Nowe AMG już powstaje. Mercedes nie popełni znowu tego samego błędu
Mikołaj Adamczuk

Mercedes-AMG nie zamierza rezygnować z C63 po nieudanym eksperymencie z czterocylindrową hybrydą plug-in. Nadchodzi kolejny rozdział w historii modelu – a może nawet dwa?
- Obecny C63 z czterocylindrową hybrydą plug-in znika z oferty, a jego miejsce tymczasowo ma zająć sześciocylindrowy C53.
- Mercedes pracuje równolegle nad mocnymi napędami spalinowymi i elektrycznymi dla przyszłych AMG.
- Powrót V8 do obecnej generacji C63 jest wykluczony, ale przyszłe spalinowe C63 może nadjechać.
Mercedes-AMG C63 powstawał dawniej według prostej recepty. Bierzesz stosunkowo niewielką Klasę C, wkładasz pod maskę nieprzyzwoicie duży silnik i budujesz sedana, któremu pod względem oferowanych emocji bliżej do superauta, niż do… taksówki.
W W204 pracowało nawet wolnossące 6,2 V8, później W205 dostało podwójnie doładowane 4.0 V8. W obecnej generacji Mercedes wykonał jednak gwałtowny zwrot. Osiem cylindrów zastąpił czterema, a brak pojemności próbował nadrobić elektryfikacją i ogromną mocą.
C63 S E Performance dostało 2,0-litrowy silnik turbo i motor elektryczny przy tylnej osi. Efekt? 680 KM, 1020 Nm i 0–100 km/h w 3,4 s. Na papierze trudno było się przyczepić. Problem polegał na tym, że wielu klientów nie kupowało C63 tylko dla osiągów z tabelki i liczyły się dla nich też takie kwestie, jak emocje czy charakter. A z tym w czterocylindrowej hybrydzie bywało gorzej.
Mercedes później przyznał, że przecenił akceptację takiego rozwiązania. Teraz czterocylindrowe C63 zmierza do końca produkcji, a w Affalterbach ponownie układają plan dla tego oznaczenia.

Mercedes pracuje nad wersją spalinową i elektryczną
Najważniejszą wskazówkę dał Jörg Burzer, dyrektor techniczny Mercedes-Benz, w rozmowie z australijskim Drive.
Zapytany o przyszłość sportowych modeli z oznaczeniem 63 oraz możliwość równoległego rozwijania samochodów spalinowych i elektrycznych odpowiedział krótko: „pracujemy nad obiema wersjami”.
Gdy pytanie zostało doprecyzowane i padła możliwość oferowania spalinowego C63 obok elektrycznego odpowiednika, Burzer ponownie odpowiedział, że Mercedes pracuje nad obiema koncepcjami.
Nie jest to jeszcze oficjalne potwierdzenie dwóch seryjnych C63. Nie ma dat premiery, parametrów ani gotowej gamy. Wypowiedź jasno wskazuje jednak, że Mercedes nie zamierza traktować elektryfikacji jako jedynej drogi dla najmocniejszych AMG.
Cztery cylindry odchodzą. Wchodzi sześć
Zanim pojawi się kolejne C63, Mercedes ma uporządkować ofertę obecnej Klasy C.

Czterocylindrowe C63 S E Performance ma zniknąć, a rolę najmocniejszej spalinowej odmiany w odświeżonej gamie przejmie prawdopodobnie C53. I tutaj Mercedes idzie dokładnie w przeciwnym kierunku niż kilka lat temu – zwiększa liczbę cylindrów.
Samochód ma otrzymać 3,0-litrową rzędową szóstkę bez układu hybrydy plug-in. Punktem odniesienia jest nowy AMG GLC 53, w którym rozwinięty silnik M256 EVO generuje 449 KM oraz 600 Nm. Funkcja overboost pozwala przez 10 sekund zwiększyć moment do 640 Nm.
Nadal występuje tu 48-woltowa instalacja, ale cały układ jest znacznie prostszy i lżejszy od konstrukcji obecnego C63.
Jeszcze w 2022 roku Mercedes nazywał czterocylindrowe C63 „gamechangerem” i mocno podkreślał transfer technologii z Formuły 1. Kilka lat później najmocniejsza Klasa C ma wrócić do sześciu cylindrów, a sam znaczek C63 zostanie prawdopodobnie odłożony do czasu następnego rozdania.
V8 żyje, ale obecnego C63 nie uratuje
Wielu fanów AMG chciałoby oczywiście prostszego rozwiązania: wyjąć czterocylindrowy układ hybrydowy i ponownie zamontować V8. To się jednak w obecnej generacji nie wydarzy.
Mercedes potwierdził już wcześniej, że ośmiocylindrowe silniki pozostaną w gamie przynajmniej do połowy przyszłej dekady. AMG rozwija również nową generację V8 przygotowaną do kolejnych norm emisji.

