Sprzedaż nowych samochodów w górę. Radość może być przedwczesna.

Juliusz Szalek

Liczba zarejestrowanych nowych samochodów w lutym wzrosła i to aż o 15 proc. W dużej mierze to efekt realizacji wcześniejszych zamówień. Przyszłość jest jednak mniej optymistyczna. Ceny rosną, co może skutecznie wyhamować sprzedaż.
Wynik uzyskany w okresie styczeń-luty był jeszcze lepszy i to aż o prawie 18 proc. Pomimo iż poziom wzrostu jest nieco niższy niż zanotowany na koniec stycznia, to wciąż można go traktować jako dobry sygnał dla rynku. Jak twierdzi Wojciech Drzewiecki z Samaru, może to tworzyć niezłą perspektywę na przyszłość.
Poziom wzrostów uzyskanych przez marki premium jest jeszcze wyższy i wynosi niemal 18 proc. w porównaniu do lutego w ubiegłym roku i niemal 26 proc. biorąc pod uwagę wyniki zsumowane za ostatnie dwa miesiące.

Wśród czynników odpowiedzialnych za obserwowany wzrost Samar wymienia przede wszystkim poprawę w dostępności aut. Właśnie to zdaniem Drzewieckiego pozwoliło na przyspieszenie procesu realizacji wcześniejszych zamówień. Zauważa on jednak, że ceny nowych samochodów cały czas rosną, co może być czynnikiem wpływającym na spadek sprzedaży i mniejszą liczbę rejestrowanych aut w kolejnych miesiącach roku.
Kto stracił, kto zyskał?
Pozycje poszczególnych marek na liście podlegają jedynie niewielkim korektom. Na pierwszym miejscu niezagrożona Toyota, drugie miejsce zajmuje Skoda, trzecie Kia. Podobnie jak w styczniu oraz całym ubiegłym roku Toyota deklasuje rywali osiągając sprzedaż o jakiej inni mogą tylko pomarzyć. W krótkim lutym zarejestrowano niemal tyle Toyot, co Skoda, Kia i Volkswagen razem wzięte i zanotowała wzrost o 9 proc.
Warto także zauważyć, że po długim czasie spowodowanym brakiem dostępności wybranych modeli, rośnie sprzedaż niemieckich samochodów w tym szczególnie Volkswagena i Skody, których zarejestrowaliśmy w lutym odpowiednio o 14 i 6 procent więcej.
TOP5 – sprzedaż, luty 2023:
- Toyota (8722 szt.) +9 proc.
- Skoda (3806 szt.) +6 proc.
- Kia (2910 szt.) +10 proc.
- Volkswagen (2311 szt.) +14 proc.
- Hyundai (2263 szt.) + 31 proc.
Na największym minusie luty zamknęły Seres (-100 proc), DS. (-25 proc.) i Renault (-12 proc.) a wśród marek premium Alpina i Bentley (-75 proc.), Aston Martin (-50 proc.) i Lexus (-10 proc.). To właśnie sprzedaż tych marek w lutym wyhamowała najbardziej.
Największa sprzedaż – wzrosty:


Cześć. Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym z długim stażem, prezenterem, producentem wideo i człowiekiem ciekawym świata. Znajdziecie mnie na YT ale i na platformach podcastowych. No i tutaj. Na Motopedii. Wszystko w moim życiu kręci się jednak wokół motoryzacji, dlatego także prywatnie od samochodów nie uciekam. Ważne miejsce w moim... garażu zajmują klasyki. A jak już zacznę o nich mówić, to trudno mnie zatrzymać.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Jaki naprawdę jest chiński rynek motoryzacyjny? Czy to kolos na glinianych nogach?

Dieselgate – dziesięć lat później. Oto dlaczego Unia Europejska chce przesadzić Was do elektryków

W Brukseli głośno o europejskiej motoryzacji. Mario Draghi bije na alarm
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy