Czy paliwo w wakacje pozostanie tańsze? Rząd nie daje gwarancji

Pakiet „Ceny Paliwa Niżej” na razie działa, ale kierowcy nie mogą liczyć na gwarancję utrzymania preferencyjnych zasad przez całe wakacje. Ministerstwo Energii zapowiedziało, czego należy się spodziewać.
- Pakiet CPN został przedłużony do 15 czerwca, ale nie ma decyzji o jego utrzymaniu przez całe wakacje.
- Ministerstwo Energii zapowiada, że będzie oceniać sytuację i podejmować decyzje co dwa tygodnie.
- Obecnie obowiązują obniżony VAT, niższa akcyza oraz maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego.
Pakiet „Ceny Paliwa Niżej”, określany skrótem CPN, od 31 marca wpływa na ceny benzyny i oleju napędowego na polskich stacjach. Został przedłużony do 15 czerwca. To już wkrótce, więc wielu kierowców się zastanawia, czy preferencyjne rozwiązania pozostaną w mocy przez cały sezon wakacyjny, kiedy ruch na drogach tradycyjnie znacząco wzrasta.
Ministerstwo Energii nie planuje obecnie przedłużenia programu na cały okres wakacyjny jedną decyzją. Zamiast tego sytuacja będzie analizowana na bieżąco.
Jak poinformował Grzegorz Łaguna, rzecznik Ministerstwa Energii, „decyzja o ewentualnym przedłużaniu funkcjonowania pakietu CPN będzie podejmowana co dwa tygodnie. Dynamika sytuacji geopolitycznej jest dziś zbyt duża, by podejmować decyzje w sprawie pakietu CPN na całe wakacje”.
Oznacza to, że resort chce zachować elastyczność i dostosowywać kolejne decyzje do sytuacji na światowych rynkach energii i paliw.
Geopolityka nadal wpływa na rynek paliw
Ministerstwo Energii podkreśla, że przy podejmowaniu decyzji nie bierze pod uwagę wyłącznie cen widocznych na stacjach paliw. Analizowane są również notowania ropy naftowej, sytuacja międzynarodowa, bezpieczeństwo dostaw oraz wpływ programu na finanse publiczne.
Resort zaznacza jednocześnie, że nawet jeśli w przyszłości zapadnie decyzja o wygaszaniu programu, nie powinno nastąpić to gwałtownie. Jak stwierdził Grzegorz Łaguna, „ewentualne wychodzenie z pakietu powinno odbywać się stopniowo i po analizie sytuacji geopolitycznej”. Rzecznik dodał również, że rozmowy dotyczące dalszych losów programu nadal trwają.
Dlaczego wprowadzono pakiet CPN?
Program „Ceny Paliwa Niżej” został uruchomiony pod koniec marca jako odpowiedź na gwałtowne wzrosty cen paliw na światowych rynkach.
Bezpośrednim impulsem były wydarzenia na Bliskim Wschodzie oraz wzrost napięcia pomiędzy Iranem, Izraelem i Stanami Zjednoczonymi. W efekcie ceny ropy naftowej zaczęły rosnąć, a wraz z nimi podrożały również gotowe paliwa sprzedawane w Europie. Rząd zdecydował się wówczas na uruchomienie pakietu osłonowego, którego celem było ograniczenie wpływu sytuacji międzynarodowej na ceny tankowania w Polsce.
Mechanizm opiera się na dwóch filarach. Pierwszym są czasowo obniżone podatki, drugim system maksymalnych cen paliw.
Obniżony VAT i niższa akcyza pozostają w mocy
Najważniejszym elementem pakietu jest obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. Dodatkowo obniżono akcyzę. W przypadku benzyny zmniejszono ją o 29 groszy na litrze, a w przypadku oleju napędowego o 28 groszy na litrze. Jak podkreśla Ministerstwo Energii, nowe stawki zostały obniżone do minimalnego poziomu dopuszczanego przez przepisy Unii Europejskiej. Preferencje podatkowe ani ceny maksymalne nie obejmują jednak LPG.
Co to oznacza dla kierowców? Czy paliwo będzie tańsze?
Na razie kierowcy mogą korzystać z niższych podatków i mechanizmu cen maksymalnych co najmniej do 15 czerwca. Nie oznacza to jednak automatycznego utrzymania programu przez cały sezon wakacyjny.
Wszystko wskazuje na to, że rząd będzie analizował sytuację na rynku paliw praktycznie na bieżąco. Jeżeli ceny ropy pozostaną podwyższone, a sytuacja geopolityczna nadal będzie niestabilna, kolejne przedłużenia pakietu są prawdopodobne. Jeśli jednak napięcia międzynarodowe osłabną, a ceny surowców zaczną spadać, rząd może rozpocząć stopniowe wygaszanie programu.
Na dziś jedno jest pewne – pakiet CPN nie został zagwarantowany na całe wakacje, ale również nie ma sygnałów wskazujących na jego szybkie zakończenie. Kierowcy muszą więc przygotować się na to, że decyzje dotyczące cen paliw będą zapadały w najbliższych tygodniach etapami, wraz z rozwojem sytuacji na światowych rynkach.