Hyundai Kona. Kompletnie inna i znacznie większa.

Juliusz Szalek

Hyundai Kona to średniej wielkości SUV. Nowy model znacznie jednak urośnie, a wyglądem będzie przypominał… no właśnie nikogo. To celowa strategia koreańskiej marki. Auta Hyundaia mają być po prostu różne od siebie. I bardzo dobrze.
Tak jest choćby w przypadku elektryków Hyundaia. Ioniq5 w niczym nie przypomina ciut większego Ioniqa6. Ba, jest od niego diametralnie różny. A to przecież auta zbudowane na tej samej platformie.
Wśród SUV-ów Hyundaia mamy do wyboru najmniejszego Bayona, średnią Konę i dużego Tuscona. Ten najmniejszy, Bayon, jest też najnowszy. I jeśli szukać już podobieństw, to Kona może nieco przypominać właśnie jego. Szczególnie z przodu. Dlaczego? Wszystko za sprawą bardzo cienkich reflektorów.
Kompletnie inna
Nowa Kona ma jednak coś innego. To modna w ostatnim czasie świecąca listwa biegnąca przez całą szerokość nadwozia, która doczekała się nawet swoje nazwy – „Seamless Horizon”. Wszystko ma sprawiać wrażenie, jakby to listwa LED świeciła, a nie reflektory. Podobne rozwiązanie Hyundai zastosował kilka lat temu w vanie Staria, niedostępnym na polskim rynku. Skoro tam się sprawdziło, dlaczego nie ma się sprawdzić w Konie?
Hyundai Staria
Hyundai Kona nowej generacji to jednak nie tylko nowoczesny design. Auto urosło aż o 15 cm wzdłuż (435 cm) i 2,5 cm wszerz. Większy jest też rozstaw osi i to aż o 6 cm. To sporo jak na segment auta. Dzięki temu pasażerowie będą mieli znacznie więcej miejsca.
Wnętrze jest już zdecydowanie bardziej podobne do tych, które można znaleźć w innych modelach koreańskiej marki. Ba, jest niemal identyczne z tym, jakie znajdziemy w elektrycznych Ioniqach. Duże poziome ekrany dotykowy tworzą jednolity panel, a przyciski zlokalizowano w centralnej części deski rozdzielczej.
Od elektryka po sportową „enkę”
Ciekawe jest to, że nowa Kona inaczej jak w przypadku aut spalinowych została opracowana najpierw, jako auto elektryczne, do którego można zainstalować także napęd spalinowy. Dzięki temu auto ma nieco inne proporcje.
Hyundai Kona
A jeśli o napędach mowa, to nowy Hyundai Kona dostępny będzie jak dzisiaj, w trzech odmianach napędu – elektrycznym (EV), hybrydowym (HEV) i spalinowym (ICE). Hyundai zapowiedział także, że powstanie usportowiona odmiana Kony N Line.
Auto do sprzedaży ma trafić w 2023 roku.
Hyundai Kona - GALERIA

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Rząd szykuje prezent dla piratów drogowych? Nawet 500 tys. spraw do umorzenia

Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem

Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami

Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć

Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza

1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
Ostatnie artykuły
- Rząd szykuje prezent dla piratów drogowych? Nawet 500 tys. spraw do umorzenia
- Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem
- Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami
- Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością


