Zużyty olej silnikowy zatruwa środowisko – NIK ujawnia zaniedbania

W koszcie wymiany oleju w aucie znajduje się także opłata za jego utylizację. W teorii zużyty olej powinien trafić do specjalistycznych instalacji. W praktyce często kończy w piecach, które zatruwają powietrze, lub wylewany jest do gleby i rzek.
- Zużyty olej coraz częściej trafia do pieców zamiast do recyklingu i zatruwa powietrze.
- NIK ujawnia brak skutecznej gospodarki odpadami olejowymi.
- Brak działań państwa oznacza straty podatkowe i rosnące zagrożenie dla środowiska.
Zgodnie z prawem zużyty olej to odpad niebezpieczny. Powinien być zbierany i poddawany przetwarzaniu. Najwyższa Izba Kontroli (NIK) wskazuje jednak, że znaczna jego część trafia poza legalny system gospodarki odpadami.
Zużyty olej zamiast do recyklingu trafia do pieców
W Polsce spalanych jest nawet 100 tys. ton oleju rocznie w piecach. Dym z takich instalacji zawiera trujące związki, które osiadają w powietrzu, a następnie trafiają do naszych płuc. Nieuczciwi przedsiębiorcy, w tym warsztaty samochodowe, traktują olej odpadowy jako darmowe paliwo. To proceder nielegalny i groźny, bo piece nie są przystosowane do utylizacji niebezpiecznych substancji.
Niebezpieczeństwo nie kończy się na powietrzu. Część oleju trafia bezpośrednio do gruntu albo kanalizacji. W efekcie zanieczyszcza rzeki, jeziora i wody gruntowe. Eksperci ostrzegają, że jeden litr oleju może skazić tyle wody, ile wystarczy na roczne potrzeby kilkunastu osób. To realne zagrożenie dla bezpieczeństwa sanitarnego i zdrowia mieszkańców.
Nadzór zawiódł, instytucje nie działały skutecznie
NIK ujawnia, że nadzór nad gospodarką olejami odpadowymi praktycznie nie funkcjonuje. Ministerstwo Klimatu i Środowiska nie prowadziło analiz i nie przygotowało zmian prawa. Ministerstwo Rozwoju i Technologii zrezygnowało z kolei z narzędzia cyfrowego, które mogło pomóc w walce z szarą strefą.
Dla przykładu, resort gospodarki w 2019 r. uruchomił tzw. bota antykopciuchowego. Miał on automatycznie wyszukiwać w internecie oferty sprzedaży nielegalnych pieców. W 2020 r. dodano moduł do kontroli olejów odpadowych. Rozszerzenie kosztowało 37 tys. zł. Jednak nikt z niego nie korzystał. Po trzech latach system zamknięto. NIK uznała ten wydatek za marnotrawstwo.
Inspekcja Ochrony Środowiska również nie zdała egzaminu. Kontrole były sporadyczne i rozproszone. Brakowało jednolitych wytycznych oraz koordynacji działań. Dane z wojewódzkich inspektoratów były niepełne i często nieaktualne.
Zużyty olej silnikowy – wnioski z kontroli NIK
Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że obecny system nie chroni ani środowiska, ani budżetu państwa. Straty podatkowe wynikające z nielegalnego wykorzystania olejów odpadowych sięgają nawet 150 mln zł rocznie.
Izba zaleca przeprowadzenie rzetelnych analiz dotyczących gospodarki olejami oraz wprowadzenie do państwowych baz danych narzędzi pozwalających na bieżące monitorowanie rynku. Konieczne jest także wzmocnienie systemu kontroli i przygotowanie zmian legislacyjnych, które ograniczą szarą strefę i poprawią gospodarkę odpadami. NIK podkreśla, że zużyty olej to jedno z największych zagrożeń wśród płynnych odpadów niebezpiecznych.