Jesienna kałuża może skończyć się znacznie gorzej niż mokrym ubraniem przechodnia. Jeśli kierowca ochlapie pieszego – zwłaszcza celowo – musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. W grę wchodzą mandaty, odszkodowania z OC, a w skrajnych przypadkach nawet kara więzienia. Policja traktuje takie sytuacje znacznie surowiej, niż mogłoby się wydawać.

  • Celowe ochlapanie pieszego może być wykroczeniem lub przestępstwem.
  • Odszkodowanie za zniszczone ubrania czy elektronikę pokrywa OC kierowcy.
  • W skrajnych przypadkach grozi nawet do 5 lat więzienia.

Nieostrożne wjechanie w kałużę może skończyć się nie tylko mokrym ubraniem przechodnia, ale też poważnymi konsekwencjami dla kierowcy. Choć w taryfikatorze nie ma osobnej pozycji za ochlapanie pieszego, odpowiedzialność może wynikać z kilku przepisów.

Wjechanie w kałużę – poważna odpowiedzialność za celowe działanie

Ochlapanie pieszego może skończyć się nawet więzieniem, ale tylko wtedy, gdy jest to ewidentne i celowe działanie kierowcy. Chodzi o sytuację, w której prowadzący auto, widząc kałużę na jezdni, z impetem w nią wjeżdża, by stworzyć fontannę wody, która zmoczy przechodniów.

ochlapanie pieszego
Woda spod kół może zniszczyć ubranie lub telefon pieszego, a szkody pokryje ubezpieczenie OC sprawcy. | Zdjęcie: GettyImages

Jeśli szkoda nie przekracza 800 zł, zgodnie z art. 124 Kodeksu wykroczeń, kto umyślnie niszczy lub uszkadza cudzą rzecz, może zostać ukarany aresztem, ograniczeniem wolności lub grzywną. Gdy wartość szkody jest wyższa, zastosowanie ma art. 288 Kodeksu karnego. Przewiduje on karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wypadku mniejszej wagi – grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Wjechanie w kałużę – można uznać to za wypadek

W skrajnych przypadkach ochlapanie pieszego może skończyć się czymś więcej niż zniszczonym ubraniem. Jeśli pieszy się przewróci lub wpadnie na jezdnię, policja potraktuje to jako stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym. W takiej sytuacji kierowcy grozi mandat do 6000 zł i minimum 6 punktów karnych.

W razie skierowania sprawy do sądu – nawet zakaz prowadzenia pojazdów i grzywna do 30 000 zł. Jeżeli w wyniku zdarzenia pieszy lub rowerzysta odniesie obrażenia trwające ponad 7 dni, kierowca odpowie już z Kodeksu karnego – może dostać do 3 lat więzienia i utracić prawo jazdy co najmniej na rok.

Oczywiście, aby kara była możliwa, musi istnieć wina kierowcy. Jeśli nie miał możliwości ominięcia kałuży lub nie spodziewał się, że jest tak głęboka, nie powinien ponieść konsekwencji. W takiej sytuacji odpowiedzialność spoczywa na zarządcy drogi, który powinien zapewnić jej bezpieczny stan. W niektórych przypadkach zdarzenie może być uznane za wynik działania siły wyższej, czyli zjawiska naturalnego, za które człowiek nie ponosi odpowiedzialności.

Ochlapanie pieszego – poszkodowany może domagać się zwrotu kosztów

Bez względu na okoliczności zdarzenia, woda spod kół może uszkodzić cudzą rzecz. Właściciel zalanego ubrania czy telefonu ma prawo domagać się odszkodowania na drodze cywilnej. W takiej sytuacji zadziała ubezpieczenie OC, ponieważ do zdarzenia doszło w związku z ruchem pojazdu.

Polisa zwolni kierowcę z bezpośredniej odpowiedzialności finansowej wobec pieszego, ale w przyszłości może skutkować wyższą składką OC. W praktyce oznacza to, że to ubezpieczyciel pokryje koszty szkody, lecz ostatecznie zapłaci za nie sam kierowca – w postaci droższego ubezpieczenia.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również