Hyundai nie może skorzystać z możliwości odkupienia swojej byłej fabryki w Petersburgu – podaje Reuters. Zegar tyka, a od rozmów pokojowych zależy przyszłość koreańskiego giganta w Rosji.

  • Możliwość odkupu zakładu w Petersburgu wygasa w styczniu, a wojna uniemożliwia wykonanie tej operacji.
  • Sprzedaż fabryki za symboliczną kwotę przyniosła koncernowi straty szacowane na równowartość ponad 717 mln zł.
  • Przed 2022 rokiem Hyundai i Kia dominowali na rynku rosyjskim, z udziałem przekraczającym 23%.

Hyundai nie może odkupić swojej byłej fabryki samochodów w Rosji z powodu trwającej wojny na Ukrainie – poinformowało Reutersa źródło bliskie tej sprawy. Możliwość odkupienia wygaśnie w przyszłym miesiącu, najprawdopodobniej na dobre.

Hyundai i30
W 2019 roku Hyundai i Kia byli liderami na rynku rosyjskim.

Hyundai, wraz z Kią, był niegdyś kluczowym zagranicznym producentem samochodów w Rosji. Fabryka w Petersburgu była jednym z największych zagranicznych zakładów motoryzacyjnych w tym kraju. Jej roczna zdolność produkcyjna przekraczała 200 000 pojazdów obu marek.

Sprzedaż przed wojną

Przed wybuchem pełnoskalowej wojny na Ukrainie koreański koncern był liderem rosyjskiego rynku wśród marek zagranicznych. W 2019 roku wspólna sprzedaż Hyundaia i Kii wyniosła ponad 400 000 aut, co stanowiło około 23% dostaw wszystkich nowych pojazdów w tym kraju. Mniej więcej połowę aut koreańskiego koncernu produkowano lokalnie w rosyjskiej fabryce.

Zakład konglomeratu w Petersburgu nie funkcjonował jednak od marca 2022 roku. Został zamknięty tuż po inwazji Rosji na Ukrainę i nałożeniu na kraj rządzony przez Putnia międzynarodowych sankcji.

Solaris HS
Aktualnie była rosyjska fabryka Hyundaia produkuje auta pod marką Solaris.

W 2024 roku Hyundai sprzedał fabrykę i przyznał, że transakcja wiąże się ze stratą wysokości 287 miliardów wonów (ponad 717 mln zł). Ostatecznie Koreańczycy przekazali 100% udziałów w zakładzie rosyjskiej grupie AGR Automotive Group za symboliczną kwotę 140 000 wonów (ok. 97 dolarów). Jak wiemy, umowa zawierała możliwość odkupu placówki w ciągu dwóch lat, jednak ta klauzula wygasa w styczniu 2026 roku.

Czy to koniec dla koncernu Hyundai w Rosji?

Koncern Hyundai poinformował, że ostateczna decyzja dotycząca możliwości odkupu nie została jeszcze podjęta. Druga strona, czyli AGR Automotive Group, nie odpowiedziała na prośbę o komentarz.

„Nie jest to sytuacja, w której możemy odkupić udziały” – powiedziało źródło, które poprosiło agencję o anonimowość ze względu na delikatność sprawy. „Wojna musi się skończyć” – stwierdził rozmówca.

Hyundai Ioniq 9
Sprzedaż fabryki to dla koreańskiego producenta strata ponad 717 mln zł.

Nie jest jasne, czy upłynięcie styczniowego terminu będzie oznaczać definitywną rezygnację z prawa do odkupu. Firma mogłaby potencjalnie negocjować jego przedłużenie, szczególnie w obliczu trwającego nadal konfliktu.

Nie tylko Hyundai

W obliczu międzynarodowych sankcji, które uniemożliwiły zagranicznym koncernom utrzymanie produkcji, większość z nich wycofała się z rosyjskiego rynku. Skutkiem tego niektóre, jak Hyundai, sprzedały swoje zakłady rosyjskim podmiotom za symboliczne kwoty.

W umowach zawarły możliwości odkupu w określonych terminach w nadziei na ewentualny powrót na tamtejszy rynek.

Obecna produkcja w byłych zakładach

Większość takich fabryk montuje dziś samochody chińskie pod rosyjskimi markami. Zakład Hyundaia w Petersburgu produkuje obecnie pojazdy pod marką Solaris, która wcześniej była nazwą popularnego modelu koreańskiego koncernu na rynku rosyjskim.

Volkswagen
W odróżnieniu od Hyundaia, Toyota i Volkswagen sprzedały swoje rosyjskie aktywa bez prawa do odkupu.

Terminy upływają dla wielu koncernów. Mazda straciła prawo do odkupu w październiku tego roku. Zdecydowała się nie wykupywać 50% udziałów w swojej rosyjskiej fabryce od byłego partnera, Sollersa.

Ponadto analogiczne możliwości odkupu o różnych terminach wygaśnięcia – między 2027 a 2029 rokiem – mają jeszcze m.in. Renault, Nissan i Mercedes-Benz.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również