Miliony wydane, problem został. Mandat może trafić nie do tego kierowcy
Sebastian Sulowski

Policja wymienia stare laserowe mierniki prędkości na nowoczesne urządzenia z kamerą. Koszt inwestycji to niemal 29 mln zł. Problem w tym, że mimo nowych funkcji, kluczowa wada pomiaru wcale nie zniknęła.
- Policja kupiła 600 nowych urządzeń do kontroli prędkości.
- Nowe laserowe mierniki prędkości zastępują stary sprzęt.
- Problem błędnych pomiarów nadal nie będzie rozwiązany.
Z dróg stopniowo znikają najstarsze laserowe mierniki prędkości, których wskazania kierowcy często podważali w sądach. Brak zdjęcia lub nagrania sprawiał, że w gęstym ruchu trudno było ustalić, który pojazd faktycznie został zmierzony.
Policja sięga więc po nowoczesne urządzenia LTI 20/20 TruCam II. Co ważne – nie jest to dla kierowców nowość. Funkcjonariusze mają już blisko 1100 takich mierników, a teraz ich liczba jeszcze wzrośnie.
Sprzęt policji do pomiaru prędkości – decyduje legalizacja
Ręczne mierniki laserowe bez funkcji rejestracji obrazu, takie jak LTI 20-20 Ultralyte, nie spełniają dziś najnowszych standardów technicznych. Od 2019 r. przepisy wymagają dokumentowania pomiaru prędkości – na przykład poprzez zapis zdjęcia lub nagrania.
Nie oznacza to jednak konieczności wycofania starszych urządzeń. Mogą one nadal pracować w ruchu drogowym, jeśli posiadają dopuszczenie do użytkowania oraz ważną legalizację.
W praktyce na drogach wciąż działa około 600 laserowych mierników bez rejestracji obrazu. Wszystko wskazuje jednak na to, że ich era dobiega końca.

Nowe laserowe mierniki prędkości za miliony
W ramach projektu finansowanego głównie z Funduszy Europejskich (FEnIKS) policja kupiła 600 nowych mierników LTI 20/20 TruCam II. Całkowity koszt inwestycji to 28,7 mln zł. Nowy sprzęt oferuje funkcje, których brakowało starszym urządzeniom:
- zapis zdjęć i nagrań wideo
- rejestrację daty i godziny pomiaru
- zapis lokalizacji GPS
Dzięki temu każdy pomiar ma być udokumentowany. W teorii kończy to spory o brak dowodów.
Nowy sprzęt, stary problem
Nowe mierniki rozwiązują jeden problem – brak nagrania. Nie eliminują jednak najważniejszego – sposobu pomiaru. To nadal ręczne lidary, które działają na tych samych zasadach co starsze urządzenia. Oznacza to, że w określonych warunkach pomiar nadal może być przypisany do niewłaściwego pojazdu. Największe wątpliwości wynikają z fizyki działania mierników laserowych:
- wirtualny celownik – kropka widoczna w lunecie to punkt orientacyjny, który nie musi pokrywać się z miejscem trafienia wiązki
- rozszerzająca się wiązka – wraz z odległością promień obejmuje coraz większy obszar, nawet kilka metrów szerokości
- ruch ręki – przy pomiarze z dużej odległości minimalne drgnięcie może przesunąć wiązkę na inne auto
W efekcie urządzenie może zmierzyć prędkość jednego pojazdu, a zdjęcie wskazywać inny.

Nowe laserowe mierniki prędkości – nadal mandat za cudze wykroczenie?
W gęstym ruchu – zwłaszcza na drogach wielopasmowych – wiązka lasera może objąć więcej niż jeden pojazd. Urządzenie wskaże prędkość, a zdjęcie pokaże konkretny samochód. Nie daje to jednak pewności, że pomiar dotyczył właśnie tego auta.
Nowe mierniki poprawiają jakość dowodów, ale nie eliminują wszystkich wątpliwości. W praktyce oznacza to, że mimo inwestycji liczonych w milionach złotych, część problemów pozostaje aktualna.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze