Dostałeś SMS o mandacie z fotoradaru? To próba oszustwa
Sebastian Sulowski

Kierowcy ponownie znaleźli się na celowniku oszustów. Przestępcy podszywają się pod Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym i wysyłają fałszywe powiadomienia z linkiem do płatności. Jedno kliknięcie może oznaczać utratę oszczędności.
- Oszuści coraz częściej celują w kierowców.
- Podejrzane SMS-y potrafią wyglądać bardzo wiarygodnie.
- Kliknięcie w fałszywy link może sporo kosztować.
Oszuści wciąż modyfikują swoje metody. Coraz częściej pojawiają się fałszywe wezwania do zapłaty za przejazd autostradą, parkowanie lub wykroczenia drogowe. Wiadomości trafiają na losowe adresy e-mail, bywają też zostawiane za wycieraczkami samochodów. Tym razem przestępcy rozsyłają podejrzane SMS-y z prośbą o zapłatę mandatu z fotoradaru.
Podejrzane SMS-y – schemat działania
Do Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wpływają zgłoszenia od kierowców, którzy otrzymali wiadomości SMS o treści zbliżonej do tej: „Przypomnienie: mandat CANARD/FS-DEC-2025/477541 – 50 PLN do zapłaty w 24h. Zapłać lub odwołaj się, by uniknąć kosztów”. Na końcu wiadomości znajduje się link prowadzący do fałszywej strony internetowej.
Oszuści nie liczą na to, że kierowca zapłaci 50 zł. Chodzi o coś innego. Ofiara ma podać dane do logowania do bankowości elektronicznej albo nieświadomie zatwierdzić przelew na znacznie wyższą kwotę. Niska kwota nie wzbudza podejrzeń i ma skłonić do szybkiego działania dla „świętego spokoju”.

Podejrzane SMS-y – służby ostrzegają
Główny Inspektorat Transportu Drogowego jasno informuje, że CANARD nie wysyła mandatów w formie wiadomości SMS i nie przesyła linków do płatności. Korespondencja dotycząca naruszeń rejestrowanych przez fotoradary prowadzona jest listownie – za pośrednictwem Poczty Polskiej. CANARD korzysta z korespondencji elektronicznej wyłącznie przez eBOK i tylko wobec osób, które wcześniej zarejestrowały konto oraz wyraziły zgodę na taką formę kontaktu.
Każdy mandat karny kredytowany ma indywidualny numer rachunku bankowego. Płatności realizuje się w banku, na poczcie lub przez bankowość elektroniczną. Procedura obsługi spraw CANARD dostępna jest na oficjalnej stronie inspekcji. W razie wątpliwości najlepiej skontaktować się bezpośrednio z CANARD. Zapytania można kierować na adres canard@gitd.gov.pl.
Przy okazji warto pamiętać, że obecnie nie tylko inspekcja, ale żadna służba nie wysyła mandatów e-mailem.
Podejrzane SMS-y – jak postąpić po otrzymaniu wiadomości
Jeżeli wiadomość wygląda podejrzanie, nie można klikać w linki, podawać danych i nie wykonywać płatności. Nie odpowiadaj na SMS-a. Zdarzenie najlepiej zgłosić do CSIRT NASK. Treść wiadomości można przesłać na numer 8080 lub zgłosić przez formularz na stronie incydent.cert.pl.
Jeżeli doszło do ujawnienia danych lub utraty pieniędzy, działaj natychmiast. Skontaktuj się z bankiem, zmień hasła do bankowości elektronicznej i zgłoś sprawę na najbliższym komisariacie Policji.
Służby apelują o czujność. Fałszywe SMS-y to klasyczna próba wyłudzenia danych i pieniędzy. Warto zapoznać się z zasadami cyberhigieny oraz materiałami edukacyjnymi dostępnymi na stronie NASK – Państwowego Instytutu Badawczego.

Inne metody na „łowienie" kierowców
To nie pierwsza próba oszustwa z wykorzystaniem „CANARD”. Wcześniej przestępcy wysyłali e-maile o rzekomym przekroczeniu prędkości. W wiadomości pojawiała się prośba o zapłatę grzywny oraz link do tzw. szybkich płatności. Oferowano też możliwość „odwołania się". Celem było przejęcie dostępu do konta bankowego. Podobne schematy dotyczyły fikcyjnych opłat za państwowe autostrady, „mandatów” za parkowanie czy kar od rzekomej straży miejskiej. Numer rachunku zawsze należał do przestępców.
Cyberprzestępcy coraz częściej sięgają po tzw. quishing. Jest to wyłudzanie danych i pieniędzy za pomocą fałszywych kodów QR. Takie kody pojawiają się na parkomatach, ładowarkach, a nawet na kartkach wkładanych za wycieraczkę, udających oficjalne wezwania do zapłaty. Zeskanowanie prowadzi do podstawionej strony, która może przejąć dane logowania, numer karty lub dostęp do konta bankowego. Ryzyko jest realne. Kody QR stały się powszechne i są wygodne w użyciu.
Czasem oszuści wykorzystują także fałszywe reklamy w mediach społecznościowych. Podszywali się m.in. pod Bank Pekao SA oraz ORLEN, oferując rzekome zniżki na paliwo. Reklamy prowadzą do stron przypominających Google Play. Po kliknięciu „zainstaluj aplikację” użytkownik trafia na stronę phishingową, która wyłudza dane logowania do bankowości elektronicznej. Efekt bywa jeden – utrata wszystkich środków z konta.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy