BYD Sea Lion 07 wreszcie dopłynął do Europy. Czy zagrozi Tesli Model Y?
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Mateusz Zardzewiały

Sea Lion 07 to elektryczny crossover, który ma ambicje utrzeć nosa Tesli Model Y. Chińczycy właśnie zaprezentowali to auto w europejskim wydaniu. Czy może ono zbudować ich marzenie o sukcesie na Starym Kontynencie?
Równo 2 lata temu BYD wkroczył na europejski rynek, a przed kilkoma tygodniami zawitał również do Polski. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Jednak Chińczycy ani myślą zwalniać tempa – dziś na Salonie Samochodowym w Paryżu odbyła się europejska premiera modelu Sea Lion 07. To elektryczny crossover klasy średniej z nadwoziem w stylu coupe.
Samochód zaprezentowano już niemal rok temu, jednak początkowo Chińczycy skoncentrowali się na rodzimym rynku. W Państwie Środka BYD Sea Lion 07 miał przede wszystkim stawić czoła Tesli Model Y. Teraz samochód wypływa na szerokie wody, debiutując na Starym Kontynencie.
Jakie argumenty przemawiają za najnowszą propozycją z Państwa Środka?
BYD Sea Lion 07 – co o nim wiemy?

Sea Liona 07 zbudowano w oparciu o autorską architekturę BYD-a, znaną jako e-Platform 3.0. Samochód mierzy 483 cm długości, 192,5 cm szerokości oraz 162 cm wysokości. Jego rozstaw osi wynosi z kolei 293 cm.
Chińskiego crossovera będzie można kupić w różnych konfiguracjach. Najmocniejsza dysponuje dwoma silnikami i napędem na 4 koła. Pierwszą „setkę” osiąga w 4,5 s, a jej akumulator przyjmuje prąd z mocą 230 kW.
Niestety producent nie podał ani mocy topowego układu napędowego, ani parametrów pozostałych wersji przeznaczonych na rynek europejski. Jednak można przypuszczać, że nie będą one odbiegały od tych, którymi legitymuje się dalekowschodni Sea Lion 07.
To oznacza, że podstawowy wariant zapewne dysponować będzie silnikiem o mocy 231 KM i napędem na tylne koła. Pośrodku gamy modelowej uplasuje się 313-konna odmiana RWD, zaś topowy Sea Lion 07 będzie wprawiany w ruch przed dwa silniki o łącznej mocy 530 KM.
W samochodzie zastosowano baterię wykorzystującą fosforan litowo-żelazowy (LFP) jako materiał katody. Oznacza to, że do produkcji akumulatora trakcyjnego Sea Liona 07 nie wykorzystuje się kobaltu. Ponadto Chińczycy zapewniają, ze bateria LFP charakteryzuje się większą trwałością niż tradycyjne akumulatory litowo-jonowe.
Niestety póki co Chińczycy nie informują o szczegółowych parametrach zastosowanych baterii. Jednak podpierając się danymi dalekowschodniej wersji modelu można założyć, że Sea Lion 07 oferowany będzie z dwoma pojemnościami akumulatorów trakcyjnych (71,8 kWh oraz 80,6 kWh).
Niestety zasięg WLTP wciąż pozostaje zagadką
Początek ofensywy

Na wybranych rynkach Starego Kontynentu przyjmowanie zamówień na Sea Liona 07 rozpocznie się jeszcze w tym miesiącu. Pierwsze dostawy do klientów spodziewane są przed końcem 2024 roku.
Samochód ten zwiastuje nadchodzącą ofensywę BYD-a. W ciągu najbliższych 14 miesięcy Chińczycy planują wprowadzić na europejski model 6 nowych modeli. Będą to 3 hybrydy typu plug-in oraz 3 elektryki. Wszystko po to, by znacząco zwiększyć sprzedaż w Europie.
Spekuluje się, że docelowo Sea Lion 07 będzie produkowany w budowanej na Węgrzech fabryce BYD-a. Taki krok pozwoliłby uniknąć wysokich karnych ceł, jakimi objęty jest import aut elektrycznych z Chin do UE.

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

„Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi

Nowe BMW serii 3 będzie mocniejsze od poprzedniego M3. Znamy szczegóły wersji spalinowej

Fabryka zwalnia, Tesla sięga po rabaty. Tylko do końca września

To mógł być koniec. Następca lubianej Skody jest na horyzoncie

Paliwo jest tak drogie, że Niemcy zmieniają samochody. Polaków może czekać to samo

100 km za 10 zł. Te używane elektryki to potrafią i kosztują już od 35 tys. zł
Ostatnie artykuły
- Znaki poziome z opisem – rodzaje, znaczenie i zasady na drodze
- „Elektryki” na czarnej liście. Wielka sieć sklepów zamyka dla nich parkingi
- Bunt samorządów przeciw piratom drogowym. Warszawa rusza z ofensywą fotoradarową
- BMW wyszło z Rosji. Teraz dostało pozew na ponad miliard złotych
- Widziałem Dacię Striker na żywo. To nowy pomysł na samochód
- Depozyt gwarancyjny w leasingu – czym jest i czy się go zwraca?
- Stawką jest życie, a potem cały majątek. OC może nie wystarczyć po zderzeniu z pociągiem
- Nowy Mercedes-AMG CLE przyspieszy do 100 km/h zanim wymówisz jego nazwę
- Skoda ma problem z tym SUV-em. Wiemy, jaki będzie następca
- Używane Renault Mégane III – dużo lepsze, niż myślisz! Usterki, opinie, jaki silnik wybrać?





