Skazani, którzy mimo wyroków nadal siadają za kierownicę, mają być szybciej izolowani od ruchu drogowego. Resort sprawiedliwości planuje zmiany, które zwiększą skuteczność karania takich osób.

  • Rząd szykuje surowsze kary za łamanie sądowych zakazów.
  • Kierowcy ryzykują dozór elektroniczny i dożywotnie odebranie prawa jazdy.
  • Policja i prokuratura już teraz mają intensywniej ścigać recydywistów drogowych.

Rządowy projekt „ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego” zakłada zaostrzenie kar za najpoważniejsze przewinienia drogowe. Nowe regulacje mają uderzyć także w osoby ignorujące sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2024 r. sądy orzekły taki zakaz wobec 13 084 kierowców. W pierwszym półroczu 2025 r. liczba ta sięgnęła już 7601 przypadków.

Sądowy zakaz wsiadania za kierownicę – co się zmieni

Posłowie pracują nad ustawą, która ma uderzyć w piratów drogowych. Chodzi m.in. o uczestników nielegalnych wyścigów i kierowców urządzających drift na drogach publicznych. Surowiej karana będzie także nadmierna prędkość, jeśli stwarza zagrożenie dla innych. Za przekroczenie limitu o połowę ponad dozwoloną wartość grozić ma od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Osoby łamiące sądowy zakaz prowadzenia pojazdów także spotka surowsza kara. Zamiast kolejnych czasowych zakazów ma pojawić się dożywotnie odebranie prawa jazdy. Ustawa przewiduje również świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości od 10 000 do 60 000 zł. Tak jak w przypadku pijanych kierowców, sądy będą mogły orzekać przepadek pojazdu.

Bransoletka za kolejny sądowy zakaz

Minister Waldemar Żurek powołał w resorcie zespół, który ma opracować skuteczne metody walki z kierowcami notorycznie lekceważącymi wyroki sądów. Za naruszenie art. 244 kodeksu karnego, czyli jazdę mimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, wciąż ma grozić od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. W praktyce jednak wyroki bywają łagodne – wielu sprawców otrzymuje kolejne zakazy, które także ignoruje.

Ministerstwo chce to zmienić, wprowadzając możliwość odbywania kary w systemie dozoru elektronicznego. Bransoletka ma ułatwić sądom orzekanie kar pozbawienia wolności, a jednocześnie pozwolić skazanym zachować możliwość pracy. Dzięki temu zakazy mają być traktowane poważniej, a kierowcy częściej respektować orzeczenia w obawie przed realnym wykonaniem kary.

policja dmuchanie alkomat kontrola trzeźwości
Kierowcy z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów, np. za jazdę po alkoholu, często lekceważą wyrok. | Zdjęcie: Lubuska Policja

Prokuratorzy mają już teraz walczyć z recydywistami

Zanim przepisy wejdą w życie, Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) zapowiada kontrolę spraw dotyczących osób łamiących sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. Resort chce sprawdzić, czy prokuratura działa stanowczo i czy zakazy realnie chronią społeczeństwo. Prokurator Krajowy ma przygotować raport z oceny działań jednostek prokuratury. MS poleciło też wskazywać środki prawne, które zagwarantują jednolite i skuteczne prowadzenie spraw. Prokuratorzy mają częściej stosować środki zapobiegawcze wobec recydywistów i aktywnie uczestniczyć w rozprawach, także na etapie wykonawczym. Takie działania mają chronić pozostałych uczestników ruchu drogowego i ograniczać ryzyko ponownych przestępstw.

bransoletka dozór elektroniczny
Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów ma być skuteczniej egzekwowany. Kierowcom będą grozić dozór elektroniczny i nawet dożywotnia utrata prawa jazdy. | Zdjęcie: sw.gov.pl

Sądowy zakaz prowadzenia – policjanci pilnują przestrzegania

Policjanci również intensyfikują działania wobec osób łamiących sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. W przypadku zatrzymania na gorącym uczynku korzystają z trybu przyspieszonego. Dzięki temu sprawcy szybko trafiają przed sąd i od razu słyszą wyrok, który często oznacza bezwzględne więzienie. W efekcie kierowcy łamiący zakazy natychmiast znikają z dróg.

Funkcjonariusze prowadzą także wywiady środowiskowe. Dzielnicowi odwiedzają miejsca zamieszkania osób objętych zakazami i rozmawiają z sąsiadami, pytając, czy ktoś widział ich za kierownicą. Gdy pojawiają się sygnały, policja planuje dodatkowe kontrole w danej okolicy. W ten sposób kierowcy ignorujący zakazy prędzej czy później zostają zatrzymani i odpowiadają za swoje czyny.

Sebastian Sulowski

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również