Sąd wymierzył 20 lat więzienia za wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Dane pokazują, jak rzadko zapadają takie wyroki

Sebastian Sulowski

20 lat więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i możliwość ubiegania się o przedterminowe zwolnienie dopiero po 15 latach. Tak surowe wyroki za wypadki drogowe należą w Polsce do rzadkości, jednak w sprawie Łukasza Żaka sąd wskazał na wyjątkowe okoliczności.
- Skazany ma również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
- O wcześniejsze zwolnienie będzie mógł ubiegać się dopiero po 15 latach.
- Wyrok za śmiertelny wypadek nie jest jeszcze prawomocny.
Nie każdy wypadek wynika z takiego nagromadzenia rażących naruszeń. W tej sprawie znaczenie miały jazda po alkoholu, złamanie sądowego zakazu, skrajna prędkość, wcześniejsza karalność oraz zachowanie po zderzeniu. Wyrok za śmiertelny wypadek nie dotyczy więc jednego błędu, lecz całego ciągu świadomych decyzji.
Wypadek na Trasie Łazienkowskiej. Ponad 200 km/h i ucieczka
Do tragedii doszło w nocy z 14 na 15 września 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Według ustaleń oskarżenia Volkswagen Arteon prowadzony przez Łukasza Żaka jechał przed zderzeniem ponad 200 km/h. Obowiązywało tam ograniczenie do 80 km/h.
Kierowca miał co najmniej 1,1 promila alkoholu i sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Miał też nagrywać jazdę telefonem i nie podjąć próby hamowania. Volkswagen uderzył w Forda, którym jechała czteroosobowa rodzina. Zginął pasażer, a jego żona i dwoje dzieci odnieśli obrażenia.
Po wypadku Łukasz Żak (sąd zgodził się na publikację jego danych) uciekł z miejsca tragedii, a następnie wyjechał z Polski. Zatrzymano go w Niemczech i przekazano polskim służbom na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.
Oskarżenie objęło także osoby, które miały pomagać mu po tragedii. Prokuratura zarzuciła im m.in. nieudzielenie pomocy, utrudnianie postępowania i ułatwianie ucieczki.

Wyrok za śmiertelny wypadek zgodny z żądaniem prokuratury
Sąd skazał Łukasza Żaka na 20 lat pozbawienia wolności. To najwyższa kara, jakiej w mowach końcowych domagała się prokuratura. Wcześniej oskarżyciel wnosił także o ograniczenie możliwości ubiegania się o przedterminowe zwolnienie oraz o dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Skazany będzie mógł złożyć wniosek o warunkowe zwolnienie najwcześniej po 15 latach. Sąd orzekł również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz wysokie zadośćuczynienia dla poszkodowanych.
Karę usłyszeli także pozostali oskarżeni. Sąd wymierzył im od 2 do 5 lat więzienia. Oceniał nie tylko ich zachowanie bezpośrednio po wypadku, lecz także próby utrudniania ustalenia, kto prowadził Volkswagena. Wyrok jest nieprawomocny. Strony mogą złożyć wnioski o pisemne uzasadnienie, a następnie apelację.
Wyrok za śmiertelny wypadek jest znacznie niższy
Kara 20 lat więzienia mocno odbiega od rozstrzygnięć, które zazwyczaj zapadają w sprawach o wypadki drogowe. Pokazuje to analiza Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości obejmująca ponad 300 postępowań z lat 2022–2023.
W całej badanej grupie 66,8% spraw zakończyło się warunkowym umorzeniem. Bezwzględne więzienie orzeczono w 1,9% przypadków. Trzeba jednak uważać z interpretacją tych liczb. Zdecydowana większość analizowanych kierowców była trzeźwa, nie uciekała z miejsca zdarzenia i wcześniej nie miała konfliktów z prawem.
Inaczej wyglądały sprawy dotyczące śmierci lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czyli kwalifikowane z art. 177 par. 2 Kodeksu karnego. W tej grupie bezwzględne więzienie pojawiło się w 4,3% badanych postępowań. W 87,2% orzeczono karę więzienia z warunkowym zawieszeniem, z dozorem kuratora lub bez niego.
Nie oznacza to jednak, że sądy w taki sam sposób oceniają sprawców pijanych, wcześniej karanych i uciekających po tragedii. W badanej próbie okoliczności zaostrzające odpowiedzialność występowały rzadko. Dlatego tych statystyk nie można bezpośrednio przykładać do sprawy z Trasy Łazienkowskiej.

Dlaczego sąd wymierzył aż 20 lat więzienia?
Na wyjątkowo surową karę złożyło się wiele okoliczności. Nie chodziło tylko o sam skutek wypadku. Znaczenie miały również stan nietrzeźwości, rażąca prędkość, złamanie sądowego zakazu, wcześniejsze konflikty z prawem oraz ucieczka. Sąd oceniał także postawę sprawcy po zdarzeniu. W takich sprawach zachowanie po wypadku może wpływać na ocenę stopnia demoralizacji, rokowań na przyszłość oraz potrzeby ochrony innych uczestników ruchu.
Nie można jeszcze stwierdzić, że wyrok oznacza trwałą zmianę orzecznictwa. To rozstrzygnięcie dotyczy szczególnego zestawu okoliczności, który rzadko występuje w typowej sprawie drogowej. Pokazuje jednak, że przy skrajnej brawurze, alkoholu i ignorowaniu poprzednich wyroków sąd może sięgnąć po karę z najwyższego przedziału.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?

Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem

Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę

Zignorujesz czerwone światło przed torami? Rząd chce odbierać prawo jazdy na 3 miesiące

Niewidzialny zakaz. Kiedy faktycznie można wjechać samochodem do lasu?

Powstaną ulice rowerowe? Kierowcy stracą pierwszeństwo przed rowerzystami
Ostatnie artykuły
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?
- Przejazd A2 kosztuje już 82 zł. Sprawdziliśmy, czy warto ominąć najdroższą autostradę
- Japoński maluch teraz może mieć coś z SUV-a. To najtańszy taki samochód na rynku
- Dacia się nie ugnie. Obiecuje coś, czego konkurencja nie jest w stanie zapewnić