Przekreślony symbol LPG przed garażem nie jest oficjalnym znakiem drogowym. Policja nie wystawi więc mandatu wyłącznie za jego zignorowanie. Kierowca nie powinien jednak uznawać takiej tabliczki za bezwartościowy straszak.

  • Auto z LPG w garażu podziemnym może parkować tylko po spełnieniu określonych warunków.
  • Zarządca nie zawsze wprowadza ograniczenie z własnej inicjatywy.
  • Największy problem może pojawić się dopiero po pożarze lub wybuchu.

Przepisy dotyczące samochodów z instalacją gazową rozdzielono między prawo budowlane, ochronę przeciwpożarową i zasady ruchu drogowego. Efekt to sytuacja, w której zakaz jest uzasadniony prawnie, choć przedstawiająca go tabliczka nie ma statusu znaku drogowego. Ministerstwo wyjaśniło, kiedy auto z LPG w garażu podziemnym może parkować legalnie i co może grozić za zignorowanie ograniczenia.

Zakaz LPG przed garażem nie jest znakiem drogowym

Katalog znaków drogowych nie zawiera znaku zakazującego wjazdu samochodom z instalacją LPG. Potwierdziło to Ministerstwo Infrastruktury w odpowiedzi na poselską interpelację dotyczącą niejasnych zasad parkowania aut na gaz.

Tabliczki z przekreślonym napisem LPG, butlą albo symbolem dystrybutora nie działają więc tak jak znak B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach” czy B-2 „zakaz wjazdu”. Policja ani straż miejska nie powinny wystawić mandatu za samo niezastosowanie się do takiego oznaczenia. Nie oznacza to jednak, że informację można bezpiecznie zignorować. Jej znaczenie wynika z przepisów dotyczących budynku, a nie z Prawa o ruchu drogowym.

wjazd do garażu
Tabliczka z zakazem LPG nie jest znakiem drogowym. Może jednak informować, że garażu nie przystosowano do parkowania aut na gaz. | Zdjęcie: GettyImages

Auto z LPG w garażu podziemnym wymaga odpowiednich zabezpieczeń

O możliwości parkowania decyduje wyposażenie obiektu. W zamkniętej hali położonej poniżej poziomu terenu samochody zasilane propanem-butanem można dopuścić tylko wtedy, gdy działa tam wentylacja mechaniczna sterowana czujnikami stężenia gazu. System powinien wykryć wyciek i uruchomić wymianę powietrza, zanim pojawi się zagrożenie.

Takie rozwiązanie wynika z właściwości propanu-butanu. Gaz jest cięższy od powietrza, dlatego po rozszczelnieniu instalacji może gromadzić się przy posadzce. Największe ryzyko występuje więc w zamkniętych pomieszczeniach znajdujących się pod ziemią.

W wielu starszych obiektach brakuje wymaganych czujników i odpowiedniego systemu wymiany powietrza. Modernizacja bywa kosztowna, dlatego zarządcy częściej ograniczają wjazd samochodom z instalacją gazową.

Zarządca musi poinformować, czy auta z LPG mogą parkować

Jeżeli obiekt nie spełnia opisanych wcześniej wymagań, zarządca nie może dopuścić do parkowania w nim samochodów z instalacją gazową. Przy wjeździe musi umieścić czytelną informację, czy takie pojazdy mogą korzystać z hali. Dotyczy to zarówno zakazu, jak i dopuszczenia aut z LPG.

Ograniczenie nie jest więc wyłącznie pomysłem wspólnoty, spółdzielni lub administratora. Wynika z przepisów przeciwpożarowych i obowiązków związanych z bezpiecznym użytkowaniem budynku. Jeżeli wymaganej informacji zabraknie, straż pożarna może nakazać zarządcy usunięcie uchybienia w wyznaczonym terminie.

Dla kierowcy powstaje jednak nietypowa sytuacja. Tabliczka informuje o rzeczywistych zasadach korzystania z garażu, ale nie jest znakiem drogowym. Policja nie może więc wystawić mandatu wyłącznie za jej zignorowanie.

parking
Jeśli w garażu podziemnym można parkować auta z LPG, przy wjeździe powinna znaleźć się czytelna informacja. Takie obiekty nadal należą jednak do rzadkości. | Zdjęcie: GettyImages

Auto z LPG w garażu podziemnym a odszkodowanie

Zignorowanie informacji przy wjeździe może nabrać znaczenia, gdy dojdzie do wycieku gazu, pożaru albo wybuchu. Wtedy zaczyna się spór o przyczynę zdarzenia, odpowiedzialność oraz pokrycie kosztów naprawy.

Ministerstwo zwróciło uwagę przede wszystkim na ubezpieczenie wspólnoty mieszkaniowej. Jeżeli szkoda powstanie przez samochód z LPG pozostawiony w nieprzystosowanym obiekcie, ubezpieczyciel może zakwestionować wypłatę odszkodowania z polisy budynku.

Nie oznacza to jednak, że właściciel pojazdu automatycznie zapłaci za wszystkie straty. Samo naruszenie zakazu nie powinno wystarczyć do odmowy wypłaty z obowiązkowego OC pojazdu ani do żądania od kierowcy zwrotu wypłaconego odszkodowania. Takie sytuacje regulują przepisy o ubezpieczeniach obowiązkowych, a nie wyłącznie regulamin garażu.

W przypadku dobrowolnego AC znaczenie mają warunki konkretnej polisy, w tym zapisane w OWU wyłączenia odpowiedzialności. Dlatego nie da się z góry przesądzić, czy ubezpieczyciel pokryje szkodę.

Czy zakaz LPG można bezkarnie zignorować?

Brak oficjalnego znaku drogowego nie oznacza, że tabliczka przy wjeździe jest bez znaczenia. Informuje ona o zasadach korzystania z obiektu i może wskazywać, że garaż nie spełnia warunków wymaganych do parkowania aut z instalacją gazową.

Kierowca, który zignoruje ograniczenie, zwykle nie narazi się na mandat za złamanie znaku drogowego. Może jednak naruszyć regulamin obiektu, a w razie szkody znaleźć się w sporze dotyczącym odpowiedzialności. Najbezpieczniej więc traktować taką informację poważnie. Brak mandatu nie oznacza pełnej bezkarności.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również