To nie będzie rewolucja w oznakowaniu, lecz porządkowanie przepisów, które przez lata były oderwane od rzeczywistości. Dla kierowców najważniejsze jest jedno: kuriozalny zakaz ładowania hybryd plug-in na publicznych ładowarkach ma wreszcie zniknąć. Przy okazji drogi zyskają czytelniejsze znaki.

  • Koniec „mandatowej pułapki” dla hybryd plug-in.
  • Nowe znaki to czytelniejsze wskazówki na autostradach i ekspresówkach.
  • Nowe znaki to także legalizacja już tych stosowanych.

Nowelizacja rozporządzenia o znakach drogowych wprowadzi rozwiązania, które już dziś można spotkać na drogach, choć formalnie były niezgodne z przepisami. Resort infrastruktury chce uporządkować oznakowanie, ujednolicić je na autostradach i drogach ekspresowych oraz – co najważniejsze – zakończyć absurd, w którym hybryda plug-in była traktowana jak auto spalinowe przy ładowarce. Dla kierowców oznacza to mniej niepewności, mniej mandatów „na papierze” i więcej logiki w przepisach.

Punkt ładowania – nie tylko dla elektryka, także dla hybrydy

Dziś sytuacja jest paradoksalna. Kierowcy hybryd plug-in (PHEV) technicznie mogą ładować baterię z gniazdka, ale formalnie nie wolno im korzystać z miejsc oznaczonych znakiem D-23c – „punkt ładowania pojazdów elektrycznych”. Te miejsca są zarezerwowane wyłącznie dla aut w pełni elektrycznych (EV).

Znak D-23c obowiązuje od 2 grudnia 2021 r. i od początku budził kontrowersje. Przepisy pomijały hybrydy plug-in, choć są to pojazdy, które realnie mogą jeździć na prąd i wymagają ładowania. W praktyce prowadziło to do absurdów: kierowca mógł mieć sprawne PHEV, ale przy publicznej ładowarce ryzykował mandat.

Ministerstwo Infrastruktury zapowiedziało zmianę jeszcze przed wakacjami. Po nowelizacji ładowanie hybryd plug-in na publicznych stacjach będzie w pełni zgodne z prawem.

ładowanie auta hybryda
Przez błąd w przepisach kierowcy hybryd plug-in formalnie nie mogli korzystać z publicznych ładowarek – teraz ten absurd wreszcie ma zniknąć. | Zdjęcie: GettyImages

Ładowanie hybrydy – koniec „mandatowej pułapki”

Zakaz był w istocie legislacyjną pomyłką. Dlatego resort przygotował zmiany w rozporządzeniu o znakach drogowych.

Po wejściu w życie nowych przepisów zarządcy dróg będą mogli oficjalnie wyznaczać miejsca dla pojazdów hybrydowych przy punktach ładowania. Dziś teoretycznie można dostać mandat 100 zł, a w skrajnych przypadkach grzywnę do 5000 zł za postój PHEV przy ładowarce. Po zmianach ten problem zniknie. To szczególnie ważne, bo liczba hybryd plug-in na polskich drogach szybko rośnie.

Nowe znaki – porządek zamiast bałaganu

Zmiany w przepisach wykraczają poza same ładowarki. Ministerstwo Infrastruktury porządkuje cały system oznakowania dróg, tak aby był bardziej logiczny i czytelny dla kierowców.

Analizy GDDKiA pokazują, że przejrzyste znaki ułatwiają podejmowanie decyzji za kierownicą, zmniejszają liczbę błędów oraz poprawiają płynność ruchu – zwłaszcza przy zmianie pasa i zjazdach z autostrad oraz dróg ekspresowych. Z tego powodu wprowadzono m.in.:

  • bardziej precyzyjne zasady stosowania znaku A-8 „skrzyżowanie o ruchu okrężnym” w połączeniu ze znakiem C-12 – z wyłączeniem sytuacji, gdy rondo jest dobrze widoczne lub oznaczone tablicą E-1
  • nowe reguły oznaczania węzłów na autostradach i drogach ekspresowych, w tym znak E-20a z numerem węzła, który ma ułatwić orientację w terenie
  • wprowadzenie znaków F-23 „środkowy pas wielofunkcyjny”
  • zaktualizowane wzory i zasady rozmieszczania tablic przeddrogowskazowych oraz drogowskazów na trasach szybkiego ruchu, z wyraźniejszym rozróżnieniem tła zielonego i niebieskiego w zależności od rodzaju drogi i jej przeznaczenia

Wszystkie te zmiany mają jeden wspólny cel: sprawić, by kierowca szybciej i łatwiej odczytywał drogę – nawet bez ciągłego korzystania z nawigacji.

znak zły kierunek
Nowy znak F-24 „zły kierunek”, dotąd stosowany nieoficjalnie, zostanie wreszcie uregulowany przepisami. Ma skuteczniej ostrzegać kierowców przed wjazdem pod prąd na autostrady i drogi ekspresowe. | Zdjęcie: Śląska Policja

Nowe tablice już na drogach – choć formalnie były nielegalne

Kierowcy już dziś widują nowe rozwiązania, np. tablice typu „STOP – zły kierunek” (F-24), choć dotychczasowe przepisy ich nie dopuszczały. Po nowelizacji staną się w pełni legalne.

To przykład zmian, które najpierw pojawiły się w praktyce, a teraz zostaną usankcjonowane prawnie. Nowe przepisy wejdą w życie 19 lutego 2026 r. Co ważne: stare znaki nie znikną od razu. Będą obowiązywać jeszcze do 10 lat – aż do naturalnej wymiany lub modernizacji. Prawo uznaje je za odpowiedniki nowych wzorów, by uniknąć chaosu prawnego.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również