Pasażer pił alkohol? Kierowca może stracić prawo jazdy
Sebastian Sulowski

Przewożenie pijanego pasażera wydawało się bezpieczne i legalne. Od 3 marca 2026 roku sytuacja drastycznie się zmienia. W konkretnych przypadkach policja będzie miała obowiązek sprawdzić trzeźwość osoby siedzącej obok kierowcy. Błąd może kosztować utratę prawa jazdy na wiele lat. Kogo dotyczą nowe zasady?
- Kontrola trzeźwości pasażera może dotyczyć nowych kierowców już od 3 marca 2026.
- Pasażer-opiekun musi spełniać konkretne warunki i być trzeźwy.
- Za błąd odpowiada niepełnoletni kierowca, nawet jeśli sam nie pił alkoholu.
Do tej pory pasażerowie byli badani alkomatem niemal wyłącznie po wypadkach, gdy policja miała trudności z ustaleniem, kto faktycznie prowadził auto. Wyjątkiem byli jedynie pasażerowie motocykli, motorowerów i rowerów. Za przewożenie nietrzeźwej osoby na jednośladzie kierowcy grozi 500 zł mandatu. Teraz „dmuchanie” w alkomat na fotelu pasażera w samochodzie osobowym staje się nową rzeczywistością.
Obowiązkowa kontrola trzeźwości pasażera, który jest opiekunem
Wszystko za sprawą przepisów o prawie jazdy kat. B dla 17-latków, które obowiązują od 3 marca 2026 r. Niepełnoletni kierowca musi podróżować z tzw. opiekunem przez pierwsze 6 miesięcy lub do ukończenia 18. roku życia. To właśnie ta osoba musi mieć co najmniej 25 lat, posiadać prawo jazdy kategorii B od co najmniej 5 lat, nie może mieć orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów w ciągu ostatnich 5 lat oraz nie może znajdować się w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Nowe przepisy dają służbom (Policji, Straży Granicznej, ITD) prawo do:
- prewencyjnego badania alkomatem pasażera-opiekuna
- wystąpienia do starosty o ocenę stanu zdrowia pasażera, jeśli jego zachowanie budzi wątpliwości

Pułapka na kierowcę – odpowiada on za pasażera
Tu pojawia się największy haczyk. To kierowca ma obowiązek upewnić się, że jego pasażer-opiekun ma ukończone 25 lat, posiada uprawnienia od co najmniej 5 lat i jest trzeźwy. Jeśli 17-latek tego nie dopilnuje, skutki będą poważne.
Jazda z nietrzeźwym „mentorem" (lub bez niego) jest traktowana jak jazda bez uprawnień. W takim przypadku młody kierowca ryzykuje:
- grzywnę od 1500 zł do 30 000 zł
- obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat (orzekany przez sąd)
- możliwość kary aresztu lub ograniczenia wolności
Kontrola trzeźwości pasażera – kod zdradzi młodego kierowcę
Warto pamiętać, że prawo jazdy 17-latka będzie oznaczone specjalnym kodem. Policjant od razu sprawdzi, czy kierowca podlega dodatkowym ograniczeniom – w tym obowiązkowi jazdy z opiekunem. To oznacza, że „tylko jedno piwo” pasażera może mieć poważne konsekwencje dla młodego kierowcy.
Nowe oznaczenia mają usprawnić pracę służb i umożliwić szybką weryfikację uprawnień podczas kontroli drogowej. Funkcjonariusz jednym spojrzeniem oceni, czy kierowca może prowadzić pojazd bez ograniczeń, czy musi spełnić dodatkowe warunki i np. nie może podróżować samodzielnie.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy