Dacia podbiera coraz więcej klientów innym markom. Cena wciąż jest najważniejsza
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTO
Maciej Struk

Dacia ma stworzyć zupełnie nowe, elektryczne auto na prąd na bazie Renault Twingo. Tymczasem jej szef – Denis Le Vot – przyznaje, że nie jest zbytnio zaniepokojony rosnącymi cenami „swoich” samochodów. „Pod warunkiem, że będą znacznie tańsze od pozostałych” – tłumaczy.
Nowy elektryczny samochód tego rumuńskiego wytwórcy docelowo zastąpi Springa, który do Europy trafia z Chin. Na dzień dobry jest więc obciążony wysokim cłem. Co istotne, jego następca ma kosztować podobnie, czyli od około 77 000 zł.

Luca de Meo – szef Grupy Renault – chwali się, że to auto powstanie w rekordowym czasie 16 miesięcy. Produkcja nowego elektryka będzie tańsza o 40% niż „piątki”, a do jego powstania zostanie użytych o 30% części mniej. Włoch wylicza, że będzie ich około 750.
Debiut nowej, europejskiej Dacii na prąd jest planowany na 2026 rok.
TUTAJ przeczytasz, jak jeździ Renault 5 E-Tech.
Dacia pomija wszystko, co nie jest konieczne
W tym roku Dacia Sandero, czyli najpopularniejszy model Europy, doczeka się obszernej modernizacji. Le Vot przyznaje, że to auto jest obecnie znacznie droższe niż jeszcze kilka lat temu. „To wina rygorystycznych regulacji i niespotykanej dotąd inflacji, co powoduje wzrost cen energii i towarów” – tłumaczy na łamach magazynu autoweek.nl.
Sposobem rumuńskiej marki na zmniejszenie skutków podwyżek jest ograniczenie wyposażenia seryjnego. W efekcie podstawowy wariant Joggera waży zaledwie 1250 kg i... jest w stanie przewieźć do 7 osób.

„Po prostu pomijamy wszystko, co nie jest absolutnie konieczne, w szczególności opcje wymagające dodatkowych jednostek sterujących i okablowania. Szukamy również najprostszych rozwiązań jeśli chodzi o silniki, aby utrzymać ceny na możliwie najniższym poziomie” – dodaje Le Vot.
Pomimo obserwowanych ostatnio podwyżek – najtańsza Dacia to obecnie wydatek 61 300 zł – liczba chętnych na auta tej marki rośnie z roku na rok. O ile jeszcze 10 lat temu sprzedaż wynosiła 300 000 aut rocznie, o tyle obecnie to około 600 000.
TUTAJ przeczytasz megatest nowej Dacii Duster.
Coraz więcej klientów z innych marek
Le Vot podkreśla, że połowa kupujących nowe Dacie to klienci, którzy dotychczas wybierali modele innych marek. Ba, 80% z nich od razu nabywa najdroższe wersje, co widać w szczególności w przypadku Dustera.
„Ze względu na ogólny wzrost cen na rynku samochodowym coraz więcej osób decyduje się na Dacię, bo gdzie indziej przekroczyliby swój budżet. Doprowadziło to w ostatnich latach do podwójnego napływu kapitału, zarówno z dołu rynku, jak i z góry” – mówi Le Vot.
W związku z tym Dacia rozszerza swoją ofertę modeli kompaktowych. Do stosunkowo niewielkiego Dustera w tym roku na rynku dołączył Bigster. Nie dość że jest on wyraźnie większy – mierzy 457 cm długości – to jeszcze oferuje wyposażenie, którego do tej pory próżno było szukać u Dacii. Czyli m.in. elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika czy dwustrefową klimatyzację.

Pomimo takich elementów, jego cena i tak pozostaje poniżej przeciętnej. Nawet w odmianach korzystających z hybrydowych układów napędowych. W przypadku Dustera w Europie średnio 30% osób wybiera taki właśnie napęd.
„Po raz kolejny jesteśmy to winni klientom z wyższych szczebli, dla których auto z hybrydowym napędem Renault jest przyjemne w prowadzeniu. Ma wystarczającą moc, aby poruszać się po mieście na prądzie, a jego cena nie jest wygórowana” – mówi Le Vot.
TUTAJ poznasz chińskich rywali Dacii Bigster.
Dacia: wysyp nowości w 2025 roku
W tym roku Dacię czeka prawdziwy festiwal nowości. Obok zmodernizowanych Sandero i Joggera, do gamy ma dołączyć zupełnie nowy model. Określany mianem C-Neo, pod względem konstrukcyjnym ma być odpowiednikiem Bigstera.
Na rynku to auto, oferowano jako limuzyna i kombi, będzie próbowało podgryźć sprzedaż Skody Octavii. W odróżnieniu od czeskiego auta ma mieć w sobie jednak elementy typowe dla crossoverów.

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł

Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje

Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
Ostatnie artykuły
- Volkswagen wycenił nowe hybrydy. Na start kusi promocją do 17 tys. zł
- Nowy Hyundai przyłapany bez kamuflażu. Zupełnie nowa generacja zaskakuje
- Złe parkowanie zaboli. Odholowanie auta podrożeje do 770 zł, a to nie koniec złych wieści
- Ten samochód nigdy nie miał sensu. Bez dachu jest jeszcze lepszy
- Ceny aut elektrycznych mocno spadły. Tak zmieniły się w ciągu 5 lat
- Porsche zwolni 5000 pracowników. Dzięki temu legenda zostanie uratowana
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany