Wideorejestrator będzie obowiązkowy w aucie. Sprawdź, kogo dotkną nowe przepisy

Kierowcy, którzy nie mają jeszcze kamery pokładowej, nie muszą jej od razu kupować. Nowe przepisy są dopiero w fazie projektu i obejmą tylko niewielką grupę pojazdów. Mimo to warto mieć kamerę w aucie, bo przydaje się w spornych sytuacjach na drodze.
- Wideorejestrator będzie obowiązkowy, ale tylko w pojazdach autonomicznych.
- Projekt ustawy wprowadzi obowiązek nagrywania obrazu i dźwięku z wnętrza auta oraz jego otoczenia podczas badań.
- Zapis z kamer i mikrofonów ma trafiać do archiwum i posłużyć m.in. przy analizie kolizji oraz wypadków.
Rejestratory jazdy cieszą się w Polsce dużą popularnością, ponieważ pomagają szybko ustalić winę w przypadku stłuczki. Przed wyjazdem za granicę kierowcy powinni jednak sprawdzić lokalne przepisy. W niektórych krajach korzystanie z kamer jest zakazane lub mocno ograniczone. Tymczasem wkrótce polskie przepisy mogą wprowadzić obowiązek posiadania wideorejestratora, ale nie obejmie on standardowych samochodów osobowych.
Wideorejestrator będzie obowiązkowy, ale tylko w autach autonomicznych
Do Sejmu trafił projekt ustawy, który ma ułatwić testowanie pojazdów z automatycznymi funkcjami kierowania i kontroli. Nowe regulacje wprowadzą jednolite zasady wydawania zezwoleń na badania. Celem jest uproszczenie procedur i uporządkowanie zasad testów na drogach publicznych.
Projekt zakłada również zmiany w tzw. rejestracji profesjonalnej aut. Umożliwi to firmom produkującym, testującym, sprzedającym lub serwisującym pojazdy, czasowe dopuszczanie ich do ruchu, bez wizyty w wydziale komunikacji w sprawie każdego egzemplarza. Dzięki temu badania i testy staną się szybsze, tańsze i mniej obciążone biurokracją. Organizatorzy będą musieli jednak spełnić nowe wymogi, w tym zapewnić nagrywanie obrazu i dźwięku z wnętrza pojazdu i jego otoczenia.
Wideorejestrator będzie obowiązkowy – powstaną wymogi dla kamery
Testujący pojazdy autonomiczne według ustawy muszą zagwarantować monitoring aut. Każdy samochód zostanie wyposażony w elektroniczny rejestrator, który nagra obraz z przodu, z tyłu i z kabiny, a także dźwięk z wnętrza. Urządzenie zarejestruje przebieg prób, obecność kierowcy nadzorującego oraz wszystkie zdarzenia, w tym kolizje i wypadki.
Nagrania z kamer i mikrofonów trzeba będzie przechowywać przez pięć lat od daty zapisu lub zdarzenia. W razie kolizji lub wypadku dane należy przekazać Krajowemu Koordynatorowi Prac Badawczych wraz z opisem okoliczności, datą i miejscem zdarzenia. Organizatorzy będą również rejestrować i archiwizować symulacje oraz próby fizyczne na zamkniętych torach przez ten sam okres.
Zapisy muszą mieć jakość umożliwiającą pełne odtworzenie przebiegu testów i zdarzeń. Szczegółowe wymagania techniczne – jakość obrazu, format plików, sposób udostępniania danych organom nadzoru i standardy archiwizacji – określi w rozporządzeniu minister właściwy do spraw transportu.
Rejestratory już są obowiązkowe
Od 7 lipca 2024 roku wszystkie samochody rejestrowane po raz pierwszy w Unii Europejskiej muszą być wyposażone w rejestrator danych zdarzeń (EDR). Nazywany jest on potocznie „czarną skrzynką”. Nie jest to kamera, lecz system zapisujący kluczowe parametry pracy pojazdu i jego zachowanie w chwili wypadku.
EDR zapisuje dane o prędkości, ciśnieniu w układzie hamulcowym, przyspieszeniach wzdłużnych i poprzecznych, kącie skrętu kierownicy, prędkości obrotowej silnika, położeniu pedału gazu, trybie pracy skrzyni biegów. Również o aktywacji systemów bezpieczeństwa, takich jak poduszki powietrzne i napinacze pasów. Rejestrator przechowuje informacje z pięciu sekund przed zdarzeniem i pięciu sekund po nim.
Te dane pomagają ustalić przebieg i przyczyny wypadku. Producentom umożliwiają analizę ewentualnych wad konstrukcyjnych i rozpatrywanie reklamacji. Rejestrator stanowi więc narzędzie pomocne zarówno dla organów badających wypadki, jak i dla serwisów oraz producentów.