Podwyżka cen paliw od jutra. Pierwszy wzrost jest niższy, niż się obawiano

Sebastian Sulowski

Kończy się obniżona akcyza, więc kierowcy przy dystrybutorze zapłacą więcej za benzynę i olej napędowy. Nowe limity pokazują jednak, że podwyżka cen paliw będzie niższa, niż wynikałoby z samego wzrostu podatku.
- Podwyżka cen paliw wynika z powrotu pełnej akcyzy na benzynę i olej napędowy.
- Nowe limity są wyższe, ale rosną słabiej niż sama danina.
- Największy test dla kierowców przyjdzie w lipcu, gdy mają zniknąć kolejne elementy pakietu CPN.
Pakiet CPN zaczyna znikać tuż przed wakacyjnymi wyjazdami. Od jutra obowiązują nowe ceny maksymalne benzyny i oleju napędowego. To pierwszy widoczny efekt powrotu pełnej akcyzy. Scenariusz mógł być znacznie gorszy. Sama danina rośnie o 29 gr na litrze benzyny i o 28 gr na litrze diesla. Najnowsze obwieszczenie Ministra Energii pokazuje jednak, że urzędowe limity idą w górę wolniej. Rynek częściowo zamortyzował zmianę podatku.
Kierowcy zobaczą nowe stawki. Najmniej rośnie diesel
Jeszcze dziś maksymalna cena Pb95 wynosiła 5,97 zł za litr. W przypadku Pb98 limit sięgał 6,52 zł. Olej napędowy nie mógł kosztować więcej niż 6,37 zł za litr. Teraz pojawiły się nowe urzędowe ceny paliw. Od jutra maksymalne stawki wyniosą:
- Pb95 – 6,10 zł za litr
- Pb98 – 6,75 zł za litr
- ON – 6,44 zł za litr
To oznacza wzrost o 13 gr w przypadku benzyny 95. Diesel drożeje tylko o 7 gr. Największą zmianę widać przy Pb98, gdzie limit zwiększa się o 23 gr na litrze.

Akcyza wraca, ale cały koszt nie trafia od razu na paragon
Powrót pełnej akcyzy miał być pierwszym etapem wygaszania ochrony. Gdyby ta zmiana przełożyła się wprost na ceny przy dystrybutorach, benzyna podrożałaby niemal o 30 gr na litrze. Olej napędowy poszedłby w górę prawie tak samo mocno. Tak się jednak nie stało. Najlepiej widać to przy dieslu. Podatek jest większy o 28 gr, a limit rośnie o 7 gr.
To nie oznacza prezentu od stacji. Ostateczny poziom cen zależy od cen hurtowych, notowań ropy, kursu dolara i marż. Tym razem tańszy surowiec częściowo zrekompensował wzrost obciążeń podatkowych.
Ropa spadła i złagodziła początek podwyżek
Jeszcze niedawno kierowcy mogli zakładać znacznie gorszy scenariusz. Pakiet CPN wprowadzono po gwałtownym wzroście cen ropy i paliw gotowych. Teraz sytuacja na rynku wygląda spokojniej. Ropa spadła w okolice 80 dolarów za baryłkę. To ważny poziom, bo właśnie przy takim pułapie wcześniej pojawiały się zapowiedzi stopniowego wycofywania osłon.
Niższe notowania nie kasują skutków powrotu akcyzy. Pomagają jednak ograniczyć pierwszą podwyżkę cen paliw przy dystrybutorach. Nie daje to jednak gwarancji spokojnych wakacji. Najważniejszy moment dopiero nadejdzie.

Czerwiec nadal ma dwa hamulce cenowe
Do końca miesiąca działa jeszcze obniżony VAT z 23% do 8%. Sprzedawców nadal ograniczają też ceny maksymalne. To dwa ostatnie elementy, które trzymają koszt tankowania poniżej poziomu, który pojawiłby się przy pełnych podatkach i swobodnym ustalaniu cen. Ma to szczególne znaczenie przy autostradach, drogach ekspresowych i trasach do miejscowości turystycznych.
W sezonie takie punkty zwykle korzystają z większego ruchu. Limit nadal blokuje ten mechanizm. Sprzedawca nie może dowolnie podnieść stawki tylko dlatego, że zaczyna się wakacyjny szczyt. Ten bezpiecznik działa jednak tylko do końca czerwca.
Lipiec będzie prawdziwym testem dla portfeli
Pierwsze obwieszczenie po powrocie pełnej akcyzy daje mieszany sygnał. Urzędowe ceny maksymalne rosną, więc kierowcy zapłacą więcej. Jednocześnie wzrost jest niższy, niż sugerowałby sam koniec ulgi podatkowej. Największa zmiana ma przyjść od 1 lipca. Wtedy zniknąć ma niższy VAT oraz administracyjny sufit cenowy. Jeśli tak się stanie, obecne kwoty przestaną być granicą.
Przy Pb95 limit 6,10 zł za litr nadal wygląda dość daleko od psychologicznej bariery 7 zł. Po powrocie pełnego VAT-u ta różnica może jednak szybko stopnieć. Podobne ryzyko dotyczy oleju napędowego, choć jego pierwszy wzrost był najmniejszy. Dużo zależy od rynku. Jeśli ropa utrzyma się w okolicach 80 dolarów albo jeszcze potanieje, wakacyjne tankowanie może nie przynieść cenowego szoku.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami

E-rejestracja samochodu coraz bliżej. Resort szykuje przepisy

Tysiące kierowców czekają na odszkodowania. Rząd chce uniknąć powtórki z DallBogg
Ostatnie artykuły
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić
- Długo wyczekiwane nowości wreszcie w Apple CarPlay. Ułatwią życie kierowców
- Znana marka opuszcza Grupę Volkswagena. Koniec po 28 latach
- Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące
- W piątek maszyniści zwolnią na przejazdach. Będziesz dłużej czekać przed rogatkami
- Nowe Volvo XC40: lepsze, nowocześniejsze, droższe. Oto szwedzki SUV po liftingu
- Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?
- Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami