Zdaniem Goldman Sachs – jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie – wkrótce koszt użytkowania samochodów spalinowych i elektrycznych zostanie zrównany. Analitycy przewidują, że w 2040 roku na drogach będzie jeździć 63 albo… 86% elektryków.

Pytań dotyczących elektromobilności nadal jest bardzo wiele. Obok obaw o trwałość baterii, szybkość ładowania i zasięg, główną przeszkodą w jej wdrażaniu są ceny samochodów na prąd. Ale coraz częściej pojawia się pytanie nie o to, czy elektryki zrównają się z pojazdami spalinowymi, lecz kiedy.

Jeszcze trzy lata temu było ono absolutnie nie nie na miejscu. Winowajcą takiego stanu rzeczy były pandemia COVID-19 i zaburzone łańcuchy dostaw, z powodu których wszystko dookoła drożało. W tym metale i minerały niezbędne do produkcji baterii.

Koszt użytkowania elektryków

Ale obecne szacunki Goldman Sachs są znacznie bardziej optymistyczne. Bank inwestycyjny spodziewa się bowiem gwałtownego spadku cen akumulatorów w najbliższej przyszłości, co zwiększy udział elektryków na drogach.

W swojej analizie jego przedstawiciele skupiają się na parytecie samochodów elektrycznych i spalinowych pod względem całkowitego kosztu ich posiadania. Oprócz ceny zakupu i kosztów eksploatacji, w tym serwisu, uwzględnia on m.in. ubezpieczenie czy amortyzację (TUTAJ przeczytasz o spadku wartości aut 5-letnich, w tym elektryków).

Głównym czynnikiem spadku kosztów aut na prąd według Golden Sachs mają być akumulatory. Oczekuje się, że do 2025 roku cena 1 kWh zostanie ograniczona do poziomu 99 dolarów. Przekroczenie 100 dolarów uznaje się za krok milowy w rozwoju elektromobilności (TUTAJ przeczytasz o wydłużeniu żywotności baterii).

Przypomnijmy, że w 2010 roku, kiedy elektromobilność jeszcze mocno raczkowała, koszt 1 kWh wynosił więcej niż 1000 dolarów. To pokazuje, jak długą drogę przebyli producenci akumulatorów i jak ogromny wykonali skok.

Spadek cen surowców

Według ogólnych szacunków z przeszłości wspomniane 100 dolarów za 1 kWh baterii pozwoli zrównać ze sobą auta spalinowe i elektryczne. Według Goldman Sachs parytet ma dotyczyć nie cen zakupu, a całkowitego kosztu posiadania aut obu rodzajów.

Przewidywany przez Goldman Sachs spadek cen materiałów i komponentów do produkcji baterii.

Analitycy banku przewidują, że w stosunku do 2022 roku ceny akumulatorów do aut elektrycznych w 2025 roku spadną o 40%. Niemal połowę tego spadku zawdzięczamy malejącym cenom najważniejszych surowców. Czyli litu, niklu czy kobaltu.

Ale to nie wszystko. Do cięcia kosztów przyczynią się także nowe technologie baterii. Czyli anody na bazie krzemu czy większe formaty ogniw.

Udział elektryków na drogach

Analitycy z Goldman Sachs twierdzą ponadto, że w latach 2023-2030 ceny baterii będą średnio spadać o 11% rocznie. W związku z tym ma rosnąć światowy udział aut na prąd.

O ile w 2020 roku było to 2%, o tyle w 2025 roku będzie to 17%. Według Goldman Sachs w 2030 roku ich udział osiągnie 35%, a w 2040 roku – 63%.

Podano również scenariusz bardziej optymistyczny. Zgodnie z nim w 2025 roku powinno to być 21%, w 2030 roku 47%, a w 2040 roku – aż 86%…

Cóż, pożyjemy, zobaczymy.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również