Problemem jest cykl życia Klasy C. Model przeszedł już modernizację, a opracowanie, homologacja i dostosowanie obecnej konstrukcji do zupełnie innego silnika wymagałyby dużych nakładów na samochód, któremu zostało tylko kilka lat na rynku.
Mercedes tłumaczył to wprost ekonomią. Inwestycja musiałaby się zwrócić przed zakończeniem produkcji tej generacji, a czasu jest za mało.
Dlatego jeśli spalinowe C63 rzeczywiście wróci, znacznie bardziej prawdopodobna jest kolejna generacja Klasy C, czyli okolice końca dekady. Nie wiadomo jednak, czy oznacza to V8. Mercedes potwierdza jedynie, że rozwija duże silniki spalinowe i że równolegle pracuje nad przyszłością oznaczenia 63.
Elektryczne C63 może pojawić się wcześniej
Druga ścieżka jest prostsza, ponieważ Mercedes ma już gotową bazę. W kwietniu 2026 roku producent pokazał pierwszą całkowicie elektryczną Klasę C. Nie jest to elektryczna odmiana obecnego modelu ze zmienionym napędem, lecz osobna konstrukcja przygotowana od początku jako samochód na baterie.
C 400 4MATIC electric wykorzystuje architekturę 800 V, akumulator o pojemności użytkowej 94 kWh i może przyjmować do 330 kW podczas szybkiego ładowania. Najmocniejsza zaprezentowana wersja rozpędza się do 100 km/h w 4 s, a deklarowany zasięg sięga 762 km WLTP. Taka konstrukcja daje AMG gotowy punkt wyjścia do stworzenia znacznie mocniejszej odmiany.

Mercedes rozwija już własną technologię elektrycznych AMG na platformie AMG.EA. W nowym AMG GT SUV najmocniejsza wersja osiąga ponad 1100 KM, wykorzystując trzy silniki z przepływem osiowym i specjalnie zaprojektowany akumulator wysokonapięciowy.
Nie oznacza to, że przyszłe elektryczne C63 dostanie identyczny układ. Potwierdza jednak, że AMG dysponuje już techniką pozwalającą stworzyć elektryczną Klasę C o osiągach znacznie wykraczających poza zwykłe odmiany.
Dwie wersje rozwiązałyby problemy
Elektryczne C63 mogłoby wykorzystać najnowszą technologię AMG i rywalizować z nadchodzącymi elektrycznymi modelami BMW M. Spalinowe C63 odpowiadałoby na potrzeby klientów, którzy nadal oczekują silnika spalinowego, dźwięku i bardziej tradycyjnego charakteru.
Taki kierunek jest też zgodny z szerszą zmianą strategii Mercedesa. Producent przestał zakładać, że wszyscy klienci przejdą na napęd elektryczny w podobnym czasie i coraz częściej rozwija spalinowe oraz elektryczne odpowiedniki obok siebie.
Dla C63 może to oznaczać drugą szansę. Czterocylindrowa hybryda próbowała połączyć dwa światy w jednym bardzo skomplikowanym samochodzie. Kolejna generacja może zrobić coś odwrotnego – rozdzielić je i pozwolić klientowi wybrać.
Redaktor prowadzący OTOMOTO News. Wcześniej pracował jako zastępca redaktora naczelnego i wydawca w portalu Autoblog.pl, współpracował także z wieloma innymi mediami motoryzacyjnymi i nie tylko: zarówno internetowymi, jak i drukowanymi. Specjalizuje się w testach i premierach samochodów, ale nie stroni też od klasyków, historii i ciekawostek z najbardziej egzotycznych rynków. Prywatnie miłośnik aut z gwiazdą lub… wieloma gwiazdami na masce.
Otomoto.pl News to najnowsze informacje i aktualności motoryzacyjne oraz baza wiedzy na temat modeli, marek i danych technicznych. Chcesz być na bieżąco? Dodaj Otomoto.pl News do źródeł Google.
Dodaj do źródeł GoogleCzytaj również

Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”

Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby

Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?

Toyota testuje nową platformę. Nadchodzą duże zmiany w całej gamie

Twórca paryskiego przeboju odchodzi. Wielkie zmiany w wielkim koncernie

Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie
Ostatnie artykuły
- Volkswagen wstrzymuje prace nad nowym Golfem. „Nie możemy sobie na to pozwolić”
- Jak szybko znaleźć miejsce do parkowania przy cmentarzu? Sprawdziłem trzy sposoby
- Leasing dla nievatowca – czy się opłaca i jaki rodzaj wybrać?
- Toyota testuje nową platformę. Nadchodzą duże zmiany w całej gamie
- Twórca paryskiego przeboju odchodzi. Wielkie zmiany w wielkim koncernie
- Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Dziś otwarcie nowego fragmentu S7 w Krakowie
- 1500 zł zamiast 149 zł? Rząd szykuje nowe zasady przeglądów dla aut z USA
- Używane Volvo XC60 II – miliony klientów nie mogą się mylić? Typowe usterki, jaki silnik wybrać
- Prawie jak Land Rover, ale za 143 900 zł. Nowy SUV wjeżdża do Polski
- Widziałem nowego Volkswagena Tiguana. Najlepsze kryje się w środku