Najnowsze dane przynoszą dobrą wiadomość dla kierowców i pieszych – na drogach było mniej wypadków niż rok wcześniej. Zupełnie inaczej wyglądają jednak statystyki e-hulajnóg, które coraz mocniej wyłamują się z tego trendu.

  • Wypadków na hulajnogach elektrycznych jest coraz więcej wbrew ogólnemu trendowi poprawy.
  • Najbardziej niepokojące dane dotyczą dzieci i młodszych nastolatków.
  • Same nowe przepisy mogą nie wystarczyć, by zatrzymać ten wzrost.

W tym roku przepisy dla użytkowników hulajnóg zostały już zaostrzone. Od marca podniesiono minimalny wiek samodzielnej jazdy po drogach publicznych do 13 lat, a od 3 czerwca osoby poniżej 16. roku życia muszą jeździć w kaskach. Trudno się temu dziwić, bo najnowsze liczby pokazują, że właśnie ten segment ruchu zaczął wyraźnie odstawać od reszty.

Wszędzie widać poprawę. Tylko nie na hulajnogach

Najnowszy raport o bezpieczeństwie na drogach w 2025 roku na pierwszy rzut oka przynosi dobre wiadomości. Wypadków było mniej, wyraźnie spadła też liczba zabitych. Jest jednak jeden wyjątek, który psuje ten obraz – hulajnogi elektryczne. W 2025 roku użytkownicy hulajnóg elektrycznych:

  • brali udział w 1158 wypadkach – o 406 więcej niż rok wcześniej
  • 11 osób zginęło
  • 1055 osób zostało rannych

To oznacza w porównaniu do 2024 r.:

  • wzrost liczby wypadków o 54%
  • wzrost liczby zabitych o 120%,
  • wzrost liczby rannych o prawie 60%

W praktyce, gdy ogólny obraz bezpieczeństwa drogowego się poprawiał, statystyki hulajnóg elektrycznych poszły dokładnie w przeciwną stronę.

kontrola drogowa
Policyjne dane pokazują, że hulajnogi elektryczne coraz mocniej wyłamują się z poprawy bezpieczeństwa na drogach. | Zdjęcie: KMP w Gdańsku

Wypadki na hulajnogach elektrycznych – najbardziej niepokojące są dane dotyczące dzieci

Najmocniej uderza to, kto najczęściej ginie i odnosi obrażenia w takich zdarzeniach. Najwięcej ofiar wypadków z udziałem hulajnóg było w grupie 7-14 lat. To właśnie dzieci i młodsze nastolatki najczęściej ponoszą śmierć albo doznają obrażeń.

Podobnie wygląda to po stronie sprawców. Użytkownicy hulajnóg w wieku 7-14 lat odpowiadali za największą część wypadków spowodowanych przez kierujących tymi pojazdami. To dobrze tłumaczy, dlaczego od marca podniesiono minimalny wiek samodzielnej jazdy z 10 do 13 lat. W praktyce ustawodawca zareagował na problem, który był już bardzo wyraźnie widoczny w policyjnych statystykach.

Prędkość i pierwszeństwo – to najczęstsza droga do wypadku

Najwięcej wypadków spowodowanych przez kierujących hulajnogami elektrycznymi wynikało z niedostosowania prędkości do warunków ruchu. To była zdecydowanie najczęstsza przyczyna takich zdarzeń. Na dalszych miejscach znalazły się nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych.

To dobrze pokazuje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do samej obecności hulajnóg na chodnikach czy ulicach. Kluczowe są konkretne zachowania – zbyt szybka jazda, ignorowanie zasad pierwszeństwa i lekceważenie innych uczestników ruchu. W praktyce hulajnoga wciąż zbyt często bywa traktowana jak gadżet, a nie jak pojazd, który przy błędzie może doprowadzić do bardzo poważnego wypadku.

dziecko e-hulajnoga
Najwięcej ofiar i sprawców wypadków na hulajnogach elektrycznych to dzieci oraz młodsze nastolatki. | Zdjęcie: GettyImages

To zagrożenie nie dotyczy już tylko pieszych

Przez długi czas hulajnogi elektryczne były przedstawiane głównie jako problem dla pieszych. Dziś widać wyraźnie inną tendencję. W wielu wypadkach, w których poszkodowany został użytkownik hulajnogi, drugim uczestnikiem był samochód osobowy. To oznacza, że problem coraz mocniej dotyka również kierowców.

Nie chodzi więc już tylko o szybką jazdę po chodniku albo slalom między przechodniami. Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której hulajnoga pojawia się nagle w pobliżu auta, na skrzyżowaniu albo przy przejeździe, a kierowca ma bardzo mało czasu na reakcję. W ruchu miejskim to coraz większy problem, bo mały pojazd rozwijający znaczną prędkość staje się trudny do przewidzenia.

Wypadki na hulajnogach elektrycznych – lato to sezon największego ryzyka

Najwięcej wypadków z udziałem hulajnóg odnotowano w miesiącach letnich. Najgorszy okazał się czerwiec, a niewiele lepiej wyglądały lipiec i wrzesień. Najwięcej ofiar śmiertelnych odnotowano z kolei w sierpniu.

To nie zaskakuje. W cieplejszych miesiącach hulajnogi są używane znacznie częściej, rośnie też liczba młodych użytkowników i osób traktujących je rekreacyjnie. Problem polega na tym, że wraz ze wzrostem popularności nie pojawił się podobny wzrost ostrożności. Statystyki pokazują więc wyraźnie, że lato staje się dla hulajnóg okresem szczególnie niebezpiecznym.

zdarzenie rozbite auto
Podniesienie wieku i obowiązkowe kaski to ważne zmiany, ale bez kontroli i edukacji statystyki mogą dalej rosnąć. | Zdjęcie: KPP Biłgoraj

Same przepisy mogą nie wystarczyć

Zmiany już weszły albo właśnie wejdą w życie. Od marca dzieci poniżej 13 lat nie mogą samodzielnie jeździć hulajnogą elektryczną po drogach publicznych. Od czerwca osoby poniżej 16. roku życia muszą mieć kask. To ważne kroki, ale nie ma pewności, czy same przepisy odwrócą zły trend.

Jeśli największym problemem są prędkość, lekceważenie pierwszeństwa i bardzo młody wiek sprawców, to obok nowych regulacji potrzebne będą jeszcze skuteczne egzekwowanie prawa i zwykła zmiana podejścia. Hulajnoga elektryczna przestała być niewinną nowinką. Z policyjnych danych wynika jasno, że stała się jednym z najbardziej problematycznych środków transportu w ruchu miejskim.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również