Resort infrastruktury chce walczyć nie tylko z hulajnogami, które w rzeczywistości przypominają elektryczne motocykle. Na celownik trafił też drugi problem widoczny w wielu miastach. Chodzi o zostawianie wypożyczonych jednośladów byle gdzie.

  • Nowe przepisy mają objąć hulajnogi, rowery i UTO udostępniane przez aplikacje.
  • Parkowanie e-hulajnóg z wypożyczalni ma odbywać się tylko w miejscach wyznaczonych.
  • Sprzęt poza strefą będzie można usunąć. Koszt: 200 zł za odholowanie i 50 zł za dobę postoju.

Hulajnogi z wypożyczalni pomagają w krótkich przejazdach po mieście, ale często kończą kurs w najgorszym możliwym miejscu. Leżą przy przejściach, blokują chodniki, utrudniają dojście do auta albo parkomatu. Nowe przepisy mają sprawić, że parkowanie e-hulajnóg przestanie zależeć tylko od rozsądku użytkownika.

Resort chce zatrzymać za szybkie hulajnogi

To nie pierwszy pomysł na uporządkowanie rynku e-hulajnóg. Ministerstwo Infrastruktury wcześniej zapowiadało walkę ze sprzętem, który tylko z nazwy jest hulajnogą. Chodzi o modele, które po odblokowaniu jadą znacznie szybciej niż dopuszczalne 20 km/h.

Resort chce dopisać do przepisów technicznych wymóg, który utrudni takie przeróbki. Hulajnoga ma mieć konstrukcję odporną na proste odblokowanie. W tle pojawia się też ostrzejsza kontrola importu i prawo do naprawy, które może ograniczyć sprzedaż tanich modeli bez części i serwisu.

leżąca hulajnoga na chodniku
Porzucone hulajnogi stały się plagą chodników. Blokują przejścia, utrudniają życie pieszym i coraz częściej przeszkadzają także kierowcom. | Zdjęcie: GettyImages

Parkowanie e-hulajnóg dzisiaj. Co wolno na chodniku?

Obecne przepisy nie dają pełnej dowolności, choć w praktyce często tak to wygląda. Hulajnogę elektryczną albo UTO trzeba zostawić w miejscu do tego przeznaczonym. Gdy takiego miejsca nie ma, przepisy pozwalają na postój na chodniku, ale pod konkretnymi warunkami. Hulajnoga albo UTO musi być ustawione:

  • jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika, czyli tej najbardziej oddalonej od jezdni
  • równolegle do tej krawędzi
  • szerokość chodnika jest nie mniejsza niż 1,5 m
  • w sposób, który nie utrudnia ruchu i nie stwarza zagrożenia

Ten model ma zostać utrzymany przy hulajnogach prywatnych. Projekt nie zakłada, że właściciel własnego sprzętu zawsze będzie musiał szukać specjalnej strefy. Inaczej ma być przy wypożyczalniach. Tam ustawodawca chce wprowadzić ostrzejszą zasadę, bo operator może zaplanować usługę, aplikację i sieć punktów postoju.

Parkowanie e-hulajnóg z aplikacji tylko w wyznaczonej strefie

Projekt wprowadza pojęcie mikromobilności dzielonej. Chodzi o usługę, w której użytkownik korzysta z roweru, hulajnogi elektrycznej albo UTO przez aplikację lub inny system teleinformatyczny. Przepisy obejmą więc przede wszystkim sprzęt z wypożyczalni na minuty. Użytkownik takiego sprzętu będzie musiał zakończyć postój wyłącznie w miejscu wyznaczonym przez zarządcę drogi. Koniec kursu poza strefą nie powinien przejść przez aplikację. W praktyce oznacza to trzy obowiązki:

  • miasta i zarządcy dróg wyznaczą miejsca postoju dla sprzętu z wypożyczalni
  • operatorzy dostosują aplikacje i wprowadzą elektroniczne strefy postoju
  • użytkownik nie zakończy legalnie przejazdu poza wyznaczonym miejscem

To ważne także dla kierowców. Hulajnogi porzucone przy krawężniku, przy parkomacie albo obok zaparkowanego auta potrafią utrudnić dojście do pojazdu. Czasem zajmują też fragment miejsca parkingowego lub blokują dostęp do bagażnika. Nowe strefy mają ograniczyć takie sytuacje.

Wyznaczone strefy mają uporządkować parkowanie hulajnóg z wypożyczalni. Tylko w takim miejscu aplikacja pozwoli legalnie zakończyć najem. | Zdjęcie: GettyImages

Źle zostawiona hulajnoga trafi na parking

Projekt przewiduje konkretną sankcję za złe parkowanie sprzętu z wypożyczalni. Jeżeli użytkownik zostawi hulajnogę, rower albo UTO poza wyznaczonym miejscem, służby będą mogły usunąć pojazd. Proponowana stawka to 200 zł za usunięcie urządzenia i 50 zł za każdą dobę przechowywania.

Najpierw rachunek najpewniej trafi do operatora. Trudno jednak zakładać, że firma zostawi taki koszt po swojej stronie. W regulaminach wypożyczalni szybko mogą pojawić się opłaty dla użytkownika, który zakończy przejazd poza strefą.

Roczny okres przejściowy ma pozwolić miastom wyznaczyć odpowiednio gęstą sieć miejsc postoju, a operatorom dostosować aplikacje i umowy. To ważne, bo przy zbyt małej liczbie stref nowe przepisy mogą być trudne do egzekwowania. Jeśli punkty postoju pojawią się przy przystankach, biurowcach, osiedlach, parkingach i popularnych trasach pieszych, chodniki mogą stać się mniej zastawione.wione.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również