Nissan Z. Jest dobra i zła wiadomość Przeczytajcie obie.

Juliusz Szalek

Pamiętacie Nissana 370 Z? Japończycy wreszcie pokazali produkcyjną wersję nowego modelu. Niewiele różni się ona od konceptu Z Proto. I dobrze. Obok dobrej wiadomości, jest też niestety zła. Oto najnowszy Nissan Z i jego tajemnice.
Nowe wcielenie „zetki” utrzymane jest w charakterze swoich poprzedników. A przecież wszystko zaczęło się jeszcze pod koniec lat 60. od Nissana Fairlady Z.
Nissan 240 Z – pierwsza generacja
Jako pierwszy z serii pojawił się model 240Z (HS30), który jak na swoje lata był bardzo zaawansowany technicznie i miał wiele wyścigowych rozwiązań. Nie posiadał co prawda systemu ABS, klimatyzacji ani poduszki powietrznej, ale miał dwulitrowy 6-cylindrowy silnik z jednym wałkiem rozrządu, który rozwijał moc 130 KM przy 6000 obr./min i moment obrotowy 175 Nm przy 4400 obr./min.
Nissan Z – wszystkie generacje
Niedużo? Samochód ważył zaledwie 995 kg, co sprawiało, że auto mimo niewielkiej stosunkowo mocy był bardzo dynamiczny.
Mocniejsza wersja z większym silnikiem (2,4 l) o mocy 151 KM trafiała na rynek amerykański. Przez lata „zetka” doczekała się wielu modyfikacji i generacji od następcy 260 i 280, przez serię 300, po bardziej współczesną – 350.
350 Z – auto idealne?
Produkcję generacji, Z33 rozpoczęto w 2003 roku. Dostępne były dwie wersje nadwozia: roadster i coupe i. Auto posiadało silniki V6 o pojemności 3,5 l o mocy 287 lub 300 KM, tylny napęd i charakter rasowego samochodu o sportowym zacięciu.
Wydawało się, że w czasach elektromobilności Nissan 370 Z będzie ostatni. Produkowany od 2009 do 2020 roku model wyposażony był w silnik spalinowy V6 o mocy 332 koni mechanicznych. Japończycy jednak nie poddali się i postanowili dać autu jeszcze trochę czasu. Produkcyjna wersja wygląda obłędnie. Nawiązuje do charakteru „zetki” i co ciekawe nadal ma silnik spalinowy V6 o pojemności 3 litrów. Tym razem moc to 400 KM i 475 Nm. Obok sześciobiegowej przekładni manualnej, będzie dostępny też dziewięciobiegowy „automat” ze sportowym trybem jazdy.
To dla nas koniec
Niestety jest jeden kłopot. Nissan nie będzie sprzedawał swojego usportowionego coupe w Europie. Szkoda, bo z takim silnikiem i taką mocą, z pewnością zakasowałby niejedno auto. Pozostaje jedynie import prywatny.
Nissan 300 ZX
Dzisiaj którykolwiek Nissan z serii Z to poszukiwany klasyk. Te pierwsze, 260 i 280 osiągają wysokie ceny. Serię 300 ZX można trafić jeszcze w rozsądnych pieniądzach, jednak to ostatni czas na poszukiwanie zadbanego egzemplarza. Wybierać i przebierać można za to w ostatnich egzemplarzach serii 350 (350 i 370)
Nissan Z - GALERIA

Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Nowe, wielkie BMW już jeździ. Z jego technologii skorzysta Rolls-Royce

Koniec CPN: zatankuj dziś, nie jutro. Oszczędzisz nawet ponad 70 zł

Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?

Silnik 1.6 16V (K4M) Renault – zły sen mechanika? Typowe usterki, opinie, co się psuje?

Garmin produkuje świetne zegarki, a co z kamerami? Sprawdzamy model za 1500 zł

Jechałem autostradą bez trzymanki. Ta marka pozwala to robić legalnie
Ostatnie artykuły
- Nowe, wielkie BMW już jeździ. Z jego technologii skorzysta Rolls-Royce
- Koniec CPN: zatankuj dziś, nie jutro. Oszczędzisz nawet ponad 70 zł
- Bratobójcza walka o klienta, czyli Hyundai Tucson kontra Kia Sportage. Co wybrać?
- Silnik 1.6 16V (K4M) Renault – zły sen mechanika? Typowe usterki, opinie, co się psuje?
- Garmin produkuje świetne zegarki, a co z kamerami? Sprawdzamy model za 1500 zł
- Jechałem autostradą bez trzymanki. Ta marka pozwala to robić legalnie
- Ulubiona Toyota z przeszłości powraca. W latach 90. była nie do pokonania
- ID. Tiguan: Volkswagen wraca do korzeni. Koniec eksperymentów
- Fotoradary w Polsce na skraju bankructwa? Ministerstwo pokazało, co stanie się za dekadę
- Porsche się nie poddaje. Archaiczny element zostanie tak długo, jak tylko się da




