Masz ten system w swoim samochodzie? Możesz być przez niego śledzony

Krzysztof Kaźmierczak

Niepozorny czujnik w kole może zdradzić więcej, niż myślisz. Sprawa systemu TPMS budzi ze strony kierowców obawy o prywatność.
- Czujniki TPMS mogą ujawniać lokalizację auta bez wiedzy kierowcy.
- Naukowcy pokazali, jak odczytać identyfikator czujnika z kilku metrów.
- Obowiązkowy system bezpieczeństwa rodzi pytania o prywatność.
System monitorowania ciśnienia w oponach, czyli rozwiązanie kontrolujące poziom powietrza w kołach, miał poprawić bezpieczeństwo. Dziś okazuje się, że technologia, która ostrzega przed spadkiem ciśnienia, może posłużyć także do śledzenia pojazdu. Czym jest system monitorowania ciśnienia w oponach?

To elektroniczny układ nadzorujący poziom powietrza w ogumieniu. W wersji bezpośredniej każdy czujnik umieszczony w feldze mierzy ciśnienie i temperaturę, a następnie przesyła dane drogą radiową do komputera auta.
Czujniki TPMS
Każdy czujnik posiada unikalny identyfikator. To właśnie ten sygnał radiowy stał się przedmiotem zainteresowania badaczy bezpieczeństwa dostępu do danych. Według opisywanych analiz sygnał identyfikatora można przechwycić przy użyciu ogólnodostępnego sprzętu.
Badacze pokazali, że odbiornik radiowy pozwala odczytać identyfikator czujnika, który pozostaje stały przez długi czas. Jeśli ktoś rozmieści kilka anten w różnych miejscach, może wykrywać przejazd konkretnego auta i budować historię jego przemieszczania się.

Nie wymaga to fizycznego dostępu do pojazdu. Wystarczy obecność w pobliżu drogi lub parkingu. Analitycy zwracają uwagę, że identyfikator nie zawiera danych właściciela, ale umożliwia powiązanie sygnału z konkretnym samochodem.
Skala zjawiska
W Unii Europejskiej system monitorowania ciśnienia w oponach jest obowiązkowy w nowych samochodach osobowych od 2014 roku. Oznacza to miliony pojazdów wyposażonych w nadajniki radiowe, które działają automatycznie po uruchomieniu auta.

Producenci podkreślają, że system znacząco poprawia bezpieczeństwo i zmniejsza zużycie paliwa. Jazda ze zbyt niskim ciśnieniem zwiększa spalanie nawet o kilka procent. Również ryzyko uszkodzenia opony lub felgi również rośnie, gdy kierowca ignoruje spadek ciśnienia.
Czy kierowcy mają się czego obawiać?
Eksperci zaznaczają, że potencjalne śledzenie wymaga specjalistycznej wiedzy i odpowiedniej infrastruktury. Nie jest to rozwiązanie masowo wykorzystywane, jednak sama możliwość wzbudza dyskusję na temat prywatności i dostępu do danych.

W odpowiedzi na powyższe obawy część producentów pracuje nad dodatkowymi zabezpieczeniami, które utrudnią odczyty. Rozważa się m.in. szyfrowanie transmisji lub okresową zmianę numeru czujnika. Takie modyfikacje mogłyby ograniczyć ryzyko nieautoryzowanego monitorowania.
Technologia pod lupą
Sprawa pokazuje, że nawet system zaprojektowany z myślą o bezpieczeństwie może mieć nieoczekiwane konsekwencje. Czujnik o średnicy kilku centymetrów, który kontroluje ciśnienie w oponie, stał się elementem debaty o ochronie danych i prywatności.

Dyskusja nie dotyczy wyłącznie jednego rozwiązania. Współczesne samochody wykorzystują dziesiątki nadajników i modułów komunikacyjnych. Każdy z nich zwiększa komfort oraz bezpieczeństwo, ale równocześnie tworzy nowe wyzwania w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz

Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok

Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
Ostatnie artykuły
- Dacia Striker: na to zwróciliśmy uwagę. W chińskich autach tego nie znajdziesz
- Nowy dostawczak z Korei już tu jest. Ma 272 KM i nie zrujnuje cię po stłuczce
- Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja
- Japoński SUV już po zmianach. Był na rynku tylko rok
- Najbardziej futurystyczny Volkswagen wraca. Wtedy było na niego za wcześnie
- Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
- Model 3 RWD za 174 990 zł. Czy najtańsza Tesla to dziś najlepszy elektryk za te pieniądze?
- Jeździłem elektrycznym SUV-em za 94 900 zł. Jego największa wada wkrótce zniknie
- Najlepsze samochody 2026. Te modele wybrali portfelami klienci indywidualni
- Elektryczne hulajnogi pod lupą: liczby szokują. Rewolucja w przepisach już wiosną?