Renault chce być drugą Toyotą. Postawi na hybrydowe układy napędowe!
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Renault nie planuje więcej samochodów typu PHEV. Zamiast tego stawia na oferowanie przystępnych cenowo hybryd. Dlaczego? Dyrektor generalny tej francuskiej marki ma na to gotową odpowiedź.
O ile większość firm motoryzacyjnych w zeszłym roku zapowiedziało ogromne inwestycje w hybrydy plug-in, o tyle Renault nie idzie tą drogą. Francuzi chcą się skupić na opracowywaniu zwykłych hybryd, które nad PHEV-ami górują przede wszystkim ceną. Ale nie tylko tym.
„Postanowiliśmy postawić na pełne hybrydy, ponieważ to najłatwiejszy sposób na posiadanie samochodu o niskim zużyciu paliwa, i przygotowanie naszych klientów do przejścia na pojazdy elektryczne” – mówi Fabrice Cambolive, dyrektor generalny Renault, na łamach brytyjskiego Autocara.

Według niego hybryda przy niskich prędkościach daje wrażenie jazdy autem na prąd, ale bez konieczności podłączania go do gniazdka.
TUTAJ dowiesz się, jak jeździ nowe Renault 5 E-Tech.
Jedno Renault PHEV wystarczy
Jedyne aktualnie dostępne Renault typu PHEV to Rafale. Dysponuje ono napędem opartym na słabszym, w pełni hybrydowym układzie. Pod maską ma więc 1,2-litrową, 3-cylindrową jednostkę z turbodoładowaniem i układem miękkiej hybrydy (alternator z funkcją rozrusznika o mocy 34 KM).
Do tego dochodzą dwa silniki elektryczne. Słabszy wytwarza 68 KM, natomiast mocniejszy, zamontowany przy tylnej osi – 136 KM. W układzie napędowym ponadto są jeszcze przekładnia wielotrybowa oraz akumulator trakcyjny o pojemności 22 kWh. Według Francuzów wystarcza on na pokonanie 96-105 km na samym prądzie.

Ponieważ układ hybrydowy plug-in w Rafale zbudowano na słabszym napędzie hybrydowym, oznacza, że auto korzysta ze wspomagania elektrycznego również wtedy, gdy akumulator trakcyjny jest rozładowany. Według Cambolive'a główną zaletą tego napędu są wysoka wydajność w mieście, a także duży maksymalny zasięg, wynoszący około 1000 km.
Ale największym problemem plug-inów jest fakt, że wożą one ze sobą ciężką baterię trakcyjną. Jeśli jest rozładowana, auto potrzebuje dodatkowej energii na jej transport. Z kolei w zwykłych hybrydach akumulator jest lekki i kompaktowy. „Nie zużywasz więc energii, gdy akumulator jest pusty” – mówi Cambolive.
TUTAJ zobaczysz, jak będą wyglądały kokpity przyszłych modeli Renault.
PHEV-y w małych autach nie mają sensu
Rafale ma pozostać jedyną hybrydą plug-in w gamie Renault. Ale być może pochodna tego napędu zostanie wykorzystana w Dacii Bigster. Według Cambolive'a dodanie napędu PHEV z układem 4x4 do Rafale nie wygenerowało zbyt wielu kosztów.
„To tylko dodatek hybrydowej technologii plug-in, którą mieliśmy wcześniej. (…) To po prostu inteligentny sposób na skojarzenie dwóch technologii, które były już dostępne ” – mówi dyrektor generalny Renault.

Do 2021 roku Francuzi oferowali hybrydy plug-in również w mniejszych modelach. Czyli w Megane i Capturze. Ale Cambolive uważa, że nie ma ona większego sensu w niedużych samochodach.
„Jeśli przejdziesz do niższych segmentów, jeśli nie możesz sobie pozwolić na ładowanie samochodu, masz rozwiązanie w pełni hybrydowe i to wystarczy. W przeciwnym razie przechodzisz na elektryka. Hybryda typu plug-in była wisienką na torcie, ale z zaletami związanymi z rozmiarem samochodu” – tłumaczy Cambolive.
TUTAJ poznasz zupełnie nowe Renault 4 E-Tech.
Renault jak Toyota, choć...
Renault ma postawić na napęd hybrydowy, ale nie wypuściło jeszcze ostatniego samochodu z silnikiem czysto spalinowym. Cambolive uzależnia to po prostu od rynku. Oznacza to, że nowe Clio, które ma zostać odsłonięte jeszcze w tym roku, wciąż będzie korzystać z klasycznych jednostek benzynowych.
Przynajmniej na początku. Ale w dłuższej perspektywie czasu może się to zmienić. Hybrydyzacja samochodów segmentu B „staje się coraz bardziej interesująca” – mówi dyrektor generalny Renault. Wynika to choćby ze spadających cen baterii.

Jakie będzie nowe Clio? Nadal ma korzystać z tej samej architektury, co obecnie, jednak otrzyma gruntownie zmodernizowaną kabinę i nadwozie, utrzymane w nowym języku stylistycznym tej francuskiej marki.
Jego przedsmak mieliśmy już choćby w nowych Scenicu czy Rafale.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Mercedes klasy C po liftingu wyceniony. Cena przed magiczną granicą

Nowy kryzys w motoryzacji? Może zabraknąć oleju silnikowego

Diesel wraca do gry, ale to niejedyna zmiana na rynku

Ważne nowości w nawigacji Google. Czeka na nie pół miliona kierowców w Polsce

Maksymalne ceny paliw na 19 sierpnia rosną. Jutro zatankujesz drożej niż dziś

Hamulce bębnowe wracają do łask? Zasady gry zmienią się już niedługo
Ostatnie artykuły
- Mercedes klasy C po liftingu wyceniony. Cena przed magiczną granicą
- Nowy kryzys w motoryzacji? Może zabraknąć oleju silnikowego
- Diesel wraca do gry, ale to niejedyna zmiana na rynku
- Ważne nowości w nawigacji Google. Czeka na nie pół miliona kierowców w Polsce
- Maksymalne ceny paliw na 19 sierpnia rosną. Jutro zatankujesz drożej niż dziś
- Hamulce bębnowe wracają do łask? Zasady gry zmienią się już niedługo
- Nowa ustawa fotoradarowa. Kierowcy zapłacą nawet cztery razy niższy mandat
- Mniej elektryków, więcej kosztów. Europa zaczyna liczyć cenę odwrotu
- Pakiet CPN wrócił, ale jest mniej korzystny dla części kierowców
- W tym segmencie trwa nowa era. To czysty powrót lat 90.