Czy to koniec ery dużych SUV-ów? Volkswagen potwierdza zakończenie produkcji pionierskiego modelu
Krzysztof Kaźmierczak

Volkswagen Touareg żegna się z rynkiem wersją Final Edition, która podsumowuje ponad dwie dekady obecności jednego z najważniejszych SUV-ów.
- Koniec produkcji Volkswagena Touarega. Co znaczył ten model dla rynku SUV-ów?
- Znamy wyposażenie i ceny wersji R-Line Final Edition oraz R Final Edition.
- Touareg był symbolem przełomu w historii nowoczesnych SUV-ów.
Volkswagen Touareg to model o ogromnym znaczeniu. Niemiecki SUV był owocem ambitnego projektu rozwijanego wspólnie z Porsche i Audi.
To właśnie na jego fundamentach, obejmujących podwozie i rozwiązania techniczne, powstały również takie modele jak Porsche Cayenne i Audi Q7. W kolejnych generacjach także Bentley Bentayga czy Lamborghini Urus. Historia Touarega to geneza współczesnej ery SUV-ów w europejskiej oraz światowej motoryzacji.

Nie wiadomo, jak potoczyłyby się losy popularności nadwozi typu SUV, gdyby nie Touareg i jego techniczne rodzeństwo. Choć sam model często pozostawał nieco w cieniu bardziej prestiżowych krewnych, jego rola okazała się kluczowa i trudna do przecenienia. To właśnie dzięki Touaregowi modele T-Roc i Tiguan stały się bardziej popularne niż Golf i Passat.
To trend zapoczątkowany przez Touarega i jego technologicznych braci sprawił, że cały przemysł motoryzacyjny masowo skierował się w stronę podwyższonych nadwozi. Choć oczywiście Volkswagen nie był pierwszy, a swoje modele w tej klasie wcześniej zaprezentowało m.in. BMW (X5 w 1999 roku) i Mercedes (ML w 1997 roku).
Koniec pewnej epoki
Jak poinformował Volkswagen, produkcja Touarega zakończy się w tym roku. Z tej okazji marka wprowadziła do oferty model Touareg Final Edition, będący symbolicznym pożegnaniem flagowego SUV-a.
Jest to edycja specjalna, która będzie produkowana do końca kwietnia 2026 roku. Jej ceny rozpoczynają się od 329 490 zł. Największy SUV marki dostępny jest obecnie w wersjach R-Line Final Edition (3.0 V6 TDI 4MOTION o mocy 231 KM lub 286 KM) oraz R Final Edition (3.0 V6 TFSI eHybrid 4MOTION o mocy 462 KM).

Touareg Final Edition wyróżnia się detalami stylistycznymi podkreślającymi jego charakter. Charakterystyczne oznaczenia Final Edition są laserowo grawerowane na ramkach szyb tylnych drzwi oraz wytłoczone na skórzanym mieszku dźwigni zmiany biegów. Oznaczenie pojawia się także w podświetlanym panelu deski rozdzielczej oraz na nakładkach progowych.
Wyposażenie R-Line Final Edition
Wersja R-Line Final Edition oferuje szeroki zestaw elementów, które w standardowej konfiguracji R-Line występują wyłącznie jako opcje. Na liście znalazły się m.in. lakier metaliczny, panoramiczny szklany dach, elektrycznie rozkładany i składany hak holowniczy z asystą manewrowania przyczepy, czarne 20-calowe obręcze aluminiowe Nevada oraz pakiet stylistyczny R-Line Exterieur Black Style.

Wyposażenie obejmuje również rozbudowany pakiet systemów wspomagających parkowanie z widokiem 360, wyświetlacz przezierny na przedniej szybie, skórzaną tapicerkę Varenna, aktywnie wentylowane fotele przednie, system bezdotykowego otwierania i zamykania bagażnika, elektryczne domykanie drzwi, przyciemniane szyby tylne oraz powiększony zbiornik paliwa o pojemności 90 l.
Dopłata względem standardowej wersji R-Line wynosi 20 000 zł, natomiast łączna wartość wyposażenia oferowanego seryjnie w odmianie Final Edition to 79 060 zł.
Sportowy charakter
Touareg R Final Edition to propozycja skierowana do klientów oczekujących najwyższych osiągów oraz sportowego charakteru, połączonych z najbardziej rozbudowanym wyposażeniem. W standardzie tej wersji, obok elementów znanych z odmiany R-Line, znalazły się m.in. 21-calowe czarne obręcze aluminiowe Leeds o aerodynamicznej konstrukcji.

Na liście wyposażenia standardowego znalazły się także pakiety zawieszenia i oświetlenia, skórzana tapicerka Puglia, elektryczne domykanie drzwi oraz dodatkowe poduszki powietrzne przeznaczone dla drugiego rzędu siedzeń. W tym przypadku dopłata względem Touarega R wynosi 22 000 zł, przy wartości wyposażenia standardowego sięgającej 72 980 zł.
Symboliczny koniec
Volkswagen Touareg Final Edition to propozycja dla kierowców oczekujących kompleksowo skonfigurowanego samochodu o standardzie klasy premium. Producent podkreśla, że jest to jednocześnie symboliczne zwieńczenie historii jednego z najbardziej rozpoznawalnych modeli w dziejach marki Volkswagen.

Czy to początek końca ery SUV-ów? Część konserwatywnych odbiorców z pewnością przyjęłaby taki scenariusz z entuzjazmem, jednak niewiele na to wskazuje. Bez wątpienia jest to natomiast początek końca dla dużych SUV-ów z napędem spalinowym. Warto przypomnieć, że pierwszy Touareg był oferowany z z benzynowym silnikiem W12 o pojemności 6.0 oraz 5-litrowym V10 TDI. Tego typu jednostki napędowej zapewne już nigdy nie zobaczymy pod maską seryjnego samochodu osobowego.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy
