Rosnące ceny paliw i nowe przepisy środowiskowe zmuszają kierowców do rozsądnych wyborów. Sprawdziliśmy rynek i wytypowaliśmy tanie i oszczędne auta, które nie tylko nie zrujnują budżetu, ale też pozwolą bez stresu wjeżdżać do stref czystego transportu jeszcze przez lata.

  • Te modele kupisz nawet za mniej niż 10 tys. zł – i nadal spełniają przyszłe normy.
  • Najlepsze silniki benzynowe, które są trwałe i tanie w naprawie.
  • Podpowiadamy na co uważać przy zakupie, żeby nie wpaść na kosztowną minę.

Znaleźliśmy naprawdę tanie i oszczędne auta za mniej niż 10 tysięcy złotych. Co ciekawe – będzie nimi można swobodnie wjeżdżać w strefy SCT nawet w 2030 roku!

Paliwo staje się coraz droższe. Wzrastają także koszty życia. W takiej sytuacji nie warto wydawać wszystkich pieniędzy na samochód. Na dojazdy do pracy wystarczy tani, oszczędny model. Kiedyś można było polecać diesle. Obecnie, przez normy czystości spalin lepiej skoncentrować się na odmianach benzynowych.

Jeśli ktoś chce pojeździć takim autem do 2030 roku i wjeżdżać w SCT, powinien ograniczyć poszukiwania do aut wyprodukowanych po 2010 roku. Co ważne, nie muszą być one drogie. Oto nasze propozycje spełniające te kryteria za mniej niż 10 tysięcy złotych.

Na co zwracać uwagę kupując używany, tani samochód?

Najważniejsze to dobrze dogadać się ze sprzedającym już na etapie kontaktu telefonicznego. Wynika to z faktu, że niektórzy bagatelizują poważne, widoczne usterki. Tymczasem nawet za 5 czy 10 tys. zł można kupić samochód czysty, w jednym kolorze, ze sprawnym ogumieniem i nadający się jak najbardziej do jazdy. Jednak nie będzie nic dziwnego w tym, że jakiś element nadwozia był już malowany.

Lakierowanie samochodu
W tym budżecie nie należy się bać aut po naprawach blacharskich.

Przez telefon należy zatem zapytać o stan opon, lakier, wycieki oleju. O to czy samochód nadaje się po prostu do jazdy. My znaleźliśmy prawie 150 samochodów spełniających tytułowe kryteria. W tej grupie z pewnością znajdzie się przynajmniej kilkadziesiąt aut w dobrym lub nawet bardzo dobrym stanie.

Które tanie i oszczędne auta są najlepsze?

Warto poszukać samochodów prostych konstrukcyjnie. Im mniej komplikacji, tym mniej rzeczy może się zepsuć. Jeśli szukamy najtańszych a jednocześnie oszczędnych modeli trzeba iść na pewne ustępstwa. Lepiej nie mieć automatycznej skrzyni biegów, nie warto mieć turbodoładowania. Lepiej omijać także marki niszowe, które nie przyjęły się na naszym rynku. Kupując Tatę albo Mahindrę ryzykujemy problemami z serwisem.

Wiele osób zapyta teraz – a co z LPG? Jeśli instalacja jest w idealnym stanie, a silnik „lubi gaz”, to super. Ale jeśli samochód szarpie i ma duży przebieg na gazie, to lepiej nie ryzykować.

Citroen C3 (2009-2017)

Citroen C3 01
Opcjonalna, panoramiczna przednia szyba rozświetla wnętrze.

W naszym zestawieniu to jedna z najmłodszych konstrukcji. Nie tylko wygląda dobrze, ale jest także przyzwoicie wykonana i – jak na ten segment – dość bezpieczna. Wybrane egzemplarze wyróżniają się panoramiczną przednią szybą. C3 jest wystraczająco przestronny nawet dla rodziny 2+2. Co ważne, nadwozia bezwypadkowych aut nie korodują.

Uwaga na przekładnie automatyczne. Ogólnie w tej grupie aut nie polecamy żadnych automatów. A już tych z C3 oznaczonych EGS/ETG – szczególnie. To nie są prawdziwe automaty, tylko przekładnie zautomatyzowane z siłownikami, które odpowiadają za zamiany biegów i obsługę sprzęgła. Z biegiem lat generują coraz więcej problemów.

citroen_c3_02
Nietuzinkowa deska rozdzielcza to jedyna ekstrawagancja tego małego Citroena.

Jaki silnik wybrać?

Paradoksalnie – starsze benzynowe modele są trwalsze od tych współczesnych. W gamie Citroena C3 do 10 tys. zł najciekawszy jest jeden silnik.

Najlepszy wybór to benzynowa jednostka 1.4 o mocy 73 KM. To jeszcze konstrukcja starej daty. Ma cztery cylindry i pasek rozrządu. Była dostępna do 2012 roku. Później weszły już do produkcji 3-cylindrowe jednostki 1.2 PureTech z mokrym paskiem, których nie trzeba już chyba nikomu przedstawiać.

Odradzamy wybór silników benzynowych oznaczonych jako VTi. Pod względem osiągów i kultury pracy trudno im cokolwiek zarzucić. Jednak ich trwałość jest znacznie niższa niż starszego silnika 1.4/73 KM. A koszty ewentualnych napraw – choćby wymiany łańcuchowego rozrządu – są bez porównania wyższe.

Chevrolet Spark (2009-2017)

chevrolet_spark_02
Pudełkowate, pięciodrzwiowe nadwozie Sparka oferuje sporo miejsca na głowy.

Teoretycznie to nisza. W praktyce – ciekawy i niedoceniany samochód. Jest duża szansa, że w ogłoszeniach znajdzie się jakiś wyjątkowo zadbany egzemplarz z polskiego salonu.

Opisywany Spark ma oznaczenie M300 i jest następcą modelu M200, czyli Daewoo Matiza po modernizacji. Samochód był produkowany przez koreańskie przedstawicielstwo General Motors. Choć jest to model budżetowy, jego wyposażenie zaskakuje. Większość egzemplarzy ma na pokładzie sześć poduszek powietrznych, a niektóre nawet układ ESP. Najlepiej ukompletowane są auta oznaczone symbolami LS+ oraz LT.

Samochód był oferowany wyłącznie z nadwoziem 5-drzwiowym. Jest dość wysoki, więc wygodnie się do niego wsiada. W środku nie brakuje miejsca na głowy. Najsłabszym punktem tej konstrukcji jest korozja. Ale wiele egzemplarzy było garażowanych i wciąż znajduje się w idealnym stanie.

Po wycofaniu się Chevroleta z Europy auto stało się niepopularne. Na szczęście wciąż da się kupić do niego części, a stan samochodów używanych zaskakuje na plus.

Na zdjęciu otwierającym ten artykuł zamieściliśmy wersję koncepcyjną, stylizowaną na wzór popularnych kiedyś w USA modeli Woody – zdobionych na zewnątrz elementami z prawdziwego drewna.

chevrolet_spark_03
Duży, zegarowy prędkościomierz i cyfrowy obrotomierz są inspirowane wskaźnikami z motocykli.

Jaki silnik wybrać?

W ogłoszeniach spotykamy dwie benzynowe propozycje - 1.0 oraz 1.2. Obie mają cztery cylindry i pracują dość kulturalnie. Nie można narzekać także na ich trwałość. Spisują się nieźle nawet z instalacjami gazowymi. Przed zakupem warto zajrzeć pod spód pod kątem wycieków oleju i płynu chłodniczego.

Fiat Punto (2005-2018)

fiat_punto_01
Punto to krewniak techniczny Opla Corsy. Dużym plusem tego auta jest zaopatrzenie w części.

W ogłoszeniach podlinkowaliśmy wszystkie Fiaty spełniające tytułowe kryteria. Ponieważ Fiat zmieniał nazwę – Punto, Grande Punto, Punto EVO, wiele ogłoszeń umyka uwadze, jeśli ograniczymy się tylko do jednego z nich. A zatem – pod ogólnym linkiem Fiat, mamy nie tylko wszystkie Punta, ale także Seicenta i Pandy. Lepiej zobaczyć więcej ogłoszeń niż mniej.

Punto dzieli płytę podłogową z Oplem Corsą D. Do wyboru mamy odmiany 3- i 5-drzwiowe. Żeby ułatwić poszukiwania, przypominamy najważniejsze fakty historyczne. Rok 2005 to premiera Fiata Grande Punto. Cztery lata później (2009) zmieniono nazwę na Punto Evo i dokonano modernizacji pasa przedniego i wnętrza. W 2012 roku kolejna zmiana nazwy. Tym razem mamy po prostu Punto. Co ciekawe – jego najuboższa wersja ma deskę rozdzielczą ze starego Grande.  

To jedna z najlepszych propozycji w tym zestawieniu. Punktuje zgrabną sylwetką, sporą ilością miejsca dla pasażerów i niezłym wyposażeniem. Minus należy się za jakość materiałów wykończeniowych. Ale przynajmniej całe wnętrze – zwłaszcza w EVO – wygląda ładnie. Jakość zabezpieczenia antykorozyjnego nie jest idealna, ale bez problemu da się znaleźć egzemplarze w niemal idealnym stanie.

fiat_punto_02
Na zdjęciu – deska rozdzielcza z modelu EVO. Najładniejsza w całej gamie.

Jaki silnik wybrać?

Bazowy 1.2 8V ma tylko 65 KM, ale za to jest bardzo tani w naprawach i zaskakująco żywoty. W zasadzie jest to najtrwalsza i najtańsza w eksploatacji propozycja w całym zestawieniu. Całkiem niezły jest także jego większy krewniak – 1.4/77 KM. Odradzamy jedynie jednostki o nazwie MultiAir. Mają przesadnie zaawansowane sterowanie zaworami. Korzyści w osiągach i spalaniu są, ale koszty serwisowania każą się zastanowić, czy przysłowiowa „skórka” jest warta „wyprawki”.

Hyundai i10 (2007-2013)

hyundai_i10_01
Wąski i wysoki. Ale za to zaskakująco dobrze wyposażony i dość dynamiczny. Taki jest Hyundai i10.

To krewniak techniczny Kii Picanto. Warto o nim wspomnieć, ponieważ pozostaje w cieniu swojej technicznej siostry.

Hyundai i10 występuje wyłącznie w wersji 5-drzwiowej. Pod względem przestronności musi uznać jednak wyższość Chevroleta Sparka. Z drugiej jednak strony – cztery osoby jakoś się do jego wnętrza zmieszczą. Koreański samochód nadrabia wyposażeniem. Nawet bazowe wersje mają fabryczne radio. Wiele egzemplarzy ma na pokładzie klimatyzację.

Najsłabsza strona tego samochodu to jakość nadwozia. Korozja karoserii nie jest jeszcze jakimś bardzo poważnym problemem. Ale rdza na zawieszeniu może utrudniać jego naprawy. Oczywiście – jeśli nie znajdziemy w ogłoszeniach interesującego nas i10, wato sprawdzić także czy nie ma czegoś ciekawego w ofertach Kii Picanto.

hyundai_i10_02
Wszystkie egzemplarze mają fabryczne radio. Niektóre – nawet klimatyzację.

Jaki silnik wybrać?

Silniki benzynowe mają cztery cylindry i pracują bardzo kulturalnie. Podstawowa jednostka 1.1 jest nieco za słaba, ale do miasta wystarcza. Znacznie lepszy jest większy silnik 1.2. Tutaj możemy mówić nawet o jakiejś radości z jazdy. Jeśli ktoś uparł się na automat, to ten dostępny w niektórych egzemplarzach i10 jest nawet akceptowalny. Nie polecamy go, ale też nie odradzamy, zwłaszcza jeśli auto jest w dobrym stanie.

Mitsubishi Colt (2002-2012)

mitsubishi_colt_01
Mikrovan. Mitsubishi tak tego nie nazywał, ale auto jest wyjątkowo funkcjonalne. Szkoda, że nie ma jakiegoś systemu przestawiania foteli.

Wiele osób zapomniało już o tym, że taki model w ogóle istnieje. Tymczasem użytkownicy tego auta najczęściej chwalą sobie Colta.

Colt to pod każdym względem średniak. Ale ogólny bilans zalet i wad wychodzi raczej na plus. Nadwozie jest przeciętnie zabezpieczone przed korozją. W zamian oferuje jednak całkiem niezłą przestronność i funkcjonalność. Proporcjami przypomina nieco mikrovana. Tym samochodem można przewieźć zarówno wózek jak i rzeczy na działkę. Jeśli doposażymy go o bagażnik dachowy – Colt stanie się nawet rodzinnym autem wakacyjnym. Szkoda tylko, że wnętrze nie zostało skuteczniej wyciszone.

Nie wszyscy wiedzą, że na bazie Colta powstał Smart ForFour I (2004-2006). Części mechaniczne są w większości współzamienne. Deficytowe są natomiast elementy blacharskie.

mitsubishi_colt_02
Surowa deska rozdzielcza jest przynajmniej czytelna i łatwa w obsłudze.

Jaki silnik wybrać?

Benzynowe, wolnossące silniki Mitsubishi to sprawdzone konstrukcje. Spisują się doskonale pod warunkiem, że nie montuje się do nich instalacji LPG. Auta z gazem lepiej omijać. Omijać należy także egzemplarze wyposażone w zautomatyzowaną przekładnię Allshift. Z pewnością nie jest to niezawodny automat do jazdy po mieście.

Najlepszy wybór to Colt 1.3. Wersję 1.1 też można brać pod uwagę, ale należy pamiętać, że ma ona tylko trzy cylindry.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również