Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami

Krzysztof Kaźmierczak

Volvo rozwija systemy, które pozwolą samochodom ostrzegać się przed zagrożeniami. Jednocześnie marka zmienia tempo elektryfikacji i coraz większą rolę w swojej strategii powierza hybrydom plug-in.
- Bezpieczeństwo bez kompromisów.
- Volvo ostrzeże przed jeleniem i rowerzystą.
- Firma oprze elektryfikację na PHEV-ach.
Volvo od dziesięcioleci stawia bezpieczeństwo na absolutnym piedestale, udowadniając, że ochrona ludzkiego życia jest dla marki ważniejsza niż czysty zysk biznesowy.

Symbolem tego podejścia stał się rok 1959, kiedy szwedzki koncern bezpłatnie udostępnił całemu światu patent na trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Genialny wynalazek Nilsa Bohlina do dziś, zdaniem Volvo, miał ocalić ponad milion istnień ludzkich.
Misja trwa do dziś
Ta bezprecedensowa misja trwa nieprzerwanie zarówno w laboratoriach, jak i na drogach Szwecji. Od ponad pół wieku specjalny zespół badawczy Volvo (Accident Research Team) działa niczym lotne biuro śledcze. Po otrzymaniu alertu o wypadku z udziałem Volvo eksperci mogą pojawić się na miejscu nawet w ciągu godziny, jeśli zdarzenie miało miejsce w okolicach Göteborga, a następnie szczegółowo analizują jego przebieg.

To właśnie wiedza zebrana podczas badania tysięcy rzeczywistych wypadków stała się fundamentem nowoczesnych systemów ochrony. Dziś, w erze cyfryzacji i autonomizacji, Szwedzi wykonują kolejny krok. Oto, co tym razem wymyślili skoncentrowani na bezpieczeństwie Skandynawowie.
Volvo będzie ostrzegać przed zwierzętami i rowerzystami
Nowa aktualizacja oprogramowania sprawi, że samochody będą nie tylko samodzielnie wykrywać zagrożenia, lecz także przekazywać informacje o nich innym autom. System wykorzystuje czujniki i kamery do wykrywania większych zwierząt znajdujących się przy drodze, takich jak jelenie czy owce. Gdy samochód rozpozna potencjalne zagrożenie, zapisze jego lokalizację i prześle dane do chmury.
Następnie informacja trafi do innych znajdujących się w pobliżu Volvo, w tym modeli EX60, EX90 i ES90. Dzięki temu kierowca otrzyma ostrzeżenie, zanim sam zobaczy zwierzę na drodze lub poboczu. W teorii może to dać mu kilka dodatkowych sekund na reakcję i pozwolić uniknąć kolizji.

To jednak dopiero początek. Aktualizacja obejmie również ostrzeganie przed niechronionymi uczestnikami ruchu, między innymi pieszymi i rowerzystami, a także przed robotami drogowymi. Co ważne, informacje mają być dostępne nie tylko dla Volvo. Alerty będą mogły odczytywać również inne samochody podłączone do europejskiego programu European Data for Road Safety.
Samochód wie więcej niż jego kierowca
Idea jest prosta, choć stojąca za nią technologia znacznie bardziej skomplikowana. Samochód, który pierwszy zauważy zagrożenie, może poinformować kolejne pojazdy, zanim ich kierowcy znajdą się w miejscu, z którego będą mogli samodzielnie dostrzec problem. W ten sposób auta przestają być wyłącznie pojedynczymi, poruszającymi się po drodze urządzeniami. Zaczynają wymieniać między sobą informacje o tym, co dzieje się wokół nich.

Volvo podkreśla jednak, że kluczowe jest zaufanie do systemu. Jeżeli system zacznie ostrzegać przed zagrożeniami, które w rzeczywistości nie istnieją lub nie mają znaczenia, kierowca szybko przestanie zwracać na niego uwagę. Dlatego według Asy Haglund, odpowiedzialnej w Volvo za bezpieczeństwo, komunikaty muszą być przede wszystkim trafne i zrozumiałe.
Volvo nie zmienia azymutu. Koryguje tempo
W przypadku bezpieczeństwa Volvo jest wyjątkowo konsekwentne. Azymut jest jasny i od dekad pozostaje praktycznie niezmienny. Nieco inaczej wygląda sytuacja z drugim wielkim kierunkiem rozwoju marki, czyli elektryfikacją.
Jeszcze niedawno Volvo bardzo zdecydowanie mówiło o przejściu na samochody elektryczne. Dziś nadal uważa, że przyszłość motoryzacji będzie elektryczna, ale coraz wyraźniej przyznaje, że rzeczywistość nie rozwija się dokładnie według wcześniejszych harmonogramów.

Marka zmieniła wcześniejsze plany pełnej elektryfikacji i postanowiła nadal inwestować również w hybrydy plug-in. To nie jest jednak rezygnacja z celu, a bardziej korekta tempa. Samochody elektryczne pozostają dla Volvo najważniejszym kierunkiem rozwoju, ale część klientów nie jest jeszcze gotowa na pełne przejście na taki napęd. Właśnie dlatego coraz większą rolę mają odgrywać hybrydy plug-in.
Teraz Volvo stawia na PHEV-y, ale nie takie jak dawniej
Nicole Melillo Shaw, szefowa Volvo Cars UK, przyznała w rozmowie z Autocarem, że hybrydy plug-in pozostaną dla wielu klientów etapem przejściowym między samochodem spalinowym a elektrycznym. Jest jednak jeden warunek. Taki samochód musi być rzeczywiście używany jako hybryda, a nie jak auto benzynowe z dodatkową baterią.
To właśnie dlatego Volvo chce stawiać na hybrydy plug-in oferujące znacznie większy zasięg w trybie elektrycznym. W przeszłości problemem wielu PHEV-ów był stosunkowo niewielki zasięg bezemisyjnej jazdy. Jeśli kierowca musiał bardzo często ładować samochód, łatwiej było po prostu przestać to robić i korzystać głównie z silnika spalinowego.

Według przedstawicielki Volvo długi zasięg elektryczny ma sprawić, że kierowcy będą mogli używać hybryd zgodnie z ich przeznaczeniem. Dopiero wtedy PHEV rzeczywiście stanie się pomostem prowadzącym w stronę samochodu elektrycznego.
Jakie PHEV-y od Volvo?
Dziś Volvo oferuje hybrydowe wersje, które pozwalają przejechać w trybie elektrycznym od 70 do 98 km. Nowe modele będą mogły przejechać znacznie dalej bez włączania silnika spalinowego.

Np. Volvo XC70, które zadebiutowało w Chinach i ma w przyszłości trafić również do Europy, jest pierwszym przedstawicielem nowej generacji hybryd plug-in o wydłużonym zasięgu. Według deklaracji producenta może przejechać bez użycia silnika spalinowego nawet około 200 km, choć wynik ten uzyskano według chińskiej procedury pomiarowej. Również XC60 ma w przyszłości otrzymać wersję PHEV z większym akumulatorem i wyraźnie większym zasięgiem elektrycznym.
Elektryfikacja tak, ale bez odwracania się od klientów
Stanowisko Volvo staje się więc coraz bardziej pragmatyczne. Marka nie kwestionuje kierunku, w którym zmierza motoryzacja. Nadal inwestuje w samochody elektryczne i rozwija kolejne modele z takim napędem. Jednocześnie nie chce jednak zamykać drzwi przed klientami, którzy nie są jeszcze gotowi na pełną elektryfikację, ponieważ tempo przechodzenia na samochody elektryczne jest wolniejsze, niż wcześniej zakładano.
Oferty

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem

Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć

Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza

1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW

Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba

Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
Ostatnie artykuły
- Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem
- Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami
- Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
- Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.