Kończy się obniżona akcyza, więc kierowcy przy dystrybutorze zapłacą więcej za benzynę i olej napędowy. Nowe limity pokazują jednak, że podwyżka cen paliw będzie niższa, niż wynikałoby z samego wzrostu podatku.

  • Podwyżka cen paliw wynika z powrotu pełnej akcyzy na benzynę i olej napędowy.
  • Nowe limity są wyższe, ale rosną słabiej niż sama danina.
  • Największy test dla kierowców przyjdzie w lipcu, gdy mają zniknąć kolejne elementy pakietu CPN.

Pakiet CPN zaczyna znikać tuż przed wakacyjnymi wyjazdami. Od jutra obowiązują nowe ceny maksymalne benzyny i oleju napędowego. To pierwszy widoczny efekt powrotu pełnej akcyzy. Scenariusz mógł być znacznie gorszy. Sama danina rośnie o 29 gr na litrze benzyny i o 28 gr na litrze diesla. Najnowsze obwieszczenie Ministra Energii pokazuje jednak, że urzędowe limity idą w górę wolniej. Rynek częściowo zamortyzował zmianę podatku.

Kierowcy zobaczą nowe stawki. Najmniej rośnie diesel

Jeszcze dziś maksymalna cena Pb95 wynosiła 5,97 zł za litr. W przypadku Pb98 limit sięgał 6,52 zł. Olej napędowy nie mógł kosztować więcej niż 6,37 zł za litr. Teraz pojawiły się nowe urzędowe ceny paliw. Od jutra maksymalne stawki wyniosą:

  • Pb95 – 6,10 zł za litr
  • Pb98 – 6,75 zł za litr
  • ON – 6,44 zł za litr

To oznacza wzrost o 13 gr w przypadku benzyny 95. Diesel drożeje tylko o 7 gr. Największą zmianę widać przy Pb98, gdzie limit zwiększa się o 23 gr na litrze.

stacja paliw pylon 16.06.2026
Podwyżka cen paliw od jutra będzie niższa, niż wynikałoby z samego powrotu pełnej akcyzy. Limit dla Pb95 wzrośnie o 13 gr – do 6,10 zł za litr, a dla ON o 7 gr – do 6,44 zł za litr.

Akcyza wraca, ale cały koszt nie trafia od razu na paragon

Powrót pełnej akcyzy miał być pierwszym etapem wygaszania ochrony. Gdyby ta zmiana przełożyła się wprost na ceny przy dystrybutorach, benzyna podrożałaby niemal o 30 gr na litrze. Olej napędowy poszedłby w górę prawie tak samo mocno. Tak się jednak nie stało. Najlepiej widać to przy dieslu. Podatek jest większy o 28 gr, a limit rośnie o 7 gr.

To nie oznacza prezentu od stacji. Ostateczny poziom cen zależy od cen hurtowych, notowań ropy, kursu dolara i marż. Tym razem tańszy surowiec częściowo zrekompensował wzrost obciążeń podatkowych.

Ropa spadła i złagodziła początek podwyżek

Jeszcze niedawno kierowcy mogli zakładać znacznie gorszy scenariusz. Pakiet CPN wprowadzono po gwałtownym wzroście cen ropy i paliw gotowych. Teraz sytuacja na rynku wygląda spokojniej. Ropa spadła w okolice 80 dolarów za baryłkę. To ważny poziom, bo właśnie przy takim pułapie wcześniej pojawiały się zapowiedzi stopniowego wycofywania osłon.

Niższe notowania nie kasują skutków powrotu akcyzy. Pomagają jednak ograniczyć pierwszą podwyżkę cen paliw przy dystrybutorach. Nie daje to jednak gwarancji spokojnych wakacji. Najważniejszy moment dopiero nadejdzie.

ceny paliwa pistolet tankowanie
Od lipca ceny paliw mają zostać całkowicie uwolnione. To nie musi oznaczać gwałtownych podwyżek, jeśli ropa utrzyma się blisko obecnych poziomów. | Zdjęcie: GettyImages

Czerwiec nadal ma dwa hamulce cenowe

Do końca miesiąca działa jeszcze obniżony VAT z 23% do 8%. Sprzedawców nadal ograniczają też ceny maksymalne. To dwa ostatnie elementy, które trzymają koszt tankowania poniżej poziomu, który pojawiłby się przy pełnych podatkach i swobodnym ustalaniu cen. Ma to szczególne znaczenie przy autostradach, drogach ekspresowych i trasach do miejscowości turystycznych.

W sezonie takie punkty zwykle korzystają z większego ruchu. Limit nadal blokuje ten mechanizm. Sprzedawca nie może dowolnie podnieść stawki tylko dlatego, że zaczyna się wakacyjny szczyt. Ten bezpiecznik działa jednak tylko do końca czerwca.

Lipiec będzie prawdziwym testem dla portfeli

Pierwsze obwieszczenie po powrocie pełnej akcyzy daje mieszany sygnał. Urzędowe ceny maksymalne rosną, więc kierowcy zapłacą więcej. Jednocześnie wzrost jest niższy, niż sugerowałby sam koniec ulgi podatkowej. Największa zmiana ma przyjść od 1 lipca. Wtedy zniknąć ma niższy VAT oraz administracyjny sufit cenowy. Jeśli tak się stanie, obecne kwoty przestaną być granicą.

Przy Pb95 limit 6,10 zł za litr nadal wygląda dość daleko od psychologicznej bariery 7 zł. Po powrocie pełnego VAT-u ta różnica może jednak szybko stopnieć. Podobne ryzyko dotyczy oleju napędowego, choć jego pierwszy wzrost był najmniejszy. Dużo zależy od rynku. Jeśli ropa utrzyma się w okolicach 80 dolarów albo jeszcze potanieje, wakacyjne tankowanie może nie przynieść cenowego szoku.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również