Tyle Ferrari zarabia na jednym sprzedanym samochodzie. Kwota zwala z nóg

Maciej Struk

Ferrari to obecnie wzór w świecie motoryzacji pod względem rentowności. Nie dość że 2024 rok zamknęło z rekordowymi wynikami, wypłaciło ogromne premie każdemu z pracowników, to na jednym samochodzie zarabia niemal tyle, ile wynosi wartość… Porsche 911.
- Ferrari w 2024 roku sprzedało niemal 14 000 samochodów.
- Zarobek „na czysto” wyniósł 1,53 mld euro, czyli o 21% więcej niż rok wcześniej.
- Na jednym samochodzie Ferrari zarabia 137 000 euro (ok. 573 440 zł).
Ogromne zarobki Ferrari na sprzedanym samochodzie
Ferrari jest obecnie synonimem sukcesu. Tam, gdzie inni biją się o setki lub tysiące euro za każdy sprzedany egzemplarz samochodu, tam w Maranello gra idzie już nie o dziesiątki tysięcy, a o setki tysięcy euro.
2024 rok Włosi zamknęli sprzedażą 13 752 samochodów i rekordowym przychodem. Netto wyniósł on 6,68 mld euro, co po odjęciu kosztów daje kwotę 1,53 mld euro. Pomimo tak niedużej sprzedaży, Ferrari na jednym samochodzie zarobiło 137 000 euro – wyliczają belgijscy dziennikarze z Moniteur Automobile.

W przeliczeniu na naszą walutę daje to kwotę około 573 440 zł. To niewiele mniej niż trzeba zapłacić za podstawowe 911 Carrera. W naszym kraju to 394-konne auto wyceniono na 643 000 zł. Zbliżone 558 000 zł kosztuje elektryczny Taycan 4S, zaopatrzony w dwa silniki elektryczne o mocy 544 KM.
Takie auto od 0 do 100 km/h rozpędza się w 3,7 s, uzyskuje prędkość 250 km/h i w cyklu mieszanym przejeżdża od 474 do 557 km.
TUTAJ znajdziesz pełne dane techniczne modeli Ferrari.
Zarobki Ferrari śrubują płatne opcje
Obok cen aut Ferrari, przekraczających 200 000 euro w przypadku najtańszych modeli, ogromne znaczenie w zyskach tej włoskiej marki ma program personalizacji. Sprawia on, że z jednej strony samochody ze skaczącym koniem na masce stają się jeszcze bardziej unikalne.
Z drugiej strony często klienci za unikatowe malowanie, elementy wykończenia czy wyposażenia płacą nawet dodatkowe 100 000 euro (ok. 420 000 zł).

Co istotne, Ferrari częścią swoich zysków od lat dzieli się z załogą. O ile w 2023 roku każdy pracownik tego wytwórcy – od sprzątaczki po magazyniera – otrzymał premię roczną w wysokości 13 500 euro (ok. 56 500 zł), o tyle w zeszłym roku było to o 900 euro więcej. Czyli 14 400 euro (ok. 60 300 zł).
TUTAJ dowiesz się, ile do tej pory aut wyprodukowanych przez Ferrari do tej pory jeździ po drogach.
Branża może się uczyć
Ferrari od lat jest producentem, który na pojedynczym samochodzie zarabia najwięcej w branży. W 2023 roku, zgodnie z analizą Car Industry Analitycs, zysków Włochów wynosił aż 117 927 euro. Drugie pod tym względem było Porsche (22 747 euro), a trzeci – koncern JLR (8511 euro).
- Kolejne miejsca zajmowali:
- BMW: 7236 euro
- Mercedes: 6992 euro
- Tesla: 4448 euro
- Stellantis: 3624 euro
- Subaru: 2860 euro
- Isuzu: 2826 euro
- Toyota: 2780 euro

Wszystko zaczęło się od... lampy! Tak, lampy trzymanej Tacie przy naprawach Jego Fiata 125p. Później w naszym domu były już tylko nowocześniejsze auta, dlatego lampa została rzucona w kąt, ale pasja do motoryzacji wcale nie umarła. Wręcz przeciwnie! Dlatego w 2004 r. wziąłem sprawy w swoje ręce i poszedłem na praktyki do "auto motor i sportu", gdzie zostałem przez kolejne 6 lat. Po drodze zrodził się też pomysł startów w rajdach, a później - w wyścigach samochodowych. Ba, w 2009 r. wywalczyłem 6. miejsce w Mistrzostwach Polski Kia Lotos Cup, a w następnym roku - Puchar Polski. Przez ostatnie 9,5 roku pracowałem jako redaktor działu testy w tygodniku "motor" i miesięczniku "auto moto".
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsDodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza

1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW

Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba

Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie

Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie

Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
Ostatnie artykuły
- Renault poprawia swój europejski bestseller. Najtańsza wersja będzie lepsza
- 1008 km zasięgu i luksus za 137 tys. zł. Chiński sedan powalczy z Mercedesem i BMW
- Śledczy ustalili prędkość sprawcy tragedii w Krakowie. Pomaga w tym szyba
- Chińska marka kończy z motoryzacją. Miała rzucić wyzwanie Europie
- Duży Volkswagen zapowiedziany. Będzie miał chińskie korzenie
- Austria luzuje zasady przeglądów technicznych, a polscy kierowcy patrzą z zazdrością
- Tak wygląda nowe, małe i tanie Suzuki. Może trafić do Europy w 2027 r.
- Unia może domknąć furtkę dla chińskich aut. Nowe cła nadchodzą?
- Tor Formuły 1 na Dolnym Śląsku coraz bardziej realny. Robert Lewandowski ujawnia szczegóły
- Nowe zasady dla kierowców z wyrokami. Zakazy będą się sumować