Którego miejskiego Fiata wybrać? Fiat Pandina kontra Grande Panda: ceny, silniki, oferta
Materiał zawiera autopromocję OTOMOTOKrzysztof Kaźmierczak

Fiat oferuje dziś równolegle dwa modele z kultową nazwą „Panda”. Choć wyglądają podobnie, Pandina i Grande Panda to zupełnie różne konstrukcje. Sprawdzamy, czym się różnią i którą warto wybrać.
- Pandina i Grande Panda są sprzedawane równolegle, ale powstały z myślą o różnych klientach.
- Porównujemy silniki, wyposażenie, wymiary oraz ceny obu modeli Fiata.
- Zobacz, który samochód będzie lepszym wyborem dla ciebie.
Fiat Panda to jeden z najważniejszych modeli w historii włoskiej motoryzacji, produkowany nieprzerwanie od 1980 roku. Zyskał status legendy jako proste, funkcjonalne i niedrogie auto miejskie.

W naszym kraju pierwsza generacja Pandy nie była oferowana, ale już od drugiej generacji Polacy pokochali ten model, a przez niemal dekadę także go produkowali. Seryjna produkcja auta w fabryce Fiat Auto Poland w Tychach rozpoczęła się w maju 2003 roku i trwała do 2012 roku. Przez 10 lat z taśm zjechało 2 168 491 egzemplarzy. Rekordowym rokiem był 2009, kiedy w Polsce powstało aż 298 020 samochodów.
Druga ojczyzna Pandy
Z ponad dwóch milionów wyprodukowanych Fiatów Panda na polski rynek trafiło ponad 100 tys. egzemplarzy. A co z resztą? Ponad 90% produkcji wyeksportowano do 76 państw, w tym do wszystkich krajów Europy, a także m.in. do Japonii, RPA, Rosji i Meksyku.

Panda była oferowana z różnymi silnikami: benzynowymi 1.1 o mocy 54 KM, 1.2 o mocy 69 KM i 1.4 o mocy 77 KM oraz dieslem 1.3 MultiJet o mocy 75 KM. W ofercie znalazły się również wersje Panda Natural Power na gaz ziemny oraz LPG na gaz propan–butan. Samochód mógł być wyposażony w manualną skrzynię biegów lub zautomatyzowaną przekładnię Dualogic. Panda była także jedynym modelem segmentu A dostępnym z napędem na cztery koła. Na przestrzeni lat nie zabrakło również wersji specjalnych, takich jak 100 HP, Alessi, Monster czy My Life.
Dlaczego Panda zmieniła nazwę na Pandina?
Od czasów, kiedy Polska była drugą ojczyzną Pandy, wiele się zmieniło. Produkcja trzeciej generacji została w całości przeniesiona do Włoch po naciskach tamtejszych związków zawodowych. Mimo to Panda pozostawała w polskich cennikach aż do 2024 roku. Wtedy Fiat przeprowadził modernizację modelu i jednocześnie zmienił jego nazwę na Pandina. Zabieg ten miał przygotować miejsce dla zupełnie nowej konstrukcji – Grande Pandy.

Dziś oba modele są oferowane równolegle w polskich salonach. Czym różnią się od siebie obie Pandy i którą warto wybrać?
Fiat Pandina – miejski klasyk w nowym wydaniu
Fiat Pandina to de facto trzecia generacja Pandy, która zadebiutowała w 2011 roku. Zdaniem producenta jest to idealna propozycja dla osób poszukujących ekonomicznego i stylowego samochodu do codziennego poruszania się po mieście. Model łączy charakterystyczny design, nowoczesne systemy bezpieczeństwa oraz komfort użytkowania, który pozytywnie zaskakuje w tej klasie.

Pandina oferowana jest z jednym silnikiem. Jest to jednostka 1.0 Hybrid o mocy 65 KM współpracująca z sześciobiegową manualną skrzynią biegów. Samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 14,1–14,9 s i rozpędza się do 153–158 km/h. Nadwozie ma 368,6 cm długości, 171,4 cm szerokości i 155,1 cm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 230 cm. Pojemność bagażnika to 225 l.
Trzy wersje wyposażenia
Samochód występuje w trzech wersjach wyposażenia: Pop, Icon i Cross. Ceny rozpoczynają się od 64 100 zł za odmianę Pop. Następnie 67 000 zł za wersję Icon i 79 500 zł za topową odmianę Cross. Do wszystkich cen należy doliczyć 500 zł opłaty transportowej.

