Polskie przepisy o wymijaniu są krótkie i dość lakoniczne. Każą zachować bezpieczny odstęp, zjechać w prawo, zwolnić albo się zatrzymać. Nie wskazują jednak wprost, kto ma ustąpić na wąskiej lub stromej drodze.

  • Zasady wymijania wymagają bezpiecznego odstępu.
  • Na wąskiej drodze ustępuje ten, komu łatwiej.
  • Konwencja wiedeńska dopowiada regułę dla górskich tras.

Na szerokiej trasie problem zwykle nie istnieje. Kłopot zaczyna się przy zwężeniu, na lokalnej drodze, stromym podjeździe albo przy spotkaniu z ciężarówką, autobusem czy ciągnikiem rolniczym. W takiej sytuacji jazda „na lusterka” szybko może skończyć się kolizją.

Co mówią polskie przepisy o wymijaniu?

Prawo o ruchu drogowym definiuje wymijanie jako przejeżdżanie lub przechodzenie obok pojazdu albo uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku. Nie chodzi więc tylko o dwa samochody. Wymijać można także rowerzystę, pieszego, pojazd zaprzęgowy czy maszynę rolniczą.

Kluczowy jest art. 23 PoRD. Kierujący przy wymijaniu musi zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie potrzeby ma zjechać na prawo, zmniejszyć prędkość albo zatrzymać się. Przepis nie podaje jednak konkretnej odległości w metrach. Nie wskazuje też prostej zasady, że na wąskiej drodze zawsze ustępuje kierowca jadący z jednej strony. Dlatego każdą sytuację trzeba ocenić osobno.

wąska droga, dwie osoby dorosłe w samochodzie
Na wąskiej drodze przepisy nie zawsze wskazują wprost, kto ma zjechać. Kierowcy powinni kierować się rozsądkiem i oceną, komu łatwiej wykonać manewr bez ryzyka. | Zdjęcie: GettyImages

Ile miejsca zostawić i kto ma zjechać?

Bezpieczny odstęp zależy od prędkości, szerokości drogi, widoczności, pobocza i gabarytów pojazdu z przeciwka. Inaczej mija się auto osobowe na prostej jezdni, a inaczej autobus na mokrym łuku albo ciągnik z ładowarką wystającą poza obrys pojazdu.

Jeśli miejsca brakuje, trzeba zwolnić albo stanąć. Wciskanie się na siłę nie ma sensu. Na wąskim odcinku zwykle ustępuje ten, komu łatwiej zrobić to bezpiecznie. Małym samochodem prościej zjechać w zatokę, cofnąć kilka metrów albo zatrzymać się przy krawędzi. Ciężarówka, autobus, pojazd rolniczy czy auto z przyczepą potrzebują więcej miejsca i trudniej nimi manewrować.

Nie chodzi o uprzejmość wobec większego pojazdu. Chodzi o mniejsze ryzyko. Jeśli jeden pojazd może bez problemu odpuścić, a drugi ledwo mieści się na jezdni, rozsądniej przepuścić ten mniej zwrotny.

kręta droga
Podróżując przez kraje alpejskie, trzeba pamiętać o zasadach jazdy po wąskich drogach górskich. Gdy minięcie jest utrudnione, pierwszeństwo zwykle ułatwia się pojazdowi jadącemu pod górę. | Zdjęcie: GettyImages

Konwencja wiedeńska mówi więcej. Polska nie wpisała tej reguły wprost

Więcej konkretów daje Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym. Jej art. 12 opisuje zachowanie na drogach górskich i odcinkach z dużym spadkiem. Zgodnie z tą zasadą kierowca jadący z góry powinien zjechać na bok i przepuścić pojazd jadący pod górę. Jeśli trzeba cofać, co do zasady robi to również kierujący jadący w dół.

Ta logika ma praktyczny sens. Ruszanie pod górę bywa trudniejsze, szczególnie dla cięższego auta, kampera, pojazdu z przyczepą albo samochodu na śliskiej nawierzchni. Dlatego na alpejskich drogach w Austrii, Szwajcarii czy we Włoszech często widać zatoki i mijanki, które ułatwiają stosowanie tej zasady. W naszym Prawie o ruchu drogowym nie ma jednak tak szczegółowego przepisu wpisanego wprost.

kolizja nieprawidłowe wymijanie
Nieprawidłowe wymijanie może doprowadzić do kolizji. Najczęściej kończy się urwanym lusterkiem, ale czasem dochodzi też do zderzenia bocznego. | Zdjęcie: KPP Włodawa

Najprostsza zasada – nie walczyć o centymetry

Przy wymijaniu najgorsza decyzja to jazda na siłę. Gdy brakuje miejsca, lepiej zatrzymać się wcześniej, niż później tłumaczyć urwane lusterko albo porysowany bok auta.

Na wąskiej drodze warto przepuścić pojazd mniej zwrotny. Na stromym odcinku sens ma ułatwienie przejazdu temu, kto jedzie pod górę. Jeśli obok znajduje się zatoka, powinien skorzystać z niej ten kierowca, który zrobi to najłatwiej i bez tworzenia zagrożenia. Cofanie też wymaga ostrożności. Przed ruszeniem do tyłu trzeba sprawdzić, czy za autem nie ma pieszego, rowerzysty, słupka, rowu albo kamienia. Kilka sekund postoju kosztuje mniej niż szkoda na drodze, na której od początku brakowało miejsca dla dwóch pojazdów.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google News

Czytaj również