Volvo otwiera fabryki dla Chińczyków. Geely znalazło sposób na unijne cła

Krzysztof Kaźmierczak

Chiński właściciel Volvo potwierdził plany, które mogą zmienić układ sił na europejskim rynku. Od 2028 r. fabryki szwedzkiej marki mają produkować również samochody innych marek należących do Geely. Dzięki produkcji w Europie koncern uniknie dodatkowych ceł na auta sprowadzane z Chin.
- Geely oficjalnie potwierdza dotychczasowe przypuszczenia.
- Chińczycy zaczną aktywnie wykorzystywać fabryki Volvo.
- Firma tworzy podobny projekt także z Fordem.
Chiński koncern Geely kupił Volvo Cars od amerykańskiego Forda w 2010 roku za około 2 mld dolarów. Ta transakcja uratowała szwedzką markę i z czasem stała się jednym z najbardziej udanych przejęć w historii branży motoryzacyjnej.
Od tamtej pory Volvo bardzo się zmieniło, ale jednocześnie zdołało zachować swoją nordycką tożsamość. Przez lata chińskie korzenie właściciela pozostawały dla europejskich klientów raczej odległym tematem. Sytuacja zaczęła się jednak zmieniać wraz z ekspansją producentów z Państwa Środka na Starym Kontynencie.
Nowi gracze w Europie
Ekspansją, która wywołała niemałe zamieszanie na europejskim rynku motoryzacyjnym, a także doprowadziła do zaostrzenia polityki celnej wobec samochodów elektrycznych produkowanych w Chinach. A tam, gdzie pojawiają się wysokie cła, prędzej czy później pojawiają się również pomysły na ich uniknięcie.

Było więc właściwie tylko kwestią czasu, kiedy Geely postanowi wykorzystać europejskie zaplecze produkcyjne Volvo. Trzeba przyznać, że chiński koncern długo zwlekał z takim ruchem. Teraz jednak nie ma już wątpliwości. Samochody należących do Geely marek będą produkowane w zakładach Volvo.
Fabryki Volvo dla Geely
Jak informuje Automotive News Europe, europejskie fabryki Volvo od 2028 roku rozpoczną produkcję modeli należących do innych marek grupy Geely. Informację potwierdził An Conghui, nowy prezes Geely Auto. Menedżer objął stanowisko 18 sierpnia, zastępując założyciela koncernu Li Shufu.

Na razie nie wiadomo, jakie konkretnie samochody będą produkowane w zakładach Volvo ani która marka jako pierwsza skorzysta z ich mocy produkcyjnych. W grupie Geely znajdują się między innymi marki Geely, Zeekr oraz Lynk & Co. Najbardziej oczywistym kandydatem wydaje się Zeekr. Marka jest pozycjonowana w Europie jako konkurent dla BMW, Mercedesa i Audi, a jednocześnie już teraz ma wiele wspólnego z Volvo.
Chiński lokator
Szczególnie mocnym kandydatem do rozpoczęcia produkcji samochodów innych marek Geely jest fabryka Volvo w belgijskiej Gandawie. Zakład ma już 61 lat, a w lipcu Volvo podpisało memorandum z belgijskim rządem oraz władzami Flandrii dotyczące jego modernizacji. Samo Volvo przyznało wówczas, że porozumienie otwiera drogę do kontraktowego montażu samochodów innych marek. Dzięki temu fabryka mogłaby zwiększyć wykorzystanie swoich mocy produkcyjnych.

To właśnie w Gandawie Volvo rozpoczęło w ubiegłym roku europejską produkcję elektrycznego EX30. I tutaj pojawia się kolejny argument przemawiający za tym, że to właśnie belgijski zakład może zostać wykorzystany przez inne marki należące do Geely. Volvo EX30 korzysta bowiem z platformy Sustainable Experience Architecture opracowanej w ramach grupy Geely. Na tej samej architekturze powstał również Zeekr X, który jest już oferowany na europejskim rynku.
Volvo jest na tak
Pomysł wykorzystania fabryk Volvo nie pojawił się nagle. Prezes Volvo Hakan Samuelsson już wcześniej deklarował, że europejskie zakłady szwedzkiej marki mogą produkować samochody chińskich marek należących do grupy Geely.

Z jego punktu widzenia takie rozwiązanie ma sens dla obu stron. Volvo mogłoby lepiej wykorzystać istniejące fabryki, natomiast Geely otrzymałoby znacznie szybszą i tańszą drogę do rozpoczęcia produkcji w Europie.
Brak dodatkowych ceł
Samochody elektryczne produkowane przez Geely w Chinach są obecnie objęte dodatkowymi unijnymi cłami. Stawka dla pojazdów tego koncernu wynosi 18,8%, do czego należy doliczyć standardowe 10% cło obowiązujące przy imporcie samochodów do Unii Europejskiej. Łącznie oznacza to więc poważne obciążenie nakładane na samochody z Chin.
Produkcja na terenie Europy pozwala uniknąć tego problemu. Jednocześnie daje możliwość skrócenia łańcucha dostaw i lepszego dostosowania samochodów do wymagań lokalnego rynku. Sam Samuelsson podkreślał, że marki Geely, jeśli chcą na poważnie zaistnieć w Europie, nie mogą ograniczać się wyłącznie do importu aut na tutejszy rynek.
Ford już pomógł Geely
Wykorzystanie fabryk Volvo nie będzie pierwszym krokiem Geely w kierunku europejskiej produkcji. W lipcu koncern podpisał umowę z Fordem, w ramach której powstało wspólne przedsięwzięcie obu firm. Efektem ma być produkcja nowych zelektryfikowanych modeli obu producentów w fabryce Forda w hiszpańskiej Walencji.

Strategia Geely wydaje się więc coraz bardziej czytelna. Zamiast budować od podstaw kosztowne zakłady produkcyjne w Europie, chiński koncern chce korzystać z istniejącej infrastruktury i współpracować z lokalnymi partnerami.
Volvo bramą do Europy
Od 2028 roku europejska ekspansja Geely może wejść w zupełnie nowy etap. Volvo może teraz odegrać nową ważną rolę. Tym razem nie jako marka, którą trzeba ratować, lecz jako producent, który pomoże chińskiemu właścicielowi skuteczniej wejść na europejski rynek.
Oferty
I być może właśnie to jest najbardziej symboliczny element całej historii. Geely kupiło Volvo, aby zyskać europejską markę o globalnej renomie. Teraz może wykorzystać również jej europejskie fabryki, aby produkować w nich samochody swoich pozostałych marek.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Używany Ford Kuga II kusi ceną, ale łatwo wpakować się w kosztowną naprawę

Koniec z bezkarnością na hulajnogach i rowerach? Podwyżki będą symboliczne

BMW robi porządki w gamie. Ten kontrowersyjny SUV może zniknąć

Nowy wzór tablic coraz bliżej. Wiadomo, kiedy do kierowców trafią lustrzane rejestracje

E-Clutch – jak działa nowe sprzęgło w motocyklach Hondy?

Chińczycy stworzyli SUV-a, który nie boi się terenu. Ma 544 KM i kosztuje 359 tys. zł
Ostatnie artykuły
- Volvo otwiera fabryki dla Chińczyków. Geely znalazło sposób na unijne cła
- Używany Ford Kuga II kusi ceną, ale łatwo wpakować się w kosztowną naprawę
- Koniec z bezkarnością na hulajnogach i rowerach? Podwyżki będą symboliczne
- BMW robi porządki w gamie. Ten kontrowersyjny SUV może zniknąć
- Nowy wzór tablic coraz bliżej. Wiadomo, kiedy do kierowców trafią lustrzane rejestracje
- E-Clutch – jak działa nowe sprzęgło w motocyklach Hondy?
- Chińczycy stworzyli SUV-a, który nie boi się terenu. Ma 544 KM i kosztuje 359 tys. zł
- 1000 km w jeden dzień. Sprawdziłem, jak Omoda 7 radzi sobie z długimi trasami
- Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną
- Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu