Podczas gdy cała europejska branża motoryzacyjna liczy na przesunięcie daty wprowadzenia zakazu sprzedaży aut spalinowych, Bruksela chce wręcz przyspieszyć przechodzenie na napęd elektryczny. Po cichu mówi się o roku 2030, choć planowane rozporządzenie nie uderzy we wszystkich.

  • Komisja Europejska chce wprowadzenia nowych przepisów od 2030 roku.
  • Mają one być nakładane na floty firmowe.
  • W ich ramach ma zostać wprowadzony wymóg zakupu aut na prąd.

W Unii Europejskiej samochody służbowe, flotowe czy na wynajem krótko- lub długoterminowy stanowią obecnie około 60% sprzedaży. To ogromny kawałek rynkowego tortu.

Jak donosi niemiecki dziennik Bild, Komisja Europejska do końca lata 2025 roku ma zamiar przedstawić rozporządzenie nakładające obowiązek zakupu aut na prąd przez wypożyczalnie i floty firmowe już od 2030 roku.

Europejczycy wciąż wybierają głównie auta spalinowe.

Tak naprawdę oznacza to, że zakaz sprzedaży aut spalinowych wprowadzono by o 5 lat wcześniej niż początkowo planowano.

Zakaz zakupu aut spalinowych od 2030 r.: poparcie „zielonych”

Powyższy pomysł cieszy się silnym poparciem przeróżnych organizacji ekologicznych. Jedną z nich jest choćby Transport & Environment (T&E). Z drugiej strony nie brakuje głosów sprzeciwu, w szczególności ze strony najbardziej zainteresowanych. Częściowo wynika to z faktu, że ludzie po prostu nie chcą rezygnować z samochodów spalinowych.

Do wprowadzenia nowych przepisów droga na szczęście jest dość długa. Najpierw musiałyby zostać one zatwierdzone przez Parlament Europejski, a później – przez Radę Unii Europejskiej. Czyli przez rządy poszczególnych państw.

BYD Yangwang U7
Na ruchach Unii Europejskiej dotyczących aut na prąd zyskują głównie Chińczycy.

Wstępne sygnały zebrane przez Bild wskazują, że przepisy wprowadzające nakaz zakupu aut elektrycznych do firm od 2030 roku na razie mają więcej przeciwników niż zwolenników. Komisja Europejska będzie musiała na początku zmierzyć się bowiem przede wszystkim ze sprzeciwem Niemiec.

„Zdecydowanie odrzucamy ten pomysł i przekazaliśmy również nasze negatywne stanowisko wypożyczalniom samochodów” – informuje Federalne Ministerstwo Transportu.

TUTAJ przeczytasz o wejściu do Europy ekskluzywnej marki BYD Yangwang.

Sprzeciw ze strony VDA

W podobnym tonie wypowiadają się także przedstawiciele stowarzyszenia reprezentującego niemiecki przemysł motoryzacyjny (VDA).

„Odrzucamy tę nową ofensywę regulacyjną. Wręcz przeciwnie, konieczna jest poprawa warunków ramowych” – mówi prezes VDA, Hildegarda Muller, odnosząc się do dużych dysproporcji geograficznych w rozmieszczeniu stacji ładowania.

Niemieccy producenci od dłuższego czasu sprzeciwiają się siłowemu wprowadzaniu aut elektrycznych.

„Wyznaczanie celów to jedno, a umożliwienie ich realizacji, to zupełnie coś innego. I to właśnie jest teraz obowiązkiem Unii Europejskiej” – dodaje.

TUTAJ przeczytasz test Audi A6 C9 Avant 2.0 TDI.

Zakaz zakupu aut spalinowych od 2030 r.: niepraktyczny pomysł

W jeszcze ostrzejszym tonie wypowiada się europoseł CDU – Tilman Kuban – popierający aktualnie rządzącą koalicję w Parlamencie Europejskim.

„Urzędnicy Komisji powinni opuścić Brukselę i udać się na wakacje. Każdy, kto planuje wprowadzenie ogólnoeuropejskiego zakazu stosowania silników spalinowych w wynajmowanych samochodach od 2030 roku, stracił kontakt z rzeczywistością”.

zakaz zakupu aut spalinowych od 2030
Prezes sieci Sixt jest przeciwny nowemu pomysłowi Brukseli.

Nie brakuje również krytyki proponowanego rozwiązania ze strony branży. Nico Gabriel – prezes sieci wynajmu samochodów Sixt – twierdzi, że przyspieszenie stosowania zakazu zakupu aut spalinowych od 2030 roku uderzy we wszystkich.

Uznaje je bowiem „za niepraktyczne. Turyści nie będą już korzystać z wynajmowanych samochodów, a konsumenci praktycznie nie będą mogli ich wypożyczać. W całej UE brakuje po prostu stacji ładowania. W rezultacie wynajem samochodów prawdopodobnie stanie się droższy” – mówi Gabriel dziennikowi Bild.

Maciej Struk

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również