Sprzedałeś auto, a z konta znikają pieniądze? Wielu kierowców popełnia ten błąd
Sebastian Sulowski

Sprzedaż samochodu nowemu nabywcy to nie tylko zgłoszenie zbycia w urzędzie i ubezpieczyciela. Jeśli auto nadal widnieje w usłudze automatycznych płatności, opłaty za przejazdy mogą dalej obciążać konto poprzedniego właściciela. Wystarczy, że nowy nabywca zachowa dotychczasowe tablice rejestracyjne.
- Nawet po sprzedaży samochodu za przejazd autostradą może płacić dawny właściciel.
- Autopay po sprzedaży auta może działać dalej, jeśli pojazd zostanie w systemie.
- Problem dotyczy nie tylko autostrad, ale też parkingów.
Autopay to wygodne rozwiązanie do automatycznych płatności za autostrady i parkingi. Kamery rozpoznają tablice rejestracyjne pojazdu, a opłata pobierana jest z podpiętej karty. Problem w tym, że po sprzedaży auta opłaty za przejazdy nadal mogą obciążać konto poprzedniego właściciela, jeśli pojazd nie zostanie usunięty z usługi.
Po sprzedaży samochodu ta wygoda może zacząć kosztować
System automatycznych płatności działa na płatnych odcinkach A1, A4 oraz na fragmencie A2 między Poznaniem a Koninem. Nie trzeba sięgać po gotówkę ani kartę. Wystarczy podjechać pod odpowiednią bramkę, a szlaban uniesie się sam.
Ta wygoda ma jednak drugą stronę. Jeśli po sprzedaży samochodu nie zostanie on usunięty z usługi, system nadal będzie kojarzył numer rejestracyjny z kontem poprzedniego właściciela. Dla kamer nie ma znaczenia, kto siedzi za kierownicą. Liczy się tablica i aktywna usługa.

Nowy właściciel jedzie, a rachunek trafia do poprzedniego użytkownika
Największy problem pojawia się wtedy, gdy nabywca zachowuje dotychczasowy numer rejestracyjny. To dziś częsta sytuacja, więc łatwo przeoczyć, że auto nadal widnieje w aplikacji poprzedniego właściciela.
W praktyce oznacza to prosty scenariusz: nowy właściciel podjeżdża do bramki, system rozpoznaje auto, szlaban się otwiera, a pieniądze znikają z karty poprzedniego użytkownika usługi. Co gorsza, taka sytuacja może się powtarzać wiele razy, jeśli nikt wcześniej nie zauważy problemu.
Autopay po sprzedaży auta – to nie muszą być drobne kwoty
Skala problemu może być większa, niż wielu kierowcom się wydaje. Przejazd A1 kosztuje dziś 29,90 zł, a A4 Katowice–Kraków od 1 kwietnia 2026 r. będzie kosztować już 36 zł. Jeszcze bardziej odczuwalna jest A2 na odcinku między Poznaniem a Koninem, gdzie opłata wynosi 80 zł.
Jeśli z autostrady korzysta się regularnie, takie kwoty mogą narastać bardzo szybko. A ponieważ płatności są pobierane automatycznie, łatwo nie zauważyć od razu, że mają związek ze sprzedanym autem.

Telefon nie musi być w aucie
Często zakłada się, że skoro smartfon nie znajduje się już w samochodzie, system nie powinien działać. To błąd. Autopay nie działa tak jak rozwiązania oparte na lokalizacji telefonu czy urządzenia pokładowego e-TOLL.
Kluczowe są numer rejestracyjny i aktywna usługa przypisana do pojazdu. Telefon może leżeć w domu, a auto i tak przejedzie przez bramkę, jeśli system rozpozna tablice i znajdzie je na koncie poprzedniego użytkownika. To samo może dotyczyć usług parkingowych, jeśli płatność również jest przypisana do pojazdu.

Autopay po sprzedaży auta – jeden błąd, który łatwo przeoczyć
Po sprzedaży samochodu nie wystarczy zgłoszenie zbycia w urzędzie i poinformowanie ubezpieczyciela. Warto od razu sprawdzić wszystkie usługi powiązane z autem, zwłaszcza automatyczne płatności za autostrady i parkingi. Jeśli pojazd nadal widnieje w Autopay – także w aplikacji bankowej – trzeba go usunąć.
Podobny problem może pojawić się także po zwykłym pożyczeniu samochodu. W takiej sytuacji nie trzeba usuwać pojazdu na stałe, ale warto czasowo wyłączyć płatności automatyczne.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy