Nowy Nissan Leaf ma pomóc marce wrócić do czołówki segmentu aut elektrycznych. Teraz otrzymał także sportową wersję Nismo, ale producent zapomniał w niej o najważniejszym.

  • Nissan pokazał sportową odmianę nowego Leafa sygnowaną przez Nismo.
  • Zmiany objęły zawieszenie, aerodynamikę oraz charakterystykę napędu.
  • Zabrakło najważniejszej zmiany.

Historia Nissana Leafa przypomina cykl życia drzewa. Wszystko zaczęło się w pierwszej dekadzie nowego tysiąclecia. Nissan zasiał ziarno samochodu elektrycznego bardzo wcześnie i to właśnie na jeszcze wtedy suchej ziemi elektromobilności wyrosło pierwsze drzewo o nazwie Leaf.

Jego początki nie były łatwe, ale sprzyjające wiatry i solidne nawodnienie ze strony polityków sprawiły, że drzewko z „japońskim liściem” bardzo szybko urosło do miana największego w całym lesie nowej technologii.

Liść na wysokim drzewie

Leaf przez lata patrzył z góry na rozrastający się wokół niego las nowych marek, modeli, samochodów i stacji ładowania. Niestety inne elektromobilne rośliny zaczęły stopniowo zabierać mu wodę i ograniczać dostęp do korzystnego wiatru.

Nissan Leaf Nismo
Nissan Leaf Nismo otrzymał charakterystyczny szary kolor i czerwone dodatki.

Nissan, gdyby odpowiednio wcześnie to zauważył, powinien był zastosować własny system irygacji, aby upewnić się, że jego „liście” nadal rosną na największym drzewie. Tymczasem Leafa spotkał bardzo podobny los jak Qashqaia. Z innowatora tworzącego segment i zgarniającego jego największe owoce stał się jednym z wielu wyborów. Nadal był dobrym samochodem, ale nie nadążył za rozwojem całego ekosystemu i stracił swoją wyjątkową pozycję.

Leaf: świetny wśród używanych

Dziś starsze generacje Leafa są wręcz fenomenalnym wyborem na pierwszy używany samochód elektryczny. Niestety Nissan nie ma już równie silnej pozycji na rynku nowych aut.

nissan_leaf_02
Nissan Leaf pierwszej generacji.

Marka próbuje odzyskać klientów dzięki całkowicie nowej generacji modelu. To udana konstrukcja, ale aby ponownie przyciągnąć uwagę kierowców, potrzeba czegoś więcej. I właśnie tutaj do gry wkracza Nismo.

Nissan Leaf Nismo

Japoński producent zaprezentował sportową odmianę nowego Leafa, która ma udowodnić, że samochód elektryczny może dostarczać kierowcy znacznie więcej emocji niż tylko dynamiczne przyspieszenie spod świateł.

Nissan Leaf Nismo
Obniżone i utwardzone zawieszenie oraz pakiet stylistyczny Nismo.

Tym razem inżynierowie nie ograniczyli się do doklejenia kontrastowych akcentów i nowych felg. Leaf Nismo otrzymał szereg zmian poprawiających właściwości jezdne oraz bardziej agresywny wygląd.

Nissan Leaf Nismo
Wnętrze pełne sportowych akcentów.

Co nowego w Nismo?

Najłatwiej rozpoznać go po przeprojektowanych zderzakach z czerwonymi elementami charakterystycznymi dla modeli Nismo, nowych progach, wydłużonym tylnym spojlerze oraz specjalnych 19-calowych felgach. Co ciekawe, zmiany rzekomo nie pełnią wyłącznie funkcji dekoracyjnej. Nissan twierdzi, że to co zrobił poprawiło również aerodynamikę nadwozia, zwiększając docisk przy wyższych prędkościach.

Nissan Leaf Nismo
Tylny spojler typu ducktail.

Nissan nie zapomniał również o klimacie we wnętrzu. W kabinie pojawiły się charakterystyczne czerwone akcenty, specjalne fotele oraz elementy wykończenia nawiązujące do pozostałych modeli Nismo. To właśnie wnętrze ma przypominać kierowcy, że nie siedzi w zwykłym Leafie.

Nowe zawieszenie

Jeszcze ważniejsze modyfikacje ukrywają się pod karoserią. Zawieszenie zostało przeprojektowane i otrzymało sztywniejsze sprężyny oraz amortyzatory. Inżynierowie zastosowali także bardziej precyzyjny układ kierowniczy i odpowiednio skalibrowali system stabilizacji toru jazdy. Wszystko po to, aby samochód prowadził się pewniej podczas szybkiej jazdy po zakrętach.

Napęd rozczarowuje

Nismo twierdzi, że przygotowało zupełnie nową charakterystykę reakcji na gaz. Obiecuje również bardziej bezpośrednie oddawanie mocy oraz bardziej angażujące odczucia za kierownicą.

Nissan Leaf Nismo
Ten zderzak nie będzie przyjacielem krawężników.

Niestety Leaf Nismo korzysta z najmocniejszego wariantu silnika elektrycznego oferowanego w nowej generacji modelu i nie oferuje żadnych dodatkowych koni mechanicznych. Kierowca ma do dyspozycji 217 KM oraz 355 Nm momentu obrotowego. Czyli tyle samo, co w topowej odmianie standardowego Leafa. To spore rozczarowanie, bo od modelu z logo Nismo można było oczekiwać nie tylko zmian w zawieszeniu i stylistyce, lecz także wyraźnie większych osiągów. Nawet symboliczny wzrost mocy sprawiłby, że sportowa odmiana byłaby znacznie bardziej przekonująca.

Kiedy na rynku?

Na razie Nissan nie podał ceny ani informacji dotyczących dostępności modelu poza Japonią. Nie wiadomo również, czy sportowa odmiana trafi na europejski rynek. Jeżeli jednak tak się stanie, będzie to jeden z nielicznych elektrycznych crossoverów, który spróbuje połączyć praktyczność rodzinnego samochodu z charakterem znanym z modeli Nismo.

Nie znaleziono żadnych ogłoszeń dla tego pojazdu.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również