Cyberatak unieruchomił tysiące samochodów. Wystarczył problem z jednym systemem
Mikołaj Adamczuk

Tysiące kierowców w Stanach Zjednoczonych nie mogły uruchomić swoich aut po cyberataku. Współczesne samochody coraz bardziej zależą od internetu – i coraz łatwiej je zdalnie wyłączyć.
- Cyberatak na system Intoxalock unieruchomił tysiące samochodów w 46 stanach USA
- Problem wynikał z zależności blokad alkoholowych od połączenia z serwerami producenta
- To kolejny sygnał, że auta podłączone do sieci mogą zostać sparaliżowane zdalnie
W tym miesiącu doszło do incydentu, który jeszcze kilka lat temu brzmiałby jak opis sceny z filmu science fiction. Cyberatak na infrastrukturę firmy Intoxalock, jednego z największych dostawców samochodowych blokad alkoholowych w Stanach Zjednoczonych, sprawił, że tysiące kierowców w aż 46 stanach zostało praktycznie unieruchomionych. Nikt nie zniszczył fizycznie samochodów. Zawiódł system, od którego te auta stały się zależne.
Czym są blokady alkoholowe?
To urządzenia montowane najczęściej na mocy wyroku sądu – kierowca musi dmuchnąć w alkomat przed uruchomieniem silnika. Jeśli wynik jest pozytywny, samochód nie ruszy. W teorii to proste i skuteczne rozwiązanie zwiększające bezpieczeństwo na drogach. Nie brakuje głosów, które sugerują potrzebę wprowadzenia tego typu urządzeń również w Polsce – z obowiązkiem montażu w samochodach osób, które kiedyś zatrzymano za jazdę pod wpływem alkoholu.

Mechanizm wydaje się prosty – ale współczesne wersje tych urządzeń działają w oparciu o stałe połączenie z siecią. Wymagają zdalnej kalibracji, przesyłania danych i komunikacji z serwerami producenta. Gdy te przestały działać w wyniku ataku typu DoS (lub podobnego zakłócenia infrastruktury), systemy zaczęły przechodzić w tryb awaryjny. A ten – zgodnie z założeniem bezpieczeństwa – blokuje zapłon niezależnie od tego, czy kierowca jest trzeźwy, czy nie.
Cyberatak sprawił, że sprawne technicznie samochody stały się bezużyteczne
Z relacji użytkowników publikowanych w sieci wynika, że problem miał natychmiastowe konsekwencje. Osoby objęte obowiązkiem korzystania z blokady nie mogły legalnie przesiąść się do innego auta (na to nie pozwalają im przepisy) ani po prostu odłączyć urządzenia. W wielu przypadkach oznaczało to brak możliwości dojazdu do pracy, szkoły czy lekarza. W amerykańskich realiach – gdzie transport publiczny często nie stanowi alternatywy – taki paraliż to już realny problem społeczny.
Cyberataki mogą powtarzać się częściej
Choć szczegóły samego ataku nie zostały oficjalnie ujawnione, eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od lat ostrzegają przed rosnącym ryzykiem związanym z tzw. internetem rzeczy (IoT). W sektorze motoryzacyjnym problem dotyczy nie tylko wygody, ale i bezpieczeństwa i możliwości samego poruszania się.

To zresztą nie jest pierwszy przypadek, gdy samochody lub ich funkcje zostały sparaliżowane przez problemy z oprogramowaniem lub łącznością. Już wcześniej opisywano sytuacje, w których producenci zdalnie dezaktywowali funkcje pojazdów przy zaległościach finansowych właścicieli, a badacze bezpieczeństwa wielokrotnie udowadniali możliwość przejęcia kontroli nad wybranymi systemami auta – od zamków po układ kierowniczy.
Nowoczesne samochody są dziś w istocie komputerami na kołach. Mają stałe połączenie z internetem, korzystają z aktualizacji OTA, komunikują się z serwerami producenta i często uzależniają podstawowe funkcje od działania zewnętrznych systemów. To ogromny postęp technologiczny, ale też nowe zagrożenia.
Samochód działa przeciwko właścicielowi?
Incydent z Intoxalock pokazuje coś jeszcze: wprowadzając rozwiązania zwiększające bezpieczeństwo, łatwo stworzyć system, który w sytuacji awaryjnej działa przeciwko użytkownikowi. Mechanizm, który ma zapobiegać prowadzeniu po alkoholu, w tym przypadku uniemożliwił jazdę także trzeźwym kierowcom.

Na razie podobne rozwiązania nie są powszechne w Europie, choć temat blokad alkoholowych – szczególnie w kontekście recydywy – regularnie wraca w debacie publicznej. Równolegle jednak postępuje proces cyfryzacji samochodów, a wraz z nim rośnie zależność od infrastruktury IT.
Jak pokazuje amerykański przykład, wcale nie trzeba spektakularnego włamania do systemu samochodu. Wystarczy awaria – lub atak – na jeden element ekosystemu, by tysiące aut jednocześnie przestały działać. Dziś sprawny silnik, akumulator i działające hamulce już nie wystarczą. I ten trend jest raczej niemożliwy do powstrzymania.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również
Ostatnie artykuły
- Zignorowali fotoradar i uniknęli kary. Tylko 2% spraw trafia do sądu
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy


