Nie wjeżdżaj na czerwonym – kamera cię złapie, a mandat wyniesie 500 zł
Sebastian Sulowski

Kamery systemu RedLight działają już na 49 skrzyżowaniach w Polsce i rejestrują każdy wjazd za sygnalizator po zapaleniu czerwonego. Wystarczy chwila nieuwagi, by zapłacić 500 zł i dostać 15 punktów karnych. Zobacz, jak uniknąć mandatu i w jakie pułapki najczęściej wpadają kierowcy.
- Kamery na czerwone światło działają już na 49 skrzyżowaniach.
- Rejestrują każdy wjazd za sygnalizator po zapaleniu czerwonego.
- Sprawdź, jak uniknąć mandatu, gdy działa system RedLight.
W pierwszym półroczu 2025 r. kamery na czerwone światło zarejestrowały aż 51,6 tys. przypadków niedozwolonego wjazdu – to dane z 49 aktywnych systemów RedLight. Nie każdy z tych przypadków oznaczał świadome złamanie przepisów. Część kierowców wjechała za sygnalizator, gdy sygnał wciąż dopuszczał przejazd, ale mimo to otrzymała mandat. W praktyce wystarczy chwila nieuwagi, by znaleźć się wśród ukaranych.
Kamery na czerwone światło – bez znaków, ale z zasadą 2 sekund
W przeciwieństwie do fotoradarów i kamer odcinkowego pomiaru prędkości (OPP), systemy RedLight nie są oznaczane znakami informacyjnymi. Brak informacji o kontroli sprawia, że wielu kierowców wpada w obiektyw. Z drugiej strony, Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD) dobrowolnie stosuje pewien margines tolerancji. Kamera uruchamia się dopiero po ok. 2 s od zapalenia czerwonego światła, co oznacza, że kierowca ma łącznie ok. 5 s (żółte i czerwone) na zatrzymanie pojazdu.
Należy jednak pamiętać, że obowiązek zatrzymania pojazdu dotyczy już momentu zapalenia żółtego sygnału, chyba że hamowanie wymagałoby gwałtownego manewru.

Kierowcy wiedzą o kontroli, ale i tak płacą
Rekordzistą pod względem liczby zarejestrowanych przejazdów na czerwonym świetle pozostaje skrzyżowanie al. Krakowskiej z ulicami Łopuszańską i Hynka w Warszawie. Tylko w pierwszym półroczu 2025 r. kamery odnotowały tam 14 861 wykroczeń. Na drugim miejscu znalazła się Łódź (skrzyżowanie Rokicińska – Puszkina) z 3119 wykroczeniami, a trzecie miejsce zajął Poznań (ul. Roosevelta, Zwierzyniecka i Święty Marcin) – 2170 zarejestrowanych przejazdów.
Około 30% wszystkich mandatów z systemu RedLight pochodzi ze stolicy. Powodem jest duże natężenie ruchu, ale także pułapki na skrzyżowaniu, w które wpadają nawet kierowcy świadomi działania systemu CANARD.
Kamery na czerwone światło – kłopotliwa zielona strzałka
Wielu kierowców sądzi, że mogą dostać mandat za niezatrzymanie się przed zieloną strzałką podczas skrętu warunkowego. Tymczasem system RedLight nie rejestruje tego wykroczenia – jest „ślepy” na brak zatrzymania. Bezbłędnie wychwytuje natomiast wjazd na czerwonym świetle, który bywa skutkiem nieuwagi.
Zielona strzałka świeci się tylko przez określony czas. Kierowca często skupia się na pieszych i ruchu poprzecznym, przez co nie zauważa, że strzałka już zgasła. W takim momencie skręt jest zabroniony, nawet jeśli droga wydaje się pusta. To częsta pułapka na skrzyżowaniach z systemem RedLight, bo strzałka gaśnie szybciej, niż większość kierowców się spodziewa. W świetle przepisów oznacza to wjazd na czerwonym świetle, o czym wiele osób dowiaduje się dopiero po otrzymaniu wezwania z CANARD.

Brak sygnalizatora przy skręcie w lewo – kolejna pułapka
Na skrzyżowaniu przy al. Krakowskiej, które bije rekordy liczby wykroczeń, występuje także mniej oczywista trudność. Dotyczy kierowców skręcających w lewo – podobne sytuacje zdarzają się też na innych skrzyżowaniach, bo przepisy na to pozwalają.
Przed wjazdem na rondo kierowca widzi sygnalizator po lewej stronie pasa. Po objechaniu wyspy sytuacja się zmienia – lewego światła już nie ma. Sygnalizator znajduje się tylko po prawej stronie jezdni, często zasłonięty przez inny pojazd. Drugi wisi wyżej, nad pasami ruchu, i może sprawiać wrażenie, że dotyczy wyłącznie kierunku na wprost.
Zgodnie z przepisami, w przypadku powtórzenia sygnalizacji wystarczy, by jeden sygnalizator był widoczny dla kierowcy, najczęściej ten po prawej stronie. Brak obowiązku montażu świateł po lewej stronie powoduje, że kierowca wjeżdżający na rondo na zielonym może nie zauważyć, że skręt kończy już na czerwonym. Wtedy jedna z kamer RedLight zarejestruje wykroczenie.

Kamery na czerwone światło – jak uniknąć mandatu
W przypadku zielonej strzałki konieczna jest ciągła obserwacja sygnalizatora. Zielona strzałka świeci się krótko, dlatego przed wykonaniem skrętu należy upewnić się, że nadal jest widoczna. Po jej zgaśnięciu wjazd jest już zabroniony, a kamery RedLight mogą to zarejestrować. Warto zatrzymać pojazd tak, aby sygnalizator był widoczny w trakcie całego manewru.
Przy skręcie w lewo należy kontrolować główny sygnalizator po prawej stronie, jeśli brakuje tego przy lewej krawędzi jezdni. Gdy światło zostanie zasłonięte przez inny pojazd, najlepiej zmniejszyć prędkość i upewnić się, że nadal wyświetlane jest zielone światło.
Na skrzyżowaniach objętych systemem RedLight warto unikać wjazdu w ostatniej chwili. Kamery uruchamiają się z około dwusekundowym opóźnieniem, ale każde przekroczenie linii zatrzymania po zapaleniu czerwonego światła może zakończyć się mandatem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy