Przyciski kontra ekran dotykowy. Test obalił popularny mit
Mikołaj Adamczuk

Nowy test przeprowadzony przez szwedzki magazyn „Vi Bilägare” przyniósł zaskakujące wyniki. Mazda CX-60 z kabiną pełną fizycznych przycisków wymagała od kierowcy więcej uwagi przy obsłudze niż niemal całkowicie dotykowa Tesla. Kto wygrał?
- Test ergonomii: wykonanie czterech podstawowych zadań zajęło w Maździe CX-60 aż 37 sekund.
- Volvo XC60 pokonało cały test po przejechaniu 485 metrów, mimo rozbudowanej obsługi dotykowej.
- Średnia droga potrzebna do wykonania zadań wzrosła od 2022 roku z 756 do 813 metrów.
Jaki jest główny problem współczesnych samochodów? Gdyby przeprowadzić wśród kierowców badanie na ten temat, całkiem możliwe, że najczęściej padającą odpowiedzią byłoby „skomplikowana obsługa”. Nowoczesne auta mają dziś mnóstwo funkcji – i trzeba nimi jakoś sterować. Fizyczne przyciski odchodzą w niebyt, częściowo za sprawą mody, a częściowo przez to, że wielkie ekrany dotykowe są po prostu tańsze.
Tyle że obsługa wszystkich funkcji (w niektórych autach ustawia się tak nawet lusterka, nie mówiąc o klimatyzacji) z poziomu wielkiego wyświetlacza rozprasza i wymaga od kierowcy zerkania na taflę szkła. To pewnego rodzaju paradoks, że za używanie smartfona w czasie jazdy grozi srogi mandat, a za dotykanie ekranu już nie.
Które rozwiązanie jest najlepsze?

Czy w takim razie powinniśmy dążyć do tego, by fizyczne przełączniki i pokrętła powróciły? Czy to recepta na bezpieczną i komfortową jazdę? A może mimo wszystko przywyknęliśmy już do ekranów w naszym życiu na tyle, że i w samochodzie używa się ich lepiej i szybciej? Każdy kierowca z pewnością ma na ten temat własne zdanie. Pewnym punktem odniesienia może być jednak test przeprowadzony przez szwedzki magazyn „Vi Bilägare”. Sprawdza w nim, jak mocno różne auta odciągają uwagę kierowcy od tego, co dzieje się na drodze. Wyniki potrafią mocno zaskoczyć.
Obsługa samochodu: który sposób jest najlepszy?
Dziennikarze powtórzyli próbę, którą po raz pierwszy przeprowadzili w 2022 roku. Kierowcy poruszali się po zamkniętym lotnisku z prędkością 110 km/h i wykonywali cztery zestawy codziennych czynności.
Musieli włączyć podgrzewanie fotela, podnieść temperaturę w kabinie i uruchomić odmrażanie szyb, następnie zmienić stację radiową, wyzerować licznik podróży oraz zmniejszyć jasność zegarów i wyłączyć centralny ekran.
Średnio samochód przejeżdżał 813 metrów, zanim kierowca wykonał wszystkie zadania. W 2022 roku było to 756 metrów. Różnica odpowiada mniej więcej dwóm dodatkowym sekundom jazdy z uwagą przynajmniej częściowo odciągniętą od drogi. Przy prędkości 110 km/h samochód pokonuje ponad 30 metrów przez sekundę. Nawet niewielkie opóźnienie w znalezieniu właściwej funkcji oznacza więc dziesiątki metrów przejechanych bez pełnej koncentracji na sytuacji przed autem.
Mazda: najwięcej przycisków i jeden z najgorszych wyników
Największym zaskoczeniem okazała się Mazda CX-60. W jej kabinie naliczono 50 fizycznych przycisków – najwięcej spośród samochodów uczestniczących w tegorocznej próbie. Mimo to wykonanie wszystkich poleceń zajęło 37 sekund, podczas których auto przejechało 1137 metrów.

Mazda od lat ostrożnie podchodzi do ekranów dotykowych. Podczas jazdy wyświetlacz w CX-60 nie pozwala na pełną obsługę dotykową, dlatego kierowca korzysta przede wszystkim z pokrętła i przycisków umieszczonych na konsoli środkowej.
Takie rozwiązanie ma ograniczać konieczność wyciągania ręki w stronę ekranu. Test pokazał jednak, że sama obecność tradycyjnych przełączników nie gwarantuje szybkiej obsługi. Jeżeli funkcje są rozdzielone pomiędzy wiele elementów albo wymagają poruszania się po kilku poziomach menu, kierowca nadal traci czas.

Mazda wypadła gorzej od Tesli Model Y, która poza przełącznikami do szyb prawie nie ma w kabinie klasycznych przycisków. Nawet regulacja lusterek i wybór kierunku jazdy zostały w niej powiązane z ekranem lub elementami na kierownicy.
Najlepsze: Volvo. Z ekranem
Najkrótszy dystans zanotowało Volvo XC60. Kierowcy wykonali wszystkie polecenia w czasie odpowiadającym przejechaniu 485 metrów. To wynik niemal dwa i pół razy lepszy niż w Maździe.
Volvo wykorzystuje duży, centralny ekran. Jego przewaga wynikała więc nie z rezygnacji z dotyku, lecz z prostszego rozmieszczenia funkcji i szybszego dostępu do najczęściej używanych ustawień.