Już podstawowa wersja Pop oferuje bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa. Standardem są m.in. aktywny system utrzymania pasa ruchu, autonomiczne hamowanie awaryjne AEBS, inteligentny ogranicznik prędkości ISA, system wykrywania zmęczenia kierowcy, sześć poduszek powietrznych, tylne czujniki parkowania, manualna klimatyzacja, elektryczne szyby przednie oraz system Start&Stop. W tej odmianie znajdziemy również przygotowanie do montażu radia, stalowe 14-calowe felgi z kołpakami oraz manualnie regulowane lusterka boczne.
Optymalna: wersja Icon
Wersja Icon za dopłatą 2 900 zł wprowadza przede wszystkim rozwiązania poprawiające komfort codziennego użytkowania. Otrzymuje seryjny tempomat, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka, regulację wysokości fotela kierowcy, składaną tylną kanapę, pełnoprawną pięciomiejscową konfigurację z trzema zagłówkami i trzema pasami bezpieczeństwa z tyłu, a także radio DAB z 5-calowym wyświetlaczem i Bluetooth oraz wielofunkcyjną kierownicę sterującą systemem multimedialnym.

Topowa Cross
Topowa odmiana Cross wyróżnia się nie tylko stylistyką inspirowaną crossoverami, ale również najbogatszym wyposażeniem. Standard obejmuje elementy stylistyczne Cross z poszerzonymi nadkolami i relingami dachowymi, 15-calowe stylizowane felgi stalowe, przyciemniane szyby, automatyczne światła drogowe, światła przeciwmgłowe, czujnik deszczu i zmierzchu oraz 7-calowy ekran dotykowy z radiem DAB, obsługą Apple CarPlay i Android Auto.

Dodatkowo wersja Cross otrzymuje charakterystyczne wykończenie wnętrza z białą deską rozdzielczą, fotelami z monogramem i logo „Pandina”, żółtymi przeszyciami oraz tapicerką Seaqual wykonaną z materiałów pochodzących z recyklingu. Charakter modelu podkreślają również grafika małej pandy na felgach, napis „Pandina” na listwach bocznych oraz sitodruk na tylnej szybie.
Fiat Grande Panda to zupełnie nowa konstrukcja
Grande Panda nie jest następcą Pandiny, lecz całkowicie nowym modelem otwierającym nową rodzinę globalnych samochodów Fiata. Auto zostało zbudowane na platformie Smart Car koncernu Stellantis i urosło praktycznie w każdym wymiarze.

Przy długości niespełna 4 m (399,9 cm) plasuje się na pograniczu segmentów B i B-SUV, oferując znacznie więcej miejsca dla pasażerów oraz jeden z największych bagażników w swojej klasie. W zależności od wersji napędowej jego pojemność wynosi od 361 do 412 l.
Trzy napędy i bogatsze wyposażenie
W przeciwieństwie do Pandiny Grande Panda oferuje trzy warianty napędu. Podstawę stanowi benzynowy silnik 1.2 Turbo o mocy 100 KM z sześciobiegową manualną skrzynią biegów.

Wyżej w gamie znajduje się miękka hybryda 1.2 Hybrid o mocy systemowej 110 KM współpracująca z sześciobiegową przekładnią automatyczną eDCT. Trzecią propozycją jest w pełni elektryczna Grande Panda E z silnikiem o mocy 113 KM i akumulatorem o pojemności 44 kWh, zapewniającym do 320 km zasięgu według WLTP.
Ceny i wyposażenie
Ofertę podzielono na trzy poziomy wyposażenia – Pop, Icon oraz La Prima. Wersja benzynowa kosztuje odpowiednio 74 300 zł, 80 300 zł i 92 300 zł. Hybrydę wyceniono na 82 800 zł, 88 800 zł oraz 100 800 zł. Natomiast elektryczna Grande Panda kosztuje od 109 000 zł do 127 000 zł. Do wszystkich cen należy doliczyć 500 zł opłaty transportowej.

Już podstawowa odmiana Pop oferuje znacznie bogatsze wyposażenie niż Pandina. Standardem są m.in. aktywny system utrzymania pasa ruchu, autonomiczne hamowanie awaryjne z wykrywaniem pieszych i rowerzystów, asystent ruszania pod górę, czujnik zmierzchu, tylne czujniki parkowania, cyfrowy 10-calowy zestaw wskaźników TFT, usługi łączności, manualna klimatyzacja, elektryczne szyby przednie, kierownica z regulacją w dwóch płaszczyznach oraz uchwyt na smartfona.
Tutaj też jest wersja Icon
Odmiana Icon dodaje przede wszystkim rozwiązania zwiększające komfort i funkcjonalność. Otrzymuje reflektory Eco LED i tylne lampy LED, 16-calowe felgi Aero, system multimedialny Uconnect z 10,25-calowym ekranem dotykowym i funkcją bezprzewodowego screen mirroring, tempomat, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, elektryczne szyby z tyłu, półkę bagażnika oraz dodatkowe głośniki.

Dla tej odmiany przewidziano także pakiety Styl, Tech i Zima, pozwalające doposażyć samochód m.in. w kamerę cofania, automatyczną klimatyzację, nawigację, aluminiowe felgi czy podgrzewane fotele i kierownicę.
La Prima
Na szczycie gamy znajduje się La Prima, która oferuje praktycznie komplet wyposażenia dostępnego dla Grande Pandy. Standard obejmuje 17-calowe felgi aluminiowe, kamerę cofania, przednie i tylne czujniki parkowania, automatyczną klimatyzację, nawigację, reflektory LED, elektrycznie składane lusterka, deskę rozdzielczą z elementami wykonanymi z włókien bambusowych, przyciemniane szyby, relingi dachowe oraz liczne elementy wykończenia podnoszące komfort podróżowania. Dodatkowo w wersji La Prima można zamówić Pakiet Zimowy obejmujący podgrzewane fotele, podgrzewaną kierownicę i podgrzewaną przednią szybę.

Pandina czy Grande Panda? Którą wybrać?
Na pierwszy rzut oka oba modele mają wiele wspólnego – charakterystyczną sylwetkę i nazwę Panda. W praktyce są to auta dla zupełnie różnych klientów. Pandina pozostaje prostym, niedrogim samochodem miejskim, który kontynuuje historię trzeciej generacji Pandy.

Grande Panda jest natomiast znacznie nowocześniejszą konstrukcją, oferującą większe nadwozie, nową platformę, bogatsze wyposażenie oraz wybór napędów benzynowego, hybrydowego i elektrycznego. Dzięki temu oba modele mogą funkcjonować równolegle, nie konkurując bezpośrednio ze sobą. Jeśli dla kogoś liczy się przede wszystkim cena: trudno o tańsze nowe auto od Pandiny. Z kolei poszukujący bardziej modnego i mniej opatrzonego designu, większej przestrzeni, a także chętni na auto z napędem elektrycznym, powinni zwrócić się w stronę Pandy Wielkiej, czyli Grande Pandy.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Obserwuj nas w Google News.
Obserwuj nas na Google NewsCzytaj również

Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk

Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?

BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
Ostatnie artykuły
- Pułapka na kierowców. CBD jest legalne, ale policyjny test może wykazać narkotyk
- Kupno używanego auta przed wakacjami. Co sprawdzić, zanim wyruszysz w długą trasę?
- BYD pokazał limuzynę wielkości Mercedesa klasy S. Wszystko wskazuje na to, że trafi do Europy
- Płacą podwójnie, by chronić prawo jazdy. Tak robi co dziesiąty ukarany
- Niemcy tracą Chiny. Ich fabryki będą pracować na pół gwizdka. Padła szokująca prognoza
- SCT w Polsce to fikcja? Sprawdziliśmy oficjalny bilans mandatów
- Czy to największy problem samochodów elektrycznych? Wyniki nowych badań zaskakują
- Używana alternatywa dla Golfa. Ten Volkswagen daje więcej za podobne pieniądze
- Odmowa przyjęcia mandatu przestanie się opłacać. Stawki drastycznie wzrosną
- Robotaxi kontra człowiek. O wiele bezpieczniej jest jechać bez kierowcy