przekłada się na 83 km elektrycznego zasięgu. Do tego dochodzi 50-litrowy bak, z którego średnio na 100 km znika 6,2 l benzyny (zgodnie z cyklem WLTP). Ważone łączone zużycie paliwa to z kolei 2,4 l/100 km. Co istotne, układ NordThor 2.0 przewidziano tak, by napędzał auto nawet w sytuacji awarii jednego z silników – również spalinowego.
Geely Starray EM-i: szokująca cena
W Polsce Geely Starray EM-i występuje w dwóch odmianach o absolutnie zaskakującej cenie. Pierwsza z nich, czyli Pro, stanowi wydatek 149 900 zł. Z kolei druga – Max – kosztuje od 166 900 zł. Wyposażenie już podstawowej z nich okazuje się bogate.
Geely Starray EM-i Pro zawiera m.in.:
- czujniki parkowania z tyłu
- 18-calowe obręcze z lekkich stopów
- zestaw kamer dookoła nadwozia (360 stopni)
- adaptacyjny tempomat
- asystentów zmiany pasa ruchu i utrzymywania na pasie ruchu
- monitorowanie martwego pola
- dwa ekrany w kokpicie (10,2” i 15,4”)
- tapicerkę ze skóry ekologicznej
- elektrycznie sterowane i podgrzewane fotele
- podgrzewaną kierownicę
- automatyczną klimatyzację
- pompę ciepła
Wariant Max dorzuca do tego m.in.:
- przednie czujniki parkowania
- 19-calowe obręcze z lekkich stopów
- ekran head-up
- 16-głośnikowy zestaw audio
- ładowarkę indukcyjną
- dach panoramiczny
- wentylowane fotele z pamięcią ustawień
- elektryczną pokrywę bagażnika
- „inteligentne” oświetlenie nastrojowe
Co na to konkurencja? Ceny Geely Starraya EM-i są niezwykle atrakcyjne. Skoda Kodiaq 1.5 TSI Plug-in Hybrid (204 KM) stanowi wydatek od 200 300 zł. Z kolei Volkswagen Tayron 1.5 eTSI eHybrid (204 KM) kosztuje od 215 790 zł.
Nawet o pół numeru mniejsze Jaecoo 7 Super Hybrid przegrywa cenowo z Geely. W podstawowej wersji kosztuje bowiem od 159 900 zł.







