Czym Lexus LM uwiódł klientów? Polacy zamawiali prawie 6 egzemplarzy dziennie

Mateusz Zardzewiały

Przez dwa tygodnie września w salonach Lexusa odbywały się pokazy statyczne superluksusowego modelu LM. W tym czasie Polacy zamówili 80 egzemplarzy tego auta. Czy to dobry początek?
Lexus LM to samochód jedyny w swoim rodzaju. I nie jest to bynajmniej oklepany slogan, przygotowany przez specjalistów od marketingu, lecz prosty fakt. W końcu żaden inny producent nie oferuje w Europie takiego pojazdu (co wyjaśnimy później). Tymczasem Polska jest na Starym Kontynencie największym rynkiem zbytu dla Lexusa. Jak więc nowy LM przyjmie się nad Wisłą?
Lecz najpierw warto w telegraficznym skrócie przypomnieć, czym w ogóle jest Lexus LM. To superluksusowy minivan z napędem na cztery koła i układem hybrydowym. Jego podstawą jest wolnossący, 2,5-litrowy silnik benzynowy. Hybryda rozwija 250 KM mocy i 239 Nm maksymalnego momentu obrotowego. W polskiej ofercie znajdziemy wyłącznie jedną odmianę napędową.
Musi ona wprawić w ruch wręcz gigantyczny pojazd. Jego nadwozie mierzy 512,5 cm długości, 189,0 cm szerokości oraz 195,5 cm wysokości. Nie powinno więc zaskakiwać, że w kabinie Lexusa LM wygospodarowano miejsce dla nawet 7 pasażerów. Jednak znacznie ciekawszy jest wariant 4-miejscowy, który – zdaniem przedstawicieli Lexusa – zapewnia komfort ekskluzywnej limuzyny.
Wyróżnikiem tej wersji jest przegroda oddzielająca kabinę kierowcy od przestrzeni pasażerskiej. Zainstalowano na niej aż 48-calowy ekran, który, w połączeniu z 23-głośnikowym systemem audio Mark Levinson, zapewnia doznania niczym z kina studyjnego. Kameralny charakter dyskretnego luksusu podkreśla też oświetlenie nastrojowe z 64 barwami do wyboru. Ponadto na pokładzie znalazły się lodówka czy fotele rodem z... prywatnych odrzutowców. A to tylko najważniejsze fakty o luksusowej stronie modelu.

Lexus LM: fundamenty świątyni luksusu
Jednak tym, co czyni Lexusa LM jednym w swoim rodzaju, jest jego proweniencja. Powstał on bowiem jako oddzielny model, zbudowany na platformie GA-K. Tej samej, która wykorzystywana jest m.in. w modelach NX i RX. Japończycy chwalą się, że jej użycie zapewnia nisko położony środek ciężkości oraz doskonałe zachowanie na drodze.
Tymczasem konkurencja nie oferuje kontrpropozycji. Jeśli już szukać podobnych aut w cennikach innych producentów, zawsze będą to pojazdy wywodzące się z modeli dostawczych. Czego sztandarowym przykładem jest Mercedes klasy V, którego podstawą jest użytkowe Vito.

I właśnie w tym Lexus upatruje swojej niszy. Wysoko ją przy tym wyceniając – ceny Lexusa LM zaczynają się od 599 900 zł za odmianę 7-miejscową. Zaś ta przeznaczona dla 4 pasażerów kosztuje co najmniej 729 900 zł. Co czwarty zamówiony w Polsce Lexus LM to właśnie drugi, droższy wariant. Co oznacza, że pozostałe 60 sztuk to auta kupione z myślą o przewozie siedmiu pasażerów.
Z pewnością wyniki pokazów statycznych (wzięło w nich udział 4 tysiące potencjalnych klientów) są po prostu dobre. Szczególnie, gdy mowa o tak drogim i nietypowym aucie. Jednak czy zapowiadają sukces komercyjny modelu? To się dopiero okaże.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Maxus Mifa 9. Chiński rywal Mercedesa i Lexusa potrafi zaskoczyć

Z dziennikarstwem motoryzacyjnym jestem związany od 2011 roku, a z samochodami – od zawsze. W autach cenię prostotę i użyteczność, a modele z przełomu tysiącleci darzę największym sentymentem.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem

Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami

Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć

Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza

1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW

Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
Ostatnie artykuły
- Fiesta wróci, ale będzie zupełnie inna. Ford dogada się z rywalem
- Nowe Volvo przejadą bez ładowania aż 200 km. Ostrzegą też przed rowerzystami
- Audi chce wrócić do korzeni. Nowe A3 ma zaskoczyć
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
- Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.



