Większość osób kojarzy kontrole drogowe wyłącznie z kierowcami samochodów czy motocykli. Tymczasem surowy mandat za prędkość można otrzymać także pojazdem, który nie wymaga nawet prawa jazdy.

  • Hulajnoga elektryczna i UTO mają ustawowy limit 20 km/h.
  • Mandat za prędkość na hulajnodze może wynieść znacznie więcej niż kilkaset złotych.
  • Ograniczenia prędkości dotyczą też rowerów, motorowerów i elektrycznych jednośladów.

Elektryczny jednoślad nie daje immunitetu na drodze. Liczy się nie tylko rodzaj pojazdu, ale też miejsce jazdy, znaki i realna prędkość. Przekonał się o tym użytkownik hulajnogi, który dostał 1100 zł mandatu.

Mandat za prędkość na hulajnodze. 70 km/h na drodze wojewódzkiej

Policjanci z Bytowa zauważyli 46-latka jadącego hulajnogą elektryczną po ruchliwej drodze wojewódzkiej między Kozinem a Czarną Dąbrówką. Patrol poruszał się nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem. Pomiar pokazał niemal 70 km/h.

To nie była zwykła przejażdżka po drodze dla rowerów. Mężczyzna jechał jezdnią, choć przepisy pozwalają korzystać z niej hulajnogą elektryczną tylko w określonych sytuacjach. Chodzi o drogę, na której dopuszczalna prędkość nie przekracza 30 km/h, a obok nie ma drogi dla rowerów ani pasa ruchu dla rowerów.

Kierujący tłumaczył policjantom, że korzysta z hulajnogi, bo ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dodał, że jego sprzęt potrafi rozpędzić się do niespełna 100 km/h. Kontrola zakończyła się mandatem w wysokości 1100 zł.

pomiar wideorejestratorem
Użytkownik hulajnogi elektrycznej rozpędził się do niemal 70 km/h. Kontrola zakończyła się mandatem w wysokości 1100 zł. | Zdjęcie: Policja Pomorska

Hulajnoga elektryczna i UTO. Limit to maksymalnie 20 km/h

Hulajnoga elektryczna nie może jechać szybciej niż 20 km/h. Taki sam limit dotyczy urządzeń transportu osobistego, czyli m.in. elektrycznych deskorolek i pojazdów samopoziomujących np. monocykli. To nie jest tylko zalecenie producenta, ale ustawowe ograniczenie prędkości.

Przepisy określają też, gdzie można jechać hulajnogą elektryczną. W pierwszej kolejności trzeba korzystać z drogi dla rowerów albo pasa ruchu dla rowerów. Jezdnia wchodzi w grę tylko wtedy, gdy obok nie ma takiej infrastruktury, a dopuszczalna prędkość na jezdni nie przekracza 30 km/h. Za jazdę hulajnogą elektryczną po jezdni wbrew tym zasadom grozi 100 zł mandatu. Osobno można dostać mandat za przekroczenie prędkości. Dlatego jeden przejazd może skończyć się kilkoma zarzutami, a kwota szybko przestaje być symboliczna.

Rower, e-rower i motorower. Znak może obniżyć limit

Ustawowe 20 km/h dla hulajnóg elektrycznych i UTO to tylko część zasad. Ograniczenia prędkości ustawione na drodze dotyczą wszystkich pojazdów. Dlatego znak B-33 z limitem np. 30 km/h obowiązuje także rowerzystów, użytkowników e-rowerów i motorowerzystów.

Podobnie działa strefa zamieszkania. W niej wszystkie pojazdy mogą jechać maksymalnie 20 km/h. Nie ma znaczenia, czy chodzi o samochód, rower, motorower czy hulajnogę elektryczną.

Warto pamiętać, że motorower może konstrukcyjnie rozpędzać się do 45 km/h, ale nie wszędzie wolno jechać tak szybko. Przy niższym limicie na drodze zawsze trzeba trzymać się niższej wartości.

droga dla rowerów ograniczenie prędkości
Ograniczenie prędkości obowiązuje wszystkich rowerzystów, niezależnie od rodzaju napędu.| Zdjęcie: GettyImages

Kogo dotyczą ograniczenia prędkości, a kogo nie?

Limity w kilometrach na godzinę dotyczą kierujących pojazdami. Obejmują więc samochody, motocykle, motorowery, rowery, e-rowery, hulajnogi elektryczne i UTO.

Zwykłe hulajnogi, rolki, wrotki czy deskorolki bez silnika to urządzenia wspomagające ruch (UWR), a nie pojazdy. Typowe ograniczenia prędkości z drogi nie działają wobec nich tak samo jak wobec aut czy rowerów.

Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Użytkownik UWR musi jechać z prędkością pozwalającą panować nad sprzętem, a na drodze dla pieszych — z prędkością zbliżoną do pieszego. Po jezdni nie wolno jechać UWR. Jeśli brakuje chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, można poruszać się poboczem, a w ostateczności iść jezdnią, pchając albo niosąc urządzenie. W strefie zamieszkania użytkownik UWR może korzystać z całej szerokości drogi.

deskorolka
Zwykła deskorolka nie może poruszać się po jezdni, więc nie działa wobec niej znak ograniczający prędkość dla pojazdów. | Zdjęcie: GettyImages

Jak policja mierzy prędkość jednośladów i ile wynoszą kary?

Policja może zmierzyć prędkość jednośladu tak samo jak prędkość samochodu. W praktyce często robi to wideorejestratorem w nieoznakowanym radiowozie. Patrol jedzie za pojazdem, wykonuje pomiar i zapisuje całe zdarzenie na nagraniu.

Możliwy jest też pomiar ręcznym miernikiem laserowym. Takie urządzenie nie służy wyłącznie do kontroli samochodów. Jeśli da się prawidłowo namierzyć pojazd, mandat może dostać także użytkownik hulajnogi elektrycznej, UTO, roweru, e-roweru albo motoroweru.

Stawki mandatów za przekroczenie prędkości są takie same bez względu na rodzaj pojazdu. Liczy się to, o ile kierujący przekroczył dopuszczalny limit. W przypadku hulajnogi elektrycznej granica wynosi 20 km/h, więc jazda 45 km/h oznacza już przekroczenie o 25 km/h i mandat 300 zł. Przy 50 km/h przekroczenie rośnie do 30 km/h, a kara wynosi 400 zł.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również