Kierowcy mogą spodziewać się wyraźnych zmian w zasadach działania sygnalizacji świetlnej. Zniknie przepis od lat uznawany za zbędny, a na skrzyżowaniach ponownie pojawią się sekundniki – tym razem zgodnie z prawem. Na razie to jedynie zapowiedź, ale resort infrastruktury ma już ustawowy termin wprowadzenia nowych regulacji.

  • Zielona strzałka bez obowiązkowego stopu pojawi się pod rygorem nowych warunków.
  • Sekundniki mają wrócić na skrzyżowania, tym razem zgodnie z prawem.
  • Zmiany w zasadach korzystania z sygnalizacji świetlnej wejdą w życie dopiero w 2028 r.

Zmiany, zapowiedziane przez Ministerstwo Infrastruktury, mają uporządkować zasady korzystania z sygnalizacji świetlnej i dostosować je do realnych zachowań kierowców oraz współczesnych technologii. Brak zatrzymania przed sygnalizatorem z zieloną strzałką do skrętu warunkowego kosztuje dziś 100 zł i 6 punktów karnych.

Z badań wynika jednak, że naruszenie tego przepisu nie generuje istotnego zagrożenia. Co więcej, nielegalne obecnie sekundniki także okazują się rozwiązaniem korzystnym z punktu widzenia płynności ruchu. Po okresie wahania i krytyki resort infrastruktury zdecydował o zmianie przepisów. Regulacje dotyczące sygnalizacji świetlnej mają zostać zaktualizowane.

Zasady korzystania z sygnalizacji świetlnej – obecne przepisy dla zielonej strzałki

Skręt warunkowy reguluje § 96 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Czerwone światło uzupełnione zieloną strzałką S-2 pozwala skręcić w kierunku wskazanym strzałką, pod warunkiem wykonania manewru w najbliższą jezdnię. Przepisy dopuszczają także skręt w lewo lub zawracanie z lewego pasa, jeśli nie zabrania tego znak B-23.

zielona strzałka czerwone światło
Nowe zasady korzystania z sygnalizacji świetlnej mają uprościć manewry. | Zdjęcie: GettyImages

Manewr jest jednak dozwolony wyłącznie po uprzednim zatrzymaniu się przed sygnalizatorem i upewnieniu, że nie spowoduje się zagrożenia lub utrudnienia. Stop jest obowiązkowy zawsze – nawet jeśli nie ma innych uczestników ruchu. To właśnie ten obowiązek ma wkrótce zniknąć.

Zatrzymanie przy zielonej strzałce – obowiązek do likwidacji

Z badań przeprowadzonych w kilku dużych miastach wynika, że 88% kierowców nie zatrzymuje się przed zieloną strzałką, zwłaszcza w trudniejszych warunkach ruchu. Analizy zdarzeń drogowych pokazały natomiast, że kolizje związane z tym sygnałem to mniej niż 1% wszystkich wypadków na skrzyżowaniach, a przypadki z obrażeniami stanowią symboliczne 0,07%. Jednocześnie Polska jest ostatnim krajem w UE, który nadal wymaga bezwzględnego zatrzymania.

sekundnik
Liczniki czasu będą ponownie pojawiać się przy sygnalizatorach. Tym razem już w pełni legalnie i bez ograniczeń wynikających z dotychczasowych przepisów. | Zdjęcie: GettyImages

Dlatego obowiązek zatrzymania ma zostać zniesiony. Nie zwalnia to jednak kierowcy z konieczności ustąpienia pierwszeństwa pieszym oraz pojazdom poruszającym się drogą poprzeczną. Co ważne, zielona strzałka bez stopu będzie mogła działać wyłącznie tam, gdzie analiza widoczności potwierdzi, że kierujący ma pełną możliwość dostrzeżenia pieszych, rowerzystów i nadjeżdżających pojazdów.

Dodatkowo taki sygnał będzie dopuszczany jedynie na skrzyżowaniach, na których prędkość maksymalna nie przekracza 50 km/h.

Zasady korzystania z sygnalizacji świetlnej – sekundniki będą legalne

Sekundniki na skrzyżowaniach funkcjonowały lokalnie od lat, lecz formalnie dopuszczono je dopiero w 2017 r. z dużym ograniczeniem – można je stosować wyłącznie przy sygnalizacji stałoczasowej. Problem w tym, że takie sterowniki niemal zniknęły, wypierane przez adaptacyjne systemy dostosowujące długość światła do natężenia ruchu. A te, według obowiązujących przepisów, nie mogą współpracować z licznikami czasu. W efekcie sekundniki zaczęły znikać z głównych skrzyżowań. Tylko nieliczne miasta montują je mimo braku podstaw prawnych, podczas gdy większość czeka na zmianę rozporządzenia.

Resort infrastruktury potwierdził, że przepisy zostaną zmienione tak, aby sekundniki były dopuszczone niezależnie od rodzaju sterowania. Trwają już prace przygotowawcze.

Reforma sygnalizacji świetlnej – dopiero w 2028 roku

Planowana reforma zasad sygnalizacji świetlnej wynika z szerokiej analizy obecnych regulacji przeprowadzonej przez zespół ekspertów. To oni oceniali obowiązujące dziś przepisy dotyczące znaków i sygnałów drogowych, które – co warto zaznaczyć – wkrótce utracą moc. Nowe rozporządzenie miało być gotowe do września 2026 r., jednak szybko okazało się, że pierwotny harmonogram jest nierealny.

Resort infrastruktury przyznaje, że rzetelne przygotowanie kompleksowej aktualizacji wymaga więcej czasu. Wynika to zarówno z rozbudowanych prac analitycznych i legislacyjnych, jak i konieczności przeprowadzenia szerokich konsultacji społecznych oraz branżowych. W efekcie ministerstwo zapowiedziało przesunięcie wejścia w życie nowych przepisów – aktualny, proponowany termin to 2028 rok.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również