Chińczycy atakują, ale do 2030 r. może zniknąć ponad 100 marek z tego kraju – alarmują analitycy

Maciej Struk

Szykuje się pogrom chińskich marek samochodów? Według analityków z AlixPartners, do 2030 roku jedynie 19 spośród ponad 100 producentów z Państwa Środka stanie się rentownymi. A to oznacza, że wiele z nich może przestać istnieć.
Powszechnie znane są obawy zachodnich producentów samochodów, związane z szybko rozwijającym się chińskim przemysłem motoryzacyjnym. I nie są one absolutnie bezzasadne, ponieważ z roku na roku Państwo Środka eksportuje coraz więcej samochodów.
Ba, zgodnie ze wcześniejszą analizą AlixPartners, do 2030 roku Chińczycy mogą przejąć aż 1/3 światowej sprzedaży samochodów. Ich ekspansja trwa w najlepsze, a tymczasowe karne cła (TUTAJ przeczytasz o tym więcej), na niewiele się zdadzą, gdy w Europie zaczną powstawać kolejne fabryki wytwórców z Państwa Środka.
Chińskie marki zagrożone?
Ale okazuje się, że nie wszystko jest tak różowe, jak się może wydawać. AlixPartners, czyli firma konsultingowa i doradztwa finansowego, założona w 1981 roku, w swojej najnowszej analizie rysuje niezbyt pozytywny scenariusz dla chińskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Według niej tylko 1 na 7 działających dzisiaj w Chinach marek samochodowych do 2030 roku zacznie zarabiać pieniądze. AlixPartners wyliczyło, że obecnie działa tam aż 137 producentów. Jeśli potwierdzą się jego doniesienia, do końca dekady większość z nich może po prostu przestać istnieć.

Tak czarny scenariusz wynika z brutalnej wojny cenowej trwającej obecnie na rynku Państwa Środka. Dominujący producenci, jak np. BYD, mogą sobie pozwolić wręcz na ogromne obniżki cen. W ten sposób zjadają mniejsze firmy, które nie mają aż takich możliwości.
BYD to zresztą swoisty fenomen wśród wytwórców z branży motoryzacyjnej. Dlaczego? Otóż przy produkcji swoich aut praktycznie nie opiera się on na zewnętrznych poddostawcach, lecz wytwarza komponenty za pomocą własnych spółek.
Poza tym dysponuje on m.in. własną kopalnią oraz własną firmą wytwarzającą akumulatory trakcyjne. Jakby tego było mało, korzysta z preferencyjnych warunków ze strony chińskiego rządu, w tym m.in. dostępu do tańszych surowców.
Problemy wytwórców z Państwa Środka
AlixPartners wskazuje, że od zeszłego roku liczba chińskich marek samochodów znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, zaczęła się zwiększać. I tak, Aiways (TUTAJ przeczytasz o jego planach) jest na skraju bankructwa. Byton już zniknął, a Hiphi i Faraday Future znajdują się również w wyjątkowo trudnej sytuacji.
Ba, nawet Nio, które imponuje technologią swoich aut, jest dalekie od finansowego sukcesu. BYD, będący zeszłorocznym liderem chińskiego rynku, na razie niezbyt dobrze radzi sobie zagranicą. Z kolei MG, które odnosi ogromne sukcesy w Europie, w Państwie Środka zaczyna popadać w stagnację.

Również Xpeng, Zeekr czy obecny w Polsce Beijing na razie nie radzą sobie zbyt dobrze poza Państwem Środka. Ba, nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym uległo to zmianie.
Chińskie marki i ich fabryki w Europie
Z pewnością sytuację chińskich marek na Starym Kontynencie poprawi dopiero wybudowanie tutaj fabryk. Dzięki temu uda im się uniknąć ceł, obniżyć ceny i zwiększyć sprzedaż samochodów. Kto i gdzie postawi swoje zakłady?
BYD
BYD, czyli firma, która znajduje się na liście najmocniej dotowanych przez chiński rząd, planuje budowę fabryki na Węgrzech. Ma ona zostać ukończona jeszcze przed 2026 rokiem. Za jej pomocą Chińczycy chcą osiągnąć 5-procentowy udziału w sprzedaży na Starym Kontynencie.

Węgierska fabryka BYD-a będzie mieć zdolność produkcyjną na poziomie 150 000 sztuk rocznie. Ale w przypadku większej liczby zamówień, Chińczycy bez problemu ją podwoją (TUTAJ przeczytasz o ogromnych dotacjach dla BYD-a).
Chińskie marki: Chery Automobile
Koncern Chery, czyli właściciel m.in. Omody, ma wytwarzać auta w dawnej fabryce Nissana, mieszczącej się w Barcelonie. Będą one powstawać we współpracy z EV Motors, a początek produkcji planowany jest jeszcze na 2024 rok.

Według nieoficjalnych doniesień Chery prowadzi również rozmowy z włoskim rządem w sprawie otwarcie kolejnej europejskiej fabryki. Włoskie media donoszą, że władze Italii zaoferowały Chińczykom istniejące, ale nieużywane obiekty, mające być potencjalnym miejsce produkcji.
Dongfeng
Dongfeng, do którego należy m.in. marka Voyah (TUTAJ znajdziesz megatest modelu Free), prowadzi rozmowy z włoskim rządem w sprawie nowej fabryki. Docelowo nowy zakład miałby produkować 100 000 pojazdów rocznie.

Włosi, którzy znów chcą wytwarzać u siebie przynajmniej 1 mln aut (w 2023 r. było to ok. 750 000), mają zamiar przyciągnąć Chińczyków preferencyjnymi warunkami.
Chińskie marki: Leapmotor
W firmie Leapmotor pod koniec 2023 roku 21% udziałów wykupił koncern Stellantis. Pierwszym efektem małżeństwa Chińczyków z tym gigantem jest produkcja miejskiego T03 w tyskiej fabryce. W przyszłym roku dołączy do niego kolejny, większy model (TUTAJ przeczytasz o tym więcej).

SAIC
Firma SAIC jest właścicielem MG, do którego należą trzy najchętniej kupowane samochody made in China w Europie. Są to ZS, elektryczne 4 oraz HS (TUTAJ przeczytasz megatest tego ostatniego).

Jak donosi Automotive News, SAIC oświadczył niedawno, że w ciągu 2-3 lat podejmie decyzję o produkcji samochodów w Europie. Lokalizacja zostanie wybrana na podstawie danych dotyczących kosztów energii i produkcji.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Audi pokazało największy model w historii. Przy Q9 nawet Q7 wydaje się małe
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?


