Chińczycy stworzyli SUV-a, który nie boi się terenu. Ma 544 KM i kosztuje 359 tys. zł
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Krzysztof Kaźmierczak

Denza BAO 5 właśnie wjeżdża do polskiej oferty. To luksusowy samochód z ramową konstrukcją, napędem hybrydowym plug-in o mocy 544 KM i rozwiązaniami przygotowanymi do jazdy poza asfaltem. Ceny startują od 359 040 zł, a topowa wersja Ultimate kosztuje 402 160 zł.
- Denza BAO 5 to trzeci model tej marki oferowany w Polsce.
- Ma 544 KM, 760 Nm i nawet 835 km łącznego zasięgu.
- Auto kosztuje od 359 040 zł i jest najtańszym modelem Denzy.
Chiński koncern BYD coraz mocniej pręży muskuły na polskim rynku i ma już w nim większy udział niż m.in. Nissan, Mazda czy Seat. W tym roku wprowadził nad Wisłę również drugą markę, która jest pozycjonowana w segmencie premium.

Denza, bo o niej mowa, to została założona jako wspólne przedsięwzięcie BYD-a i Mercedesa, ale obecnie należy w całości do chińskiego giganta. Jej polska oferta obejmowała dotychczas dwa modele, ale właśnie rusza przedsprzedaż trzeciego. Co istotne, tym razem jest to samochód z nadwoziem typu SUV, czyli dokładnie to, czego europejscy kierowcy z roku na rok chcą coraz więcej.
Denza w Polsce. Co już można kupić?
Denza rozpoczęła swoją europejską ekspansję od dwóch bardzo różnych modeli. Pierwszym jest D9, czyli duży, elektryczny van, który w Polsce kosztuje 402 300 zł. Drugim jest efektowny shooting brake Z9GT.

Z9GT jest dostępny w dwóch odmianach napędowych. Hybrydowa typu plug-in DM kosztuje 538 320 zł, natomiast za w pełni elektryczną wersję EV trzeba zapłacić 574 870 zł. Do tej pory w gamie brakowało jednak modelu, który mógłby zainteresować klientów poszukujących dużego SUV-a o bardziej wszechstronnym charakterze. Tę lukę ma właśnie wypełnić BAO 5.
Denza BAO 5 pierwszy SUV marki w Europie
BAO 5 jest pierwszym SUV-em marki oferowanym na europejskim rynku. Samochód będzie dostępny w dwóch wersjach wyposażenia: Elegance oraz Ultimate. Ceny startują od 359 040 zł brutto za wersję Elegance. Bogatsza odmiana Ultimate została wyceniona na 402 160 zł brutto. Pierwsze egzemplarze pokazowe mają pojawić się w Polsce pod koniec września.

Denza podaje, że BAO 5 łączy charakter luksusowego SUV-a z rozwiązaniami przygotowanymi z myślą o jeździe poza utwardzonymi drogami. Producent podkreśla, że konstrukcja samochodu została opracowana z uwzględnieniem możliwości terenowych, ale jednocześnie nie zabrakło nowoczesnych technologii i wyposażenia znanego z segmentu premium.
544 KM i hybryda plug-in
Sercem BAO 5 jest hybrydowy układ napędowy plug-in DM-o, czyli Dual Mode Off-road. Składa się on z turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 1,5 l oraz dwóch silników elektrycznych, po jednym przy każdej osi. Łączna moc systemowa wynosi 544 KM, a maksymalny moment obrotowy sięga 760 Nm. Wersja Elegance przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 s, natomiast Ultimate potrzebuje na wykonanie tego samego sprintu 5,0 s.

Energię magazynuje bateria Blade o pojemności 31,8 kWh. Według danych producenta pozwala ona przejechać do 90 km w trybie w pełni elektrycznym według WLTP. Z kolei przy pełnym zbiorniku paliwa i naładowanym akumulatorze łączny zasięg ma wynosić nawet 835 km. BAO 5 można ładować prądem przemiennym AC z mocą do 11 kW oraz prądem stałym DC z mocą do 100 kW.
To SUV, który chce zjechać z asfaltu
Pod względem konstrukcji Denza BAO 5 wyraźnie rózni się od typowych luksusowych SUV-ów, to bardziej terenówka. Model wykorzystuje ramową konstrukcję podwozia, a także elektroniczne blokady mechanizmów różnicowych przy przedniej i tylnej osi oraz inteligentną centralną blokadę rozdziału napędu.

Wersja Ultimate dysponuje dodatkowo systemem kontroli nadwozia DiSus-P. Układ korzysta z danych pochodzących z ponad 20 czujników i na bieżąco dostosowuje pracę zawieszenia do warunków jazdy. Jedną z jego funkcji jest regulacja prześwitu. W odpowiednich warunkach może on wzrosnąć nawet do 310 mm, co ma ułatwiać jazdę w trudniejszym terenie.
Trzy ekrany i Devialet
BAO 5 jest pięciomiejscowym SUV-em o rozstawie osi wynoszącym 2800 mm. Centralne miejsce w kokpicie zajmuje 15,6-calowy ekran dotykowy. Towarzyszy mu 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników. Są także dodatkowy ekran dla pasażera z przodu oraz wyświetlacz head-up dla kierowcy. Standardem są także przednie i tylne czujniki parkowania, kamera 360° oraz system wspomagający zjazd ze wzniesień.

Na liście wyposażenia znalazły się również panoramiczny dach, system audio Devialet, elektrycznie regulowane przednie fotele z funkcją masażu oraz chłodzony i podgrzewany schowek w konsoli środkowej. Bagażnik oferuje 475 l pojemności do wysokości oparć tylnej kanapy. Po jej złożeniu przestrzeń wzrasta do 1069 l.
Co oferują wersje Elegance i Ultimate?
Już podstawowa odmiana Elegance ma oferować bardzo bogate wyposażenie. W standardzie znajdą się między innymi 18-calowe obręcze kół, zintegrowane stopnie boczne, relingi dachowe oraz panoramiczny dach. Na pokładzie będą również podgrzewane i wentylowane przednie fotele z funkcją masażu, podgrzewana kierownica oraz indukcyjna ładowarka do smartfona.

Ultimate dodaje między innymi system DiSus-P, 20-calowe obręcze, elektrycznie wysuwane stopnie boczne oraz wentylowane siedzenia w drugim rzędzie. W tej wersji pojawia się również tapicerka ze skóry Nappa, cyfrowe lusterko wsteczne i 18-głośnikowy system audio Devialet. Producent dorzuca także drugą indukcyjną ładowarkę do smartfona.
Kolejny krok w rozwoju marki
Nowy SUV będzie trzecim modelem oferowanym na polskim rynku. Co ciekawe, jest jednocześnie najtańszym samochodem w obecnej ofercie marki. SUV kosztuje 359 040 zł, podczas gdy za vana trzeba zapłacić ponad 400 tys. zł. Z9GT jest jeszcze droższy i kosztuje ponad pół mln zł.
Oferty
Zamiast kolejnej luksusowej limuzyny czy vana marka w końcu stawia na segment, który w Europie od lat cieszy się ogromną popularnością. Jednocześnie BAO 5 nie ma być zwykłym SUV-em. Ramowa konstrukcja, blokady mechanizmów różnicowych i możliwość zwiększenia prześwitu pokazują, że producent chce połączyć luksus i nowoczesne technologie z realnymi możliwościami poza asfaltem.
Pozostaje teraz poczekać na pierwsze egzemplarze pokazowe, które według zapowiedzi mają pojawić się w Polsce pod koniec września. Wtedy będzie można sprawdzić, czy ta maszyna rzeczywiście okaże się czymś więcej niż kolejnym luksusowym SUV-em z napędem hybrydowym.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

1000 km w jeden dzień. Sprawdziłem, jak Omoda 7 radzi sobie z długimi trasami

Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną

Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu

Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?

Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach

Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy
Ostatnie artykuły
- Chińczycy stworzyli SUV-a, który nie boi się terenu. Ma 544 KM i kosztuje 359 tys. zł
- 1000 km w jeden dzień. Sprawdziłem, jak Omoda 7 radzi sobie z długimi trasami
- Nowy elektryk za mniej niż 120 tys. zł. Hyundai chce powalczyć ceną
- Skoda odświeżyła taniego sedana. Ma masaż na kanapie z tyłu
- Mandat niższy niż opłata manipulacyjna – szykuje się koniec absurdu w leasingu?
- Paliwa drożeją. W czwartek nowe maksymalne ceny na stacjach
- Dla kogo jest Mazda CX-6e? Nowy, elektryczny SUV Mazdy
- Polacy go uwielbiają. Przebojowy SUV z Korei właśnie doczekał się następcy
- Złodziej nie potrzebuje kluczyka. Te samochody można bardzo łatwo otworzyć
- Znak nakazu jazdy prosto (C-5) – co tak naprawdę oznacza? Uwaga na mandaty