Analiza ADAC: na niemieckim rynku brakuje tanich modeli, a elektryki wciąż drożeją

elektromobilni.pl

Nowe samochody elektryczne w Niemczech, które właśnie obcięły dotacje na takie pojazdy, w 2023 roku podrożały o 8% w stosunku do roku 2022. Obecnie średnio za nowego elektryka u naszych zachodnich sąsiadów zapłacimy 52 700 euro (niecałe 230 000 zł). Brakuje natomiast tańszych aut w cenie nieprzekraczającej 30 000 euro (130 000 zł). Takich na rynku u naszych zachodnich sąsiadów znajdziemy tylko trzy!
E-samochód w Niemczech kosztuje w tym roku 4000 euro więcej (nieco ponad 17 000 zł) niż w roku ubiegłym. To według Centrum Zarządzania Motoryzacją (CAM) odpowiada wzrostowi ceny o 8,3%. Średnia cena nowego elektryka, obliczona na podstawie tegorocznych rejestracji, wynosi 52 700 euro (bez uwzględnienia specjalnych dodatków i dotacji, z których zrezygnowano z dnia na dzień) – informuje portal elektromobilni.pl.
Na przykład cena Volkswagena ID.3 wzrosła z 38 060 do 39 995 euro, a w najdroższej wersji wyposażenia – z 43 720 do 47 595 euro. To znacznie więcej niż porównywalny Volkswagen Golf, którego podstawowa wersja jest dostępna od 29 275 euro.
Tanie elektryki: zbyt mała oferta
Nadal brakuje szerokiej gamy niedrogich e-samochodów. Liczba elektryków na niemieckim rynku samochodowym wzrosła o ponad jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim. Obecnie klient może wybierać pośród 105 modeli. (w 2022 roku było to 78 modeli). Jednak prawie połowę stanowią SUV-y (48 modeli), podczas gdy oferta w tańszych klasach pojazdów małych samochodów i mini została… zmniejszona.

W tym roku do wyboru jest tylko 7 małych elektryków (w roku 2022 było ich 8) i 5 takich aut w klasie mini (rok 2022: 6). Co gorsza, oferta w rzeczywistości jest jeszcze mniejsza, ponieważ pojazdy takie jak Volkswagen e-up!, Smart fortwo czy Honda e, choć nadal zarejestrowane w tegorocznym zestawieniu, nie są już oferowane na rynku niemieckim przez producentów.
Większość samochodów elektrycznych to drogie SUV-y
W Niemczech w pierwszych 11 miesiącach tego roku zarejestrowano około 470 000 pojazdów elektrycznych, co odpowiada udziałowi w rynku w wysokości 18%. Udział SUV-ów i pojazdów terenowych wśród oferty elektryków jest aż o 53% wyższy niż dla samochodów z silnikiem benzynowym i wysokoprężnym.
Według aktualnych obliczeń ADAC istnieją obecnie tylko trzy małe modele kosztujące mniej niż 30 000 euro. To Dacia Spring (od 22 750 euro, Fiat 500e (od 29 990 euro) i Renault Twingo Electric (od 28 000 euro).

„Podczas gdy zasięg i moc ładowania modeli elektrycznych rozwijają się stosunkowo dobrze, wzrost rynku elektromobilności znacznie cierpi w związku z brakiem konkurencyjnych cen zakupu w porównaniu do modeli z napędem konwencjonalnym" – ostrzega ekspert CAM Institute, Stefan Bratzel.
Rosnąca cena samochodów elektrycznych spowalnia przejście na elektromobilność. Ponadto coraz więcej tańszych modeli aut z napędem alternatywnym napływa z Chin, które już dawno zauważyły tę niszę.
Tymczasem niedrogie auta z napędem BEV to segment, o którym zdali się zapomnieć m.in. europejscy producenci goniący za zyskiem (największy zysk przynoszą SUV-y). Jednak śledząc ostatnie doniesienia wydaje się, że jest szansa na zmianę także w tym obszarze. Chodzi m. in. o deklarację współpracy Volkswagena z Renault w obszarze produkcji taniego elektryka.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy

Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują

Miały zastąpić stacje benzynowe. Czy to ślepa uliczka motoryzacji?
Ostatnie artykuły
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną