Nawet jeśli potrącony pieszy tego nie chce, wezwij policję

Sebastian Sulowski

Zazwyczaj to kierowcy uciekają z miejsca wypadku, ale może się zdarzyć, że to poszkodowany zniknie lub nie będzie chciał pomocy. Warto pamiętać, że i tak należy poczekać na przyjazd służb mundurowych.
W przypadku poważnego wypadku sprawa jest oczywista – ranny musi otrzymać pomoc medyczną, co oznacza, że oprócz karetki na miejscu pojawi się również policja. Na szczęście nie każde potrącenie wymaga interwencji ratowników. Zdarza się, że poszkodowani odchodzą z miejsca zdarzenia lub nie chcą czekać na przyjazd służb. Czy w takiej sytuacji zgłoszenie wypadku jest obowiązkowe?
Zgłoszenie wypadku – obowiązki kierowcy
Po każdym zdarzeniu należy sprawdzić, czy nie ma rannych. Jeśli nikt nie ucierpiał, nie ma obowiązku wzywania policji. W przypadku zwykłej kolizji dwóch aut kierowcy zazwyczaj wymieniają się danymi i podpisują protokół zdarzenia. Jednak w sytuacji potrącenia pieszego sprawa może się skomplikować, szczególnie gdy poszkodowany twierdzi, że nic mu się nie stało i nie potrzebuje pomocy medycznej.
Należy jednak pamiętać o obowiązkach kierowcy. Zgodnie z przepisami ruchu drogowego, kierowca uczestniczący w wypadku drogowym ma obowiązek udzielenia niezbędnej pomocy ofiarom oraz wezwania pogotowia ratunkowego i policji. Do tego czasu nie wolno podejmować żadnych działań, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu zdarzenia. Należy także pozostać na miejscu wypadku, a jeśli wezwanie służb wymaga oddalenia się, należy niezwłocznie wrócić na miejsce zdarzenia.
To oznacza, że nawet jeśli potrącony pieszy twierdzi, że nic mu się nie stało, nie widać u niego żadnych obrażeń, nie można tego bagatelizować. Jego stan zdrowia musi ocenić lekarz, dlatego zdarzenie należy zgłosić odpowiednim służbom.

Zgłoszenie wypadku, gdy poszkodowany odchodzi
W wyniku szoku lub obawy przed odpowiedzialnością potrąceni sprawcy mogą uciec z miejsca zdarzenia. Według przepisów nie ma znaczenia, kto był winny – wypadek należy zgłosić policji i poczekać na jej przyjazd. Oczywiście, jeśli na miejscu nie ma rannego, nie ma potrzeby wzywania karetki.
Po spisaniu zeznań oraz badaniu alkomatem kierowca będzie mógł odjechać z miejsca zdarzenia. Zwykle sprawa kończy się na tym, chyba że pieszy zostanie odnaleziony lub sam zgłosi się na policję. To oznacza rozpoczęcie dochodzenia.
CZYTAJ TEŻ: Potrącenie zwierzęcia – pamiętaj o obowiązku udzielenia pomocy!
Brak zgłoszenia wypadku – co grozi?
Trzeba pamiętać, że odjechanie po uderzeniu w pieszego, zostanie zakwalifikowane jako ucieczka. O ile poszkodowany nie odniósł poważnych obrażeń, będzie to tylko kolizja. Jednak i tak skutkować to będzie skierowaniem sprawy do sądu. Tam maksymalna kara może wynieść nawet 30 000 zł, a dodatkowa dotkliwa sankcja to zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Jeśli zakaz przekroczy rok, kierowca będzie musiał ponownie zdać egzamin na prawo jazdy, aby odzyskać uprawnienia.
Uwaga! Zgodnie z obowiązującymi przepisami, osoba uciekająca z miejsca zdarzenia jest traktowana jak kierowca pod wpływem alkoholu, co może skutkować konfiskatą pojazdu.

Od ponad 20 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną, ze szczególnym uwzględnieniem prawa drogowego. Doświadczenie zdobywałem w ogólnopolskich dziennikach, a następnie przez kilkanaście lat pracowałem w redakcjach „Motor”, „Auto Moto” i magazynauto.pl. Na co dzień analizuję zmiany w przepisach, wyjaśniam ich praktyczne skutki dla kierowców oraz przygotowuję poradniki dotyczące bezpieczeństwa, kosztów eksploatacji i ubezpieczeń komunikacyjnych.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu

Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo

30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem

Jazda na dziennych we mgle słono kosztuje. Nie chodzi tylko o mandat

Koniec pobłażania na przejazdach kolejowych. SOK dostanie uprawnienia niczym policja

Znak przypomni limit przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza program pilotażowy
Ostatnie artykuły
- Znana brytyjska marka wychodzi ze strefy komfortu i zbuduje SUV-a
- Marka, wiek pojazdu czy pojemność silnika – co jest brane pod uwagę przy wyliczaniu wysokości składki za OC?
- Szewron na asfalcie pomoże kierowcom. Policji ułatwi wystawienie mandatu
- Nissan wprowadzi do Europy nowego SUV-a. Ma rywalizować z Dusterem
- To najmocniejsze GTI w historii. Volkswagen właśnie pokazał nowy model
- Czy elektryki są tanie w utrzymaniu? Oto kiedy robi się naprawdę drogo
- Najtańsze samochody 2026. Sprawdzamy, ile kosztują i co oferują
- 30 dni na rejestrację, choć remont potrwa kilka lat? Odbudowa klasyka i zaskakujący problem
- 30 państw w 30 dni samochodem elektrycznym. Koniec mitów?
- Dacia twierdzi, że wie jak uratować europejską motoryzację. Ważny apel