Wskazanie 0% naładowania akumulatora nie zawsze oznacza natychmiastowy koniec jazdy. Niektóre samochody elektryczne potrafią przejechać jeszcze zaskakująco długi dystans, podczas gdy inne zatrzymują się niemal natychmiast.

  • Niektóre samochody elektryczne potrafią przejechać nawet 30 km po wskazaniu 0% naładowania akumulatora.
  • Czy kierowcy powinni wiedzieć, ile realnie wynosi rezerwa energii po wyświetleniu zera?
  • Różnice między producentami są ogromne, a przyjęte strategie mogą wpływać na bezpieczeństwo i komfort użytkowania.

Norweski magazyn Motor we współpracy z organizacją NAF przeprowadził test samochodów elektrycznych, który odpowiada na kluczowe pytanie: co dzieje się, gdy poziom naładowania akumulatora wyniesie 0%? Wyniki rozwiewają wątpliwości kierowców dotyczące realnego zasięgu przy wyczerpanym akumulatorze, ale pokazują też ogromne rozbieżności między modelami.

Ten test może być skutecznym antidotum na strach przed utratą zasięgu, czyli tzw. range anxiety. Rekordziści przejechali nawet 30 km na „pustym” akumulatorze.

Co dzieje się po wyświetleniu 0%?

A więc co dzieje się z autami po wyświetleniu 0% baterii? Wyniki pokazują ogromne rozbieżności między modelami. Różnica między najlepszym a najgorszym wynikiem wynosi kilkadziesiąt km, co może mieć decydujące znaczenie w sytuacji awaryjnej.

Rozładowanie akumulatora do 0% to może być ogromny problem, ale nie musi.

Spośród testowanych modeli to Toyota udowodniła, że potrafi pozostawić kierowcy solidny zapas, podczas gdy inne marki każą szukać ładowarki niemal natychmiast po wskazaniu zera.

Pomiar był niemożliwy

Zanim jednak przejdziemy do rekordzistów, należy wspomnieć, że siedem modeli uniemożliwiło precyzyjny pomiar rezerwy. Kia EV2, EV4 i EV5, MG IM6, Mercedes CLA, Mercedes GLB oraz BMW iX3 stopniowo ograniczały moc wraz z wyczerpywaniem się akumulatora.

Mercedes GLB 2026
Mercedes spowalnia auto zanim jego akumulator się rozładuje.

Ta strategia z jednej strony daje wyraźne ostrzeżenie, z drugiej nie pozwala jednoznacznie stwierdzić, ile kilometrów faktycznie zostało do całkowitego zatrzymania.

Toyota daje największą rezerwę

Toyota bZ4X okazała się absolutnym rekordzistą testu, pokonując około 30 km po wyświetleniu przez komputer 0% naładowania akumulatora. To wynik, który w wielu przypadkach pozwoli spokojnie opuścić autostradę czy dojechać do najbliższego punktu ładowania.

Toyota bZ4X
Toyota bZ4X przejechała najdalej.

Drugie miejsce zajęła Toyota C-HR+ z wynikiem około 27 km, a więc to jasne, że japoński producent stawia na rezerwę awaryjną. Inne marki także stosują podobne rozwiązania, choć żaden producent nie zbliżył się już do wspominanych wcześniej modeli.

Kolejne modele w stawce

Podium uzupełniły Kia PV5 i Mazda 6e, które przejechały około 20 km. Dalej stawka prezentowała się następująco: Lucid Gravity zatrzymał się po 18 km, Smart #5 po 16 km, a Citroen e-C5 Aircross osiągnął 15 km.

Mazda postawiła na dużą rezerwę w 6e.

Xpeng X9 znalazł się w środku stawki z wynikiem około 12 km. BYD Atto 3 Evo, Hyundai Ioniq 9 oraz Mercedes GLC uzyskały po około 10 km. To wciąż przyzwoita rezerwa, która daje kierowcy czas na znalezienie bezpiecznego miejsca do zatrzymania.

Te modele nie kłamały

Najsłabiej, choć jednocześnie najuczciwiej, wypadły modele, które po wyświetleniu 0% baterii praktycznie odmawiały posłuszeństwa. KGM Musso przejechał zaledwie 2 km, Polestar 3 około 1 km, a Dongfeng Vigo oraz MGS6 EV zatrzymały się niemal natychmiast.

MGS6 EV
MGS6 EV podało realny zasięg, bez rezerwy. Czy podawanie prawdy jest złe?

W ich przypadku kierowca musi mieć świadomość, że sygnał o rozładowaniu to ostatni dzwonek na podjęcie natychmiastowych działań.

Po rozładowaniu

Test, chcąc nie chcąc, objął także kwestię holowania po całkowitym rozładowaniu. Większość aut zachowała na tyle energii, by wjechać na lawetę lub z niej zjechać.

Changan Deepal S05 wymagał ładowania z generatora. Na zdjęciu wersja hybrydowa, więc jej taki scenariusz nie grozi.

Wyjątkiem okazał się Changan Deepal S05, który zablokował koła osi napędowej, uniemożliwiając jakiekolwiek przemieszczanie. Norwescy dziennikarze relacjonują, że byli zmuszeni skorzystać z mobilnej ładowarki zasilanej paliwem kopalnym.

Co lepsze?

Skandynawskie próby pokazały, że marki stosują różne strategie zarządzania ostatnimi procentami energii. Niektóre modele sygnalizują nadchodzące kłopoty, wyłączając klimatyzację lub inne odbiorniki prądu.

Z kolei inni producenci stopniowo ograniczają dostępną moc, co daje kierowcy czas na reakcję. Są też tacy, którzy zachowują pełną sprawność do ostatniego momentu – to wygodne rozwiązanie, ale może zaskoczyć nagłym zatrzymaniem bez wcześniejszych ostrzeżeń.

jaki samochod elektryczny kupic
Wprowadzenie regulacji rozwiązałoby problem rozbieżności wyników.

Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne, choć rezerwa kilkunastu kilometrów znacząco zmniejsza potencjalne konsekwencje zaniedbań ze strony użytkownika.

Krzysztof Kaźmierczak

Motoryzacja jest w moim sercu, odkąd tylko pamiętam. Jako dziecko pochłaniałem ją w każdej ilości, niczym zepsuty silnik olej. W latach 90. oznaczało to spędzanie wielu godzin na czytaniu magazynów, katalogów i oglądaniu telewizji. Już wtedy marzyłem, żeby być jedną z osób, które je tworzą. Dziś zmieniły się środki, bowiem klasyczne media przekształciły się w szeroko pojmowany Internet, ale cel pozostał ten sam: być dziennikarzem motoryzacyjnym. I być w tym najlepszym.

Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.

Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł Google

Czytaj również