Dla porównania Volvo V60 z 2016 roku, reprezentujące „starą szkołę” z większą liczbą fizycznych elementów, potrzebowało aż 863 metrów. Klasyczna kabina pełna pokręteł także może być skomplikowana. Kierowca musi wiedzieć, gdzie znajduje się konkretny przełącznik, odróżnić go od sąsiednich elementów i czasem spojrzeć w dół równie długo jak podczas obsługi wyświetlacza.
Dobrze poradziła sobie również Skoda Kodiaq, łącząca ekran dotykowy z pokrętłami i klasycznymi przełącznikami. Wykonanie zadań zajęło w niej 18 sekund, a samochód przejechał 542 metry. Rozsądne połączenie obu sposobów sterowania może być skuteczniejsze niż trzymanie się jednej koncepcji.
Tesla poprawiła obsługę, Mercedes poszedł w przeciwną stronę
Tesla wypadła lepiej niż podczas poprzedniej edycji badania. Producent regularnie zmienia układ menu poprzez aktualizacje oprogramowania, dzięki czemu obsługa tego samego samochodu może z czasem stać się szybsza albo bardziej skomplikowana.
Model Y ma jeden z najbardziej minimalistycznych kokpitów na rynku, ale jego wynik podważa prostą tezę, że każdy ekran automatycznie rozprasza bardziej niż fizyczny przycisk. Jeżeli ikony są czytelne, system działa bez opóźnień, a najważniejsze funkcje pozostają stale widoczne, kierowca może wykonać zadanie stosunkowo szybko.

Odwrotny trend zanotował Mercedes CLA. Realizacja poleceń zajęła w nowej generacji modelu 35 sekund, czyli o 15 sekund więcej niż w poprzedniej odsłonie auta. Na rezultat wpłynęło między innymi powolne uruchamianie się elektroniki. Od odblokowania samochodu do momentu, w którym ekran zaczął reagować, minęło 19 sekund. Tesla aktywowała system już podczas otwierania drzwi.
Bezpieczeństwo interfejsu zależy nie tylko od wyglądu menu. Znaczenie mają również szybkość procesora, opóźnienia animacji, sposób wybudzania systemu i reakcja ekranu na dotyk. Nawet przejrzyście zaprojektowana funkcja może irytować i rozpraszać, jeżeli kierowca musi czekać na wykonanie polecenia.
Jedna ukryta funkcja potrafi zepsuć cały wynik
Toyota Corolla Cross miała ekran umieszczony w dogodnym miejscu, ale regulacja jasności zestawu wskaźników została schowana głęboko w komputerze pokładowym. Samo odnalezienie tej opcji wymagało przejechania 580 metrów. Jak widać, ukrycie jednej funkcji może zniweczyć rezultat.

Liczy się też to, gdzie jest ekran
Badacze sprawdzili także, jak daleko kierowca musi opuścić wzrok, aby zobaczyć dolną część wyświetlacza. Największą różnicę pomiędzy górną i dolną krawędzią zanotowano w Volvo XC60 oraz Tesli Model Y.
Nie przeszkodziło to Volvo w wygraniu testu. Ponownie okazało się, że pojedynczy parametr nie przesądza o jakości całego systemu. Duży ekran może wymagać większego ruchu oczu, ale jednocześnie prezentować większe ikony i pozwalać na szybsze odnalezienie funkcji.

Ogólnie położenie wyświetlaczy poprawiło się względem 2022 roku. Cztery lata wcześniej najgorszy z badanych modeli wymagał opuszczenia wzroku aż o 56 stopni. W tegorocznej próbie maksymalna wartość wyniosła 35 stopni.
Wyniki są ciekawe, ale nie rozstrzygają sporu
Badanie ma ograniczenia. Próba obejmowała niewielką grupę samochodów, a w każdym modelu jeździło tylko dwóch kierowców. Na rezultat wpływa również wcześniejsze doświadczenie z konkretną marką, wielkość ekranu, położenie przycisków na kierownicy i rodzaj wybranych zadań.
Kierowcy dostali czas na zapoznanie się z samochodami, a próby powtarzano, jeżeli auto opuściło pas ruchu lub nie utrzymało prędkości. Pominięto sterowanie głosowe, ponieważ zakres obsługiwanych w ten sposób funkcji znacznie różni się pomiędzy markami.
Jak widać, dobrze zaprojektowany ekran może być lepszy niż kilkadziesiąt przycisków – przynajmniej w tym badaniu. Źle uporządkowane menu potrafi natomiast zmusić kierowcę do długiego szukania jednej podstawowej opcji. Najlepszy system to nie ten, który jest najbardziej tradycyjny albo najbardziej nowoczesny. To taki, którego najważniejsze funkcje można znaleźć niemal bez zastanowienia. Co nie znaczy, że wnioski każdego kierowcy będą takie same…
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany

Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza

SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
Ostatnie artykuły
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
- Volkswagen tańszy od Skody. Klasyka segmentu prosto z salonu: co wybrać?
- Chińskie SUV-y teraz jako hybrydy bez wtyczki. Sprawdziłem Piątkę i Siódemkę
- Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?