Nissan nad przepaścią? „Firma ma od 12 do 14 miesięcy, aby przetrwać”
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Czarne chmury zbierają się nad Nissanem. Najpierw Japończycy ogłosili m.in. ogromne cięcia w swoich fabrykach, a teraz wysoko postawieni dyrektorzy stwierdzili, że „firma ma od 12 do 14 miesięcy, aby przetrwać”.
Kryzys w branży motoryzacyjnej zatacza coraz szersze kręgi. Problemy, z jakimi zmaga się Volkswagen, znajdujący się obecnie w trakcie restrukturyzacji, wydają się niespecjalnie duże na tle tych, trapiących Nissana.
Jeszcze w listopadzie Japończycy oznajmili, że ich przychody w pierwszej połowie 2024 roku drastycznie zmalały. Zaliczyli spadek z 79,1 mld jenów do zaledwie 5,98 mld jenów. Zysk operacyjny zmniejszył się do 32,9 mld jenów (-308,9 mld jenów), a marża spadła o 0,5% – do 5,6%. W efekcie dochód netto „zleciał” z 296,2 do 19,2 mld jenów (około 115,2 mln euro).
Jak donosi Financial Times, dealerzy Nissana sprzedają samochody ze stratą, a produkcja bardzo zwolniła. Według dwóch dyrektorów tej japońskiej marki, chcących pozostać anonimowymi, Nissan „ma od 12 do 14 miesięcy, aby przetrwać”.
„To będzie trudne. Na koniec potrzebujemy, aby Japonia i Stany Zjednoczone zaczęły przynosić zyski” – twierdzą.
TUTAJ przeczytasz o redukcji gamy spalinowych Volkswagenów.
Nissan nad przepaścią: mariaż z Hondą?
Nissan, który ostatnio odsprzedał 149 mln swoich akcji (10,2% kapitału), należącemu do niego Mitsubishi Motors i zapowiedział zwolnienie 7% swojej załogi (ok. 9000 osób), szuka obecnie długoterminowego inwestora. Wynika to również z faktu, że Renault systematycznie zmniejsza swoje udziały w tej marce. O ile wcześniej było to 46%, o tyle teraz to 40%.
Według ludzi bliskich Nissanowi, obecnie trwają rozmowy z dużymi grupami ubezpieczeniowymi i bankami. Mają one pomóc temu wytwórcy utrzymać stabilność i płynność finansową.

Latem tego roku Japończycy (wraz z Mitsubishi) podpisali umowę o wieloletniej współpracy z Hondą, mającą na celu budowę aut na prąd i opracowywanie dla nich oprogramowania. Zostało to wprawdzie przedstawione jako partnerstwo, jednak według byłego szefa Nissana – Carlosa Ghosna – może to być ukryte przejęcie Nissana przez Hondę.
Jakby tego było mało, powszechnie uważa się, że Renault rozważa sprzedaż części swoich akcji Hondzie. Według Financial Times Francuzom byłoby na rękę nawet całkowite pozbycie się akcji Nissana.
TUTAJ przeczytasz megatest Nissana X-Traila.
Restrukturyzacja to za mało?
W ramach planu restrukturyzacji Nissan zamierza o 20% obniżyć swoje moce produkcyjne. Pozwoli to na zaoszczędzenie około 300 mld jenów (1,8 mld euro). Makato Uchida – dyrektor generalny tej japońskiej firmy – planuje również ograniczyć wydatki ogólne, a także te dotyczące sprzedaży oraz administracji.
Uchida jeszcze na początku listopada zapowiedział zacieśnienie współpracy z Mitsubishi i Renault w opracowywaniu nowych modeli, co pozwoli na dalsze ścięcie kosztów oraz szybsze reagowanie na nieustannie zmieniającą się rzeczywistość. Czas ich projektowania ma zostać skrócony do 30 miesięcy.

„Te środki naprawcze nie oznaczają, że firma się kurczy. Nissan zrestrukturyzuje swoją działalność, aby stać się silniejszy. Zreorganizujemy również zarządzanie, aby szybko i elastycznie reagować na zmiany w otoczeniu biznesowym” – dodał dyrektor generalny Nissana.
TUTAJ dowiesz się, jak jeździ najnowsze Renault 5 E-Tech.
Nissan w Polsce
Nissan na polskim rynku ma raczej skromną ofertę modelową. Obejmuje ona przede wszystkim Juke'a, Qashqaia oraz X-Traila. Obok nich można kupić jeszcze elektryczne Leafa oraz Ariyę, a także Townstara Combi, będącego przebrandowanym Renault Kangoo.
W ciągu trzech pierwszych kwartałów 2024 roku w naszym kraju na samochody marki Nissan skusiło się 7242 klientów. Daje mu to 17. miejsce na rynku – za Oplem (7366 szt.) i przed Suzuki (7222 szt.).

Najlepiej sprzedającym się modelem Japończyków jest Qashqai. Od stycznia do września bieżącego roku znalazł on 4445 klientów, lądując na 18. miejscu rynkowego tortu. Czyli tuż za Volvo XC60 (4490 szt.) i przed Skodą Kodiaq (4149 szt.).
Dla porównania konkurencyjna Kia Sportage w tym czasie sprzedała się w liczbie 10 217 szt. (5. miejsce), Hyundai Tucson był kupowany 9582 razy (7.), a Toyota RAV4 – 9033 (8.)

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują


