Niewidoczne oznakowanie, wąskie objazdy i słabe zabezpieczenie prac to codzienność kierowców, gdy trwa remont drogi. Poseł domaga się od Ministerstwa Infrastruktury zmian, które poprawią bezpieczeństwo na modernizowanych trasach.

  • W Polsce trwa wiele remontów z nieczytelnym oznakowaniem i słabą organizacją ruchu.
  • Poseł chce zmian, które zwiększą bezpieczeństwo kierowców i drogowców.
  • Ministerstwo Infrastruktury ma zająć się problemem zabezpieczenia robót.

W Polsce trwa obecnie wiele inwestycji drogowych – od lokalnych napraw nawierzchni po modernizacje dróg ekspresowych. Choć są one niezbędne, towarzyszy im chaos w organizacji ruchu i niewystarczające zabezpieczenia. Zarówno kierowcy, jak i pracownicy drogowi nie mają odpowiedniej ochrony. Problem dostrzegł poseł Jarosław Wałęsa, który skierował do ministra infrastruktury interpelację w sprawie bezpieczeństwa na odcinkach objętych remontami.

Remont drogi – bałagan i brak organizacji

Tymczasowa organizacja ruchu w Polsce wciąż znacząco odbiega od standardów obowiązujących w Europie Zachodniej. Skutkiem są częste utrudnienia i realne zagrożenie dla uczestników ruchu. Oznakowanie dróg w rejonach prac bywa nieczytelne, ustawiane zbyt późno, a objazdy prowadzą drogami o niskim standardzie i słabym oznakowaniu.

W Niemczech czy Austrii system objazdów projektuje się z wyprzedzeniem, a kierowca otrzymuje jasne informacje o utrudnieniach już kilka kilometrów wcześniej. Równie duże różnice widać w zakresie kontroli prędkości. W Polsce ograniczenia w strefach robót są powszechne, ale ich egzekwowanie niemal nie istnieje. Tymczasowe fotoradary czy odcinkowy pomiar prędkości pojawiają się rzadko, podczas gdy w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Holandii to standard zwiększający bezpieczeństwo.

znak roboty drogowe korek
Nieczytelne oznakowanie i brak barier ochronnych to codzienność wielu remontów dróg w Polsce. | Zdjęcie: GettyImages

Remont drogi – potrzebne fotoradary

Zabezpieczenie miejsc prac również pozostawia wiele do życzenia. Na polskich drogach dominują lekkie pachołki i barierki, które nie zapewniają ochrony ani kierowcom, ani robotnikom. W wielu krajach Unii stosuje się betonowe separatory, skutecznie oddzielające ruch od pasa robót. Różnice dotyczą też organizacji czasu prac – w Polsce remonty często trwają w godzinach szczytu, podczas gdy za granicą większość z nich prowadzi się nocą, by zmniejszyć korki i ryzyko kolizji.

W ostatnich miesiącach pojawiły się również propozycje zniesienia obowiązku stosowania tymczasowych barier ochronnych podczas budowy lub remontu dróg. Eksperci ostrzegają, że to krok wstecz, który może jeszcze bardziej obniżyć poziom bezpieczeństwa.

Apel o lepszy nadzór nad bezpieczeństwem robót

Poseł Wałęsa pyta resort infrastruktury, czy planowane są działania podnoszące standardy zabezpieczania dróg w remoncie – w tym częstsze użycie fotoradarów i odcinkowego pomiaru prędkości oraz poprawa oznakowania objazdów. Jak podkreśla, inwestycje drogowe są konieczne, ale nie mogą odbywać się kosztem bezpieczeństwa.

Resort na razie nie udzielił odpowiedzi. Warto jednak zauważyć, że niektóre zmiany już są zapowiadane. Podczas poszerzania autostrady A2 między Łodzią a Warszawą, które ma ruszyć w pierwszej połowie 2026 roku, kierowcy zachowają przejazd dwoma pasami w każdym kierunku. GDDKiA wprowadzi tam odcinkowy pomiar prędkości, by poprawić bezpieczeństwo w trakcie robót.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również