Już za kilka tygodni mają zacząć obowiązywać przepisy zaostrzające kary za uliczne wyścigi. Nie jest jednak jasne, jak długo nowe regulacje pozostaną w mocy. Ich konstytucyjność oceni Trybunał Konstytucyjny.

  • Kary za nielegalne wyścigi mają zostać znacząco zaostrzone od 2026 r.
  • Nowe przepisy obejmą nie tylko kierowców, ale także organizatorów i widzów.
  • Część regulacji może zostać zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny.

Nowelizacja przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego została podpisana przez prezydenta 22 grudnia 2025 r. Teraz czeka na publikację w Dzienniku Ustaw, która ma nastąpić jeszcze przed końcem roku. Równocześnie ustawa została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że część rozwiązań może zostać zakwestionowana już po wejściu przepisów w życie, a kary za nielegalne wyścigi przestać działać.

Kary za nielegalne wyścigi – tylko jedna z wielu zmian

Nowe regulacje znacząco rozszerzają katalog wykroczeń i przestępstw drogowych. Przewidują surowsze sankcje za skrajnie niebezpieczną, brawurową jazdę, zaostrzają odpowiedzialność za łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów oraz zmieniają zasady przepadku samochodów. Przepisy są wymierzone przede wszystkim w recydywistów oraz osoby uczestniczące w ulicznych wyścigach.

Zgodnie z nową definicją nielegalnym wyścigiem pojazdów mechanicznych jest rywalizacja co najmniej dwóch kierujących w ruchu lądowym, prowadzona z naruszeniem zasad bezpieczeństwa, w szczególności w celu jak najszybszego pokonania określonego odcinka drogi. Za organizowanie, prowadzenie lub udział w takim wyścigu grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Sąd może także orzec odebranie uprawnień do kierowania pojazdami. Także obowiązek zapłaty co najmniej 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

policja kontrola drogowa
Odpowiedzialność karna może objąć również uczestników i widzów zlotów. | Zdjęcie: Lubuska Policja

Odpowiedzialność także za zloty motoryzacyjne

Nowelizacja obejmuje również zloty i spotkania motoryzacyjne. Spotkanie więcej niż 10 pojazdów na otwartej lub ogólnodostępnej przestrzeni, którego celem jest prezentacja samochodów lub ich modyfikacji, wymaga wcześniejszego zawiadomienia organu gminy.

Brak takiego zgłoszenia oznacza konsekwencje karne. Odpowiedzialność może ponieść nie tylko organizator lub osoba przewodnicząca spotkaniu, ale również uczestnik działający umyślnie. Sankcje mogą objąć także widzów nielegalnego zlotu lub wyścigu – nawet jeśli sami nie prowadzili pojazdu.

Zaostrzenie kar za nielegalne wyścigi – TK sprawdzi konstytucyjność

Choć nowe przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, ich konstrukcja budzi poważne zastrzeżenia. Największe wątpliwości dotyczą nieprecyzyjnej definicji „nielegalnego wyścigu”, która obejmuje bardzo różne zachowania i nie wyznacza jasnej granicy między wykroczeniem a przestępstwem. W praktyce może to prowadzić do nieprzewidywalnej penalizacji, zależnej od oceny organów ścigania.

Kontrowersje budzi również objęcie sankcjami nie tylko organizatorów, lecz także uczestników i widzów zlotów. Nawet jeśli nie mieli realnego wpływu na przebieg ani formalną stronę wydarzenia. Taka konstrukcja może naruszać zasadę proporcjonalności i prowadzić do odpowiedzialności „za samą obecność”.

To właśnie brak dostatecznej określoności przepisów oraz nadmierny zakres represji stały się podstawą skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. TK ma ocenić, czy w imię walki z piractwem drogowym nie przekroczono granic dopuszczalnej penalizacji w demokratycznym państwie prawa.

policja kontrola drogowa
Kary za nielegalne wyścigi mają objąć nie tylko kierowców, ale także organizatorów. | Zdjęcie: Lubuska Policja

Co dalej z nowym prawem?

Nowe prawo wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, czyli na początku lutego 2026 r. Do tego czasu nic nie wstrzymuje stosowania. Skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej nie blokuje jej wejścia w życie. Tym bardziej egzekwowania nowych przepisów przez sądy i organy ścigania.

Oznacza to, że kierowcy mogą ponosić odpowiedzialność na podstawie regulacji, których konstytucyjność nie została jeszcze rozstrzygnięta. Jeśli jednak Trybunał Konstytucyjny uzna, że całość lub część przepisów narusza Konstytucję, konieczna będzie ich nowelizacja albo uchylenie. Do tego czasu nowe, surowe zasady pozostaną w mocy.